156/23 Okruchy lodu Patrycja Żurek

Maltretowane kobiety nad wyraz często broniły zębami i pazurami oprawców w imię jakiejś niepojętej miłości.

Okruchy

W niewielkiej wsi, gdzieś na Podkarpaciu mieszka Jarzębina, którą boleśnie doświadczył los. Na niektóre wydarzenia miała wpływ, co ją dodatkowo przytłacza. Na szczęście Jarzębina nie poddała się, chociaż wiele razy była u kresu sił. Postanowiła pomagać ludziom bez wyjątku, także tym którzy bronili się przed pomocą.

Lauri przyjechał do ciotki, bo chciał uporządkować swoje życie. Wiele spraw musiał przemyśleć i podjąć stosowne kroki. Jego przeszłość naznaczona jest bólem i brakiem bezpieczeństwa, a ostatnie wydarzenia były tylko kroplą, która przelała czarę goryczy.

Jarzębina i Lauri działają na siebie jak płachta na byka, a każde ich spotkanie aż iskrzy od emocji. Oboje są dumni i nie lubią, gdy stawia się im trudne pytania o przeszłość. Ale mimo pierwotnej niechęci, coś ich przyciąga do siebie.

“Okruchy lodu” to powieść składająca się z wielu warstw. Z początku mamy wrażenie, że będzie to słodka opowieść o przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Gdzie wszyscy w radosnym nastroju oddadzą się temu magicznemu czasowi. Ale to jest tylko pozór, bo pod przykrywką szczęśliwej społeczności rozgrywają się dramaty, te małe i te duże. I chociaż wiele osób próbuje pomóc potrzebującym, to oni nie zawsze chcą tej pomocy. A w małych społecznościach nic się nie ukryje, baczne oko sąsiada zauważy, gdy komuś dzieje się krzywda. To właśnie w tej społeczności jak w soczewce skupiają się problemy, które dotyczą wielu z nas i to nie zależnie od tego gdzie mieszkamy i jaki mamy status społeczny.

Autorka bez zbędnego lukru odkrywa mechanizm przemocy domowej i uzależnienia ofiary od kata. Piętnuje schematy, w których jesteśmy wychowywani, a które to skutecznie blokują w nas mechanizm obronny. Wstyd, upokorzenie, bezradność, ale też źle pojęta lojalność towarzyszą ofiarom, które nieustannie łudzą się, że pewnego dnia ich oprawca zmieni się i doceni ich oddanie.

Przemoc domowa to nie jedyny temat, który porusza autorka. Jak puzzle zbieramy kolejne dramaty ludzkie i układamy je w przejmujący obraz życia. Pracoholizm, uzależnienie od hazardu, alkoholizm czy trudne dzieciństwo, ich próby zmierzenia się z przeszłością, to wszystko składa się na życie bohaterów powieści. A ty czytelniku przeglądasz się w tych problemach jak w lusterku i dostrzegasz, że wiele z tych problemów dotyczy jeżeli nie ciebie, to z pewnością osób, które znasz. Wszystko to zostało opakowane w piękne okoliczności bieszczadzkiej przyrody i przygotowań do świąt Bożego Narodzenia.

“Okruchy lodu” wstrząsają czytelnikiem i nie pozwalają zapomnieć, że należy być uważnym na krzywdę, która dzieje się wokół nas. Ludzie często wstydzą się prosić o pomoc i przyznać się do porażki.

Dziękuję Patrycji Żurek oraz wydawnictwu Dragon za okazane zaufanie i możliwość objęcia patronatem książki.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 

Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

tytuł: Okruchy lodu
autor: Patrycja Żurek
wydawnictwo: Dragon
data wydania: 11.10.2023
ilość stron: 320
ocena: 8/10

Otagowano , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *