#5 Kocha, lubi, szpieguje
Z żalem muszę przyznać, że najprawdopodobniej związałam się z najbardziej rasowym przedstawicielem męskiego gatunku. Zapatrzonym w czubek własnego nosa i nic nierobiącym sobie z faktu, że odkąd straciłam pracę, moje życie stanęło na głowie, przez co potrzebuję nieustannego wspierania, pocieszania, pieszczenia, najlepiej połączonego z drapaniem po plecach i masażem stóp przy zastosowaniu kremu o zapachu kwiatu pomarańczy. Taki wizerunek głównej bohaterki „Kocha, lubi, szpieguje” roztacza przed nami… Czytaj dalej





