#60 Drzewa szumiące nadzieją

Na domiar złego władza jak tylko mogła  szczuła ludzi przeciwko sobie, bowiem skłóconym i nieufnym  motłochem łatwiej manipulować. Moja przygoda z sagą „Spacer Aleją Róż” Edyty Świętek trwa nadal. Porwana przez nurt dziejów opisanych w poprzednich tomach tej serii tj. Cień burzowych chmur oraz Łąki kwitnące purpurą czym prędzej wzięłam się do przeczytania „Drzewa szumiące nadzieją”, aby przekonać się jak potoczyły się… Czytaj dalej

#59 Łąki kwitnące purpurą

Jak mamy zginąć, to zginiemy (…) Lepsza szybka śmierć od bomby niż powolne umieranie  w poczuciu zagrożenia. Sagi mają to do siebie, że albo wciągają w historię danego rodu lub już po pierwszym tomie nie mamy ochoty czytać kolejnych tomów. W przypadku sagi Spacer Aleją Róż Edyty Świętek ja dołączyłam do szerokiego grona zwolenników rodu Szymczaków.  Po przeczytaniu Cień burzowych chmur czym prędzej zaczęłam czytać „Łąki… Czytaj dalej

#58 Cień burzowych chmur

Czego nie robi się dla propagandy,  aby pokazywać w świecie postępy,  których nie ma w rzeczywistości? Dzisiaj chcę Wam zaproponować „Cień burzowych chmur” Edyta Świętek. Jest to pierwsza część sagi Spacer Aleją Róż. Po przeczytaniu licznych opinii czytelników oraz opisu na okładce książki, doszłam do wniosku, że warto rozpocząć przygodę z rodziną Szymczaków. Na ową sagę dość długo czekałam, gdyż chciałam przeczytać całość, a z książkami w bibliotece… Czytaj dalej

# 53 Pudełko z marzeniami

Marzenia jednak się spełniają. Czasem trzeba im pomóc, a czasem po prostu chwilę poczekać. Lato w pełni, a co za tym idzie sezon ogórkowy. Mnie równiez dopadł. Spędziłam dwa pracowite dni na robieniu różnorodnych sałatek z ogórków na zimę. Ale wiadomo człowiek nie samą pracą żyje, trzeba też odpocząć. A jak nalepiej się wypoczywa? Oczywiście z książką! Tym razem wybrałam „Pudełko z marzeniami” Magdaleny Witkiewicz… Czytaj dalej

#52 Maraton do szczęścia

Często po daną książkę sięgam przypadkowo. Pomimo, że posiadam listę książek, które chcę przeczytać, to nie wykluczam możliwości, aby przeczytać coś co wpadnie mi w oko. I tak było tym razem. Okładka „Maratonu do szczęścia” Marty Radomskiej wręcz przyciągała mnie sielankowym zdjęciem. A biorąc pod uwagę, że mamy środek lata, to czas relaksu z filiżanką kawy czy herbaty w towarzystwie książki to miód na serce dla książkoholika. W dodatku intrygujący… Czytaj dalej

#51 Pierwsza na liście

Chciałabym, abyście w życiu były szczęśliwe. Czy jest na to gotowa recepta? Pewnie nie ma. Wszyscy chcieliby być szczęśliwi,  a na szczęście wpływa splot określonych wydarzeń. Określone miejsce, określony czas. Biorąc do ręki „Pierwszą na liście” Magdaleny Witkiewicz wiedziałam, że będzie to kolejna książka, która dostarczy mi ogromną dawkę emocji.  Pani Magda słynie z tego, że każda jej powieść dostarcza czytelnikowi niezapomniane wrażenia, zmusza do refleksji… Czytaj dalej

#50 Przekonaj mnie, że to ty

Po książkę „Przekonaj mnie, że to ty” Anny Karpińskiej sięgnęłam kierując się okładką i opisem zamieszczonym na jej tyle. Nie spotkałam się z twórczością tej autorki, więc było to jak randka w ciemno. Nie wiadomo czy będzie udana. Opis nie powiem ciekawy. Urszula nie potrafi pozbierać się po śmierci męża, więc Edyta, świeżo upieczona maturzystka, postanawia pomóc matce w prowadzeniu pensjonatu nad morzem. A jednocześnie próbuje dać sobie czas na podjęcie… Czytaj dalej