#41 Apteka marzeń

Czy wolno mi napić się wina,  obejrzeć film w telewizji, przeczytać książkę? Czy wolno mi uprawiać seks? (…) Czy matka. która ma chore dziecko, w ogóle może myśleć o sobie? A jeśli ściągnie tym złe wyniki? „Apteka marzeń Nataszy Sochy jest książką nietuzinkową. Do jej przeczytania przekonał mnie opis na okładce, który jest bardzo tajemniczy: Ola i Karolina poznają się w nietypowym miejscu, w nietypowej sytuacji. Dzieli… Czytaj dalej

#39 Biuro przesyłek niedoręczonych

Ale pamiętaj, w życiu czasem jest tak,  że dzisiaj nie masz siły,  jutro nie będziesz mieć ochoty, a pojutrza może już nie być Wiosna w pełni, temperatury śródziemnomorskie a mnie zachciało się przeczytać „Biuro przesyłek niedoręczonych” Nataszy Sochy. Nieważne, że opis wskazuje na historię, która jest związana z Bożym Narodzeniem: Do Biura Przesyłek Niedoręczonych trafiają listy i paczki, które nigdy nie dotarły do adresatów. Zuzanna zaczyna tam… Czytaj dalej

#36 Awaria małżeńska

Życie to nie wyścig, w którym gonimy  idealną wizję samych siebie. To również wpadki, błędy i drobne pomyłki. Warto pamiętać o jednym: nadmiar słodyczy potrafi w końcu zemdlić. Nadmiar doskonałości również. Tym razem chcę Wam zaproponować „Awarię małżeńską” N. Sochy, M. Witkiewicz. A z racji tego, iż dzisiaj jest Dzień Matki uważam, że ta pozycja świetnie nadaje się, aby z boku spojrzeć na swoją rodzinę oraz rolę… Czytaj dalej

#21 Kobiety ciężkich obyczajów

Romans z żonatym facetem to nie tabletka przeciwbólowa  dla kogoś,  kto nie jest pewien swojej atrakcyjności,  tylko niszczenie życia sobie i innym. Ostatnio natrafiam na książki pisane przez Nataszę Sochę. Jedne pozycje bardziej mi się podobają, inne mniej. Niemniej jednak w każdej z książek Nataszy Sochy poruszane są tematy trudne, które często zamiatane są pod dywan jako niewygodne. Jestem pełna uznania dla autorki, że ma odwagę… Czytaj dalej

#19 Rosół z kury domowej

Ustawianie sobie poprzeczki coraz wyżej i wyżej  staje się tak naprawdę zasadzką, w którą sami wpadamy. Chcemy być niezastąpione  i dlatego najchętniej wszystko robiłybyśmy same.  Tymczasem człowiek nie jest robotem.  Ma swoje granice wytrzymałości, odporność psychiczną,  wreszcie próg zwyczajnego zmęczenia. Hm, czy nie patrzymy z podziwem na inne kobiety, które potrafią perfekcyjnie prowadzić dom, są doskonałymi matkami i żonami. Po ludzku im zazdrościmy tych… Czytaj dalej