
Kochana, każda kobieta ma coś z wiedźmy. Kobieta widzi więcej, czuje więcej, a czasami przepowiada przyszłość. Potrafi zaczarować ludzkie serca dobrem i miłością albo też zgorzknieniem i wrogością. Wszystko zależy od tego, co wpuści do swojego wnętrza i czym je wypełni.
Dziewczyna z herbaciarni
Anastazja od dziecka miała pod górkę. Odrzucona przez rówieśników z powodu… No właśnie, bo była sierotą, była drobna i miała bardzo jasny kolor skóry, co bardzo kontrastowało z jej ciemnymi włosami. W dodatku była nieśmiała i nie potrafiła walczyć o swoje. Zadręczała się rozważaniami dlaczego rodzice oddali ją do sierocińca. Co z nią było nie tak, że nie potrafili ją zatrzymać i wychować. Wszystko to złożyło się, że stała się kobietą niepewną własnej wartości i bardzo łaknącej miłości. Taka postawa spowodowała, że stała się łatwą ofiarą dla przemocowca. Jej związek okazał się toksyczny i był usłany poniżeniem, łzami i bólem. Wszystko to znosiła z pokorą, ponieważ uważała, że nie zasługuje na miłość. Ale każdy dochodzi do ściany, to albo powie dosyć i odejdzie, albo da się zniszczyć. Dziewczyna wszystko postawiła na jedną kartę i zaczęła od nowa żyć
Myślała o tym, że każdy człowiek nosi w sercu swoją historię, kartę zapisaną marzeniami, tymi spełnionymi i tymi, które nie zostaną nigdy zrealizowane. Uczuciami – odwzajemnionymi lub zupełnie bezpodstawnymi. Pragnieniami.
„Dziewczyna z herbaciarni” Agaty Sawickiej to historia, która przyciąga jak magnes, począwszy od okładki, a skończywszy na treści. Autorka nie oszczędza Anastazji, która musi zmierzyć się nie tylko z bieżącymi problemami, ale też odnaleźć własną tożsamość. Dziewczyna pragnie odnaleźć rodziców i odkryć tajemnicę medalionu, który był w jej posiadaniu od niemowlęctwa.
I tym sposobem angażujemy się w odkrycie tajemnicy medalionu, ale to nie będzie łatwa sprawa. Autorka rzuca luźną uwagę o nim i już jesteśmy przekonani, że w końcu się to wyjaśni, i… Znowu musimy czekać i mamy wrażenie, że nigdy nie dowiemy się, bo Anastazja nie chce nic oficjalnie mówić. Jedyny trop jaki łapiemy to pałac w Bukowicach, na fasadzie którego znajduje się herb taki jak na medalionie.
Niekiedy zakładamy maski i zbroje, robimy wszystko, żeby ochronić się przed światem, ale w głębi serca nadal jesteśmy sobą.
Historia ta splata losy wielu bohaterów, których z pozoru nic nie łączy. Skrupulatnie chronią swoją przeszłość, marzenia i plany na przyszłość. Zderzamy się z licznymi niedomówieniami, nieporozumieniami i tajemnicami. A wszystko to w pięknych okolicznościach parku w Bukowicach, gdzie możemy napić się aromatycznej kawy, herbaty czy czekolady.
Dużo uczuć i emocji napotkacie, nie zawsze będą one pozytywne. Pojawi się nawet wątek kryminalny, który wprowadzi poczucie zagrożenia wśród mieszkańców pałacu.
A wszystko to podane jest w lekkiej formie, z ogromnym wyczuciem i delikatnością. To opowieść o odrzuceniu, samotności i poszukiwaniu korzeni, ale też o sile, empatii i ufności, że życie ułoży się. Dodatkowym bonusem są opisy przyrządzanych napojów przez Anastazję.
Na uwagę zasługuje też forma wydania książki. Duży druk sprawił, że z przyjemnością czytałam „Dziewczynę z herbaciarni”.


Czytam dla przyjemności objęło patronatem książkę “Dziewczyna z herbaciarni”.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Dziewczyna z herbaciarni
autor: Agata Sawicka
wydawnictwo: Szara Godzina
data wydania: 01.08.2025
ilość stron: 344
ocena: 8/10





