11/22 Eryk i Mela na tropie Świętego Mikołaja Gargaś Gabriela

Bądź­cie dla sie­bie przy­ja­ciół­mi. Ta­ki­mi na złe i dobre. Ta­ki­mi, któ­rzy sobie pomagają w trud­nych chwi­lach. Bo każde dziec­ko i do­ro­sły ma cza­sa­mi trud­ne chwi­le i wtedy trze­ba z nim po­roz­ma­wiać, wy­cią­gnąć na po­dwór­ko, za­py­tać, czy wszyst­ko jest do­brze. Mów­cie to, co my­śli­cie i co czu­je­cie. Jeśli jest wam do­brze, to mów­cie o tym gło­śno, ale jeśli coś spra­wi­ło wam przy­krość, też mo­że­cie o tym po­wie­dzieć.

Świat dzieci.

Mela i Eryk to rodzeństwo z którymi przeżyjemy przygodę. Na początku poznajemy całą rodzinę dzieci i wszystkich przyjaciół. Poznajemy ich z dziecięcego punktu widzenia, więc nieco mniej poważnie i po prostu z innej perspektywy. Babcia Danusia, która jest sympatyczna i bardzo zmartwiła się na wieść o tym, że jej wnuczek nie wierzy w Mikołaja. Opowiada im przed świętami historię narodzin małego Jezusa. 

Wszyst­kie rze­czy, które ro­bi­my z mi­ło­ścią i pasją, mają lep­szy po­smak i le­piej nam wy­cho­dzą.

Drogi Mikołaju!

Ale przecież głównym bohaterem jest tu Mikołaj, który wkracza do akcji na latających saniach i zabiera dzieci w podróż do swojej krainy. Pokazuje im swój dom, warsztat zabawek oraz magiczne pokoje. Nie powiem wam z czym ale mogę zdradzić, że wizyta u Mikołaja uczy dzieci o:

  • Dobrych uczynkach.
  • Przepraszaniu za złe czyny.
  • Miłości, która jest potrzebna i jednocześnie krucha.
  • O różnych rodzajach miłości.
  • O marzeniach, które nie są tylko życzeniami o zabawki.
  • Pomocnikach Mikołaja .
  • Domu dziecka.
  • Co daje nam dzielenie się.

Po­dróż była długa. Prze­la­ty­wa­li nad mia­sta­mi i wio­ska­mi, mo­rza­mi i oce­ana­mi. La­sa­mi i rów­ni­na­mi. Z góry świat wygląda ina­czej, pięknie i ma­gicz­nie. W końcu ob­ni­ży­li lot i do­tar­li do kra­iny po­kry­tej białą, grubą war­stwą śnie­gu. Sanie de­li­kat­nie opa­dły na puch i za­trzy­ma­ły się przed bramą,

Rodzina Eryka i Meli

Dobre uczynki.

Książka ta wnosi ciepłe uczucia do małych serduszek i tych większych. W magicznym świątecznym czasie wszystko jest możliwe a wystarczy przypomnieć o miłości, której każdy z nas przecież potrzebuje. Oraz o czynieniu dobra i przepraszaniu za złe uczynki.  Autorka w zgrabny sposób przeskakuje między poważnymi sprawami do żartobliwych scen przy których dzieci wybuchają śmiechem. Zwraca uwagę na więzi rodzinne i przyjaźń.

Tak wła­śnie: to nie są jego ko­le­dzy, ale przy­ja­cie­le. Bo przy­ja­ciel to ktoś wię­cej niż ko­le­ga. To taki ktoś, komu mo­żesz po­wie­dzieć o swoim szczę­ściu i nie­szczę­ściu, a on cię wy­słu­cha. To taki ktoś, kto za­wsze wyj­dzie na dwór, gdy po niego przyj­dziesz. No chyba że ro­dzi­ce mu nie po­zwo­lą. Ale wtedy przy­ja­ciel jest uspra­wie­dli­wio­ny.

Bohaterowie spędzą z Mikołajem trochę czasu, dzięki temu mogą go lepiej poznać i posłuchać jego barwnych opowieści i dobrych rad. Mikołaj widział wiele rodzin, przeczytał wiele listów i zna uczynki oraz marzenia dzieci. Dlatego tak pięknie potrafi opowiadać o rodzinach, miłości a nawet o trudnych sytuacjach które je spotykają. Jednak wtedy rodziny potrzebują jeszcze więcej miłości i wsparcia. Które podczas świąt mogą otrzymać. Wspomina o chorych dzieciach oraz o dzieciach z domu dziecka. Dzięki poruszeniu takich trudnych tematów możemy uwrażliwić dziecko na różne sytuacje swoich rówieśników. Poniżej znajdziecie piękne cytaty, które przeniosą was do magii tej historii.

Magiczne cytaty :

W środ­ku – pod­niósł wiecz­ko – znaj­du­ją się kar­tecz­ki, a na nich wy­pi­sa­ne uczyn­ki. Każdy z nas ma swo­je­go anio­ła stró­ża. Nie­wi­dzial­ne­go, który cho­dzi za nami krok w krok. Każ­de­go mie­sią­ca anioł­ki zla­tu­ją się tutaj, by wło­żyć do skrzy­necz­ki od­po­wied­nie kar­tecz­ki.

-Wi­dzi­cie – cią­gnął Mi­ko­łaj. – Nie wszyst­kie dzie­ci chcą za­baw­ki. Nie­któ­re chcia­ły­by na przy­kład być zdro­we.
– I co ro­bisz, Mi­ko­ła­ju, żeby dzie­ci wy­zdro­wia­ły? – za­py­tał Eryk.
– Od le­cze­nia dzie­ci są le­ka­rze. – Daję moc le­ka­rzom i pie­lę­gniar­kom, aby mieli siłę i mą­drość po­trzeb­ną do wła­ści­we­go le­cze­nia ludzi. Aby star­czy­ło im sił na ca­ło­noc­ne dy­żu­ry.
Ma­rze­nia można speł­niać na różne spo­so­by. Wle­wam też w serca na­dzie­ję, a nie­któ­re po­bu­dzam do tego, by na nowo po­ko­cha­ły swo­ich bli­skich, in­nych ludzi.

Bo to pokój wy­peł­nio­ny mi­ło­ścią. Pokój mi­ło­ści. Mela zmarsz­czy­ła nosek.
– Dla­cze­go więc musi być spe­cjal­nie chro­nio­ny?
– Bo mi­łość łatwo jest skrzyw­dzić, zra­nić i stra­cić – po­wie­dział z po­wa­gą w gło­sie Mi­ko­łaj.


Co zrobić kiedy dzieci przestają wierzyć w świętego Mikołaja ? Przeczytać im tę książkę ! Pełną humoru, magii świąt, ciepła oraz miłości do świata i ludzi.
Podzielcie się z nami swoimi wrażeniami na temat książki, jeżeli też ją czytaliście. A jeśli nie może polecisz nam coś w podobnym klimacie i tematyce? Bajka ląduje w Kąciku Krzysia.

Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „11/22 Eryk i Mela na tropie Świętego Mikołaja Gargaś Gabriela

  1. Magdalena komentarz:

    Koniecznie z Chłopakami muszę przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.