51/22 W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Operacja Berlińska t.1 Krzysztof Goluch

W tajnej służbie państwa – jak to jest?

Obowiązkiem każdego państwa jest stworzenie sprawnie funkcjonujących struktur wywiadu i kontrwywiadu. Zwłaszcza takiego państwa, który ma więcej wrogów niż przyjaciół.

Powiew historii

Czy są wśród was miłośnicy historii? Jestem przekonana, że wiele osób powie, że historia nie jest ich ulubionym przedmiotem, ponieważ w szkole zmuszano ich do wkuwania dat bitew, powstań, wojen czy nazwisk dowódców, królów itd. A wszystko to podane w ciężkostrawnej postaci poprzez czytanie uczniom podręcznika. Takiego scenariusza lekcji historii doświadczyła większość z nas. I nie dziwię się wam, że nie pałacie sympatią do historii. A co powiedzielibyście, gdyby historię zaserwowano wam w stylu gawędziarskim? Tak mimochodem przemycając ważne wydarzenia, które miały wpływ na dzieje ludzkości?

Tak oto uczynił Krzysztof Goluch, który jest pasjonatem historii naszego kraju. Na kartach wielotomowej powieści “W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Operacja berlińska” t.1 połączył fakty historyczne z fikcją literacką. Na nowo ożyły wydarzenia, które miały miejsce zaraz po odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Była to rewolucja na scenie politycznej i geograficznej. Po 123 latach niewoli zaczyna odradzać się państwo polskie. I nie jest to łatwa sprawa by scalić naród, stworzyć struktury państwowe i zapewnić bezpieczeństwo narodowi.

Kto jest twoim sąsiadem ma znaczenie

Ale w jednym przyznawał Niemcowi słuszność: Polska nie mogła istnieć. Było to sprzeczne z dalekosiężnymi planami Lenina. (…) Czy ten człowiek jest aż tak zaślepiony swoją nienawiścią do Polaków, by nie widzieć, że układ, który chce zawrzeć, jest początkiem końca jego ojczyzny? Naprawdę sądzi, że Lenin poprzestanie tylko na Polsce?

Niejednokrotnie przekonaliśmy się, że ma ogromne znaczenie, kto jest naszym sąsiadem. Czy to lokalnie, tuż obok naszej posesji czy globalnie – z kim graniczymy jako państwo. Ze względu na położenie geograficzne będziemy zawsze między Niemcami a Rosją, dwoma państwami, które co jakiś czas pokazują, że chcą dominować nad innymi państwami. I jak już wielokrotnie historia udowodniła, potrafią oni ze sobą współpracować i zawiązywać sojusze. Tak też było w 1919 r., gdy decydenci obu krajów próbowali odzyskać, to co utracili po I wojnie światowej. W dodatku musieli mierzyć się z Polakami, którzy za wszelką cenę starali się odbudować swoje państwo.

Nie tylko uformowali struktury wojskowe i je dozbrajali, ale też tworzyli struktury wywiadowcze. Zbierali materiały na wschodzie i zachodzie Europy. Wysyłali dyplomatów do państw zachodnich by pertraktowali jak najlepsze warunki dla Polski. Dzielnie walczyli o Gdańsk, Wielkopolskę, Prusy Wschodnie i Górny Śląsk na salonach politycznych i w walce zbrojnej. W pierwszym tomie mamy opisane powstanie wielkopolskie, które miało duże znaczenie dla naszego państwa.

Rosja zawsze będzie od Polski silniejsza. I bez względu na to, jakie formy ustrojowe miałyby te państwa.

Na układy nie ma rady! Ale czy na pewno?

Najmądrzejsi politycy głowili się nad zapewnieniem bezpieczeństwa Polakom. Dmowski i Paderewski stali na czele misji dyplomatycznej na konferencji wersalskiej, natomiast Piłsudski prowadził działania wojenne przeciw bolszewikom, a wszystko to w imię dobra kraju. Zdawali sobie oni sprawę jak wielkim zagrożeniem dla Polski jest Rosja.

Nie zapominajmy o Leninie, Dzierżyńskim, Stalinie i innych przedstawicielach bolszewików, którzy dali się we znaki nie tylko Polakom. Polityka, którą oni uprawiali opierała się na terrorze i bezwzględnym posłuszeństwie wobec władzy. Nie mieli żadnej litości wobec ludzi, których uznali za swoich wrogów. Za cel obrali sobie podbój innych narodów, by pokazać swoją siłę.

Zgadzam się z tobą, że Lenin nie wypuści z rąk żadnej z republik carskich. Ale jeśli my zajmiemy Kijów i stworzymy groźbę powstania niezależnej Ukrainy, to on tej groźby nie będzie mógł zlekceważyć. Bez Ukrainy Moskwa będzie zagrożona głodem. W dodatku Kijów to jest ich czuły punkt z przyczyn historycznych i będą robić wszystko, aby go odzyskać.

Podsumowanie

Powieść “W tajnej służbie II Rzeczypospolitej” przypadnie do gustu osobom lubiącym historię. Znajdą w niej wiele smaczków historycznych, o których nie koniecznie mówi się na lekcjach historii. Połączenie faktów z fikcją literacką sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Chociaż było kilka fragmentów historycznych, które swoją szczegółowością mogły przytłoczyć czytelnika. Akcja powieści dzieje się równolegle w kilku miejscach – w Wersalu, Berlinie, Moskwie, Warszawie i Wielkopolsce. Dzięki temu czytelnik otrzymuje pełny obraz wydarzeń jakie miały miejsce tuż po I wojnie światowej. W samym środku owych wydarzeń ścierają się działania wywiadów wielu państw. To od ich sprawności, sposobu działania zależy kto wygra i przechytrzy przeciwników. A stawka jest wysoka. Do lektury zachęcam też osoby, które zechcą spojrzeć na historię kraju jak na fascynującą walkę mocarstw i młodego państwa polskiego, które podnosi się z kolan po latach niewoli.

Minusem tej powieści jest tylko drobna czcionka, która może utrudnić czytanie osobom, które nie mają już sokolego wzroku.

Na blogu możecie przeczytać opinię o książkach “Czerwona zemsta” i “Czerwona zemsta II“, podsumowanie book tour “Czerwona zemsta” II edycjaI edycja, “Czerwona zemsta II” oraz wywiad z autorem.

Dziękujemy Krzysztofowi Goluch oraz wydawnictwu Novae Res za możliwość patronowania powieści “W tajnej służbie II Rzeczypospolitej”.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tą książkę, proszę podzielcie się z nami swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. 

Czekamy na Wasze komentarze. 

tytuł: W tajnej służbie II Rzeczypospolitej. Operacja berlińska t.1
autor: Krzysztof Goluch
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 8 kwietnia 2022
ilość stron: 392
ocena: 8/10

Tagi , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.