132/21 Nasze własne niebo Marianna Góralska

Miłość wymaga wiele poświęcenia, uwagi, że trzeba ją pielęgnować, dbać o nią, bo w codziennym życiu szybko powszednieje. Jednak kiedy masz koło siebie właściwą osobę, czujesz, że jest tak, jak być powinno, a piękno jest we wszystkim co cię otacza.

Są dni, które sprawiają, że mam ochotę na lekką lekturę. Taką, która dostarczy mi trochę rozrywki, pozwoli oderwać się od codziennych problemów i sprawi, że wprowadzi mnie w dobry nastrój. I taka jest właśnie powieść “Nasze własne niebo” Marianny Góralskiej, która przykuwa wzrok swoją okładką i fabułą. Wprowadza ona czytelnika w sielski klimat, sugerując błogi czas wakacyjny, dorzucając łyżkę dziegciu, by nie było zbyt słodko. Bo życie to nie jest bajka, o czym każdy z nas wie.

Ale co tak naprawdę skrywa ta powieść? Jest to historia Magdy i Rafała. Dwojga młodych ludzi, którzy zostali skrzywdzeni przez najbliższe im osoby. Ich poranione serca, nieufność wobec płci przeciwnej sprawiły, że bez reszty oddali się pracy. Uciekając od wspomnień i pamiętając o bolesnych doświadczeniach osobistych, nie chcą angażować w żadne związki. Do czasu, gdy przewrotny los zetknie ich ze sobą. Od tego momentu zacznie się ich swoista walka z własnymi pragnieniami i zasadami.

Czasami rozstania są potrzebne – stwierdziła filozoficznie babcia. – One uświadamiają nam , ile ten ktoś dla nas znaczy. A miłość ta prawdziwa, nigdy nie jest prosta, Madziu.

Miłość ponad wszystko

O miłości zawsze warto pisać, bo jest piękna i nadaje sens naszemu życiu. Bez niej jesteśmy jak puste naczynia. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka – powiedziała w zamyśleniu babcia.

O miłości i jej wszelkich odcieniach napisano wiele książek. Jednak ile by ich nie powstało, to i tak każda będzie inna. Każdy z nas jest niepowtarzalny, tak jak jego miłość. Przekonali się o tym Magda i Rafał, gdy ich drogi zeszły się pewnego dnia. Coś między nimi zaiskrzyło. Bronili się przed uczuciem na wszelkie sposoby. Jednak jakaś siła przyciągała ich do siebie i nie dawała o sobie zapomnieć. I mimo, że na początku mogło wydawać się, że Rafał , który był szefem Magdy, wykorzystuje swoją pozycję zawodową, i że jest to niewłaściwe, to rozwijające się uczucie między nimi okazało się, że jest silniejsze. Czytając powieść mogłam poznać przemyślenia obojga bohaterów, gdyż każde z nich jest narratorem swojej wersji wydarzeń. Dzięki temu zbiegowi literackiemu mogłam lepiej ich poznać.

Na uwagę zasługuje babcia Magdy. Starsza pani z dużym bagażem własnych doświadczeń życiowych jest babcią, którą każdy z nas chciałby. Nie jest wścibska i przemądrzała, ale bardzo wyrozumiałą osobą, która w uwagą potrafi słuchać i nie krytykować. Za to chętnie doradzi, ale wybór pozostawia wnuczce. Bo to właśnie Magda sama musi podjąć decyzje, od których zależy jej przyszłość. Z przyjemnością czytałam dobre rady babci, wiele z nich zaznaczyłam w książce. Z wami dzielę się tylko kilkoma cytatami. Mam nadzieję, że zachęca was by przeczytać “Nasze własne niebo”

Spokój i szczęście

Autorka w niezwykle ciekawy sposób potrafi opisać piękno przyrody mazurskiej. Oddać jej niepowtarzalny urok i zwrócić uwagę na walory pojezierza mazurskiego. Z przyjemnością czytałam te opisy.

Ważną rolę w czytanej powieści zajmują relacje rodzinne i damsko – męskie. Czasami tak życie się układa, że mamy lepszy kontakt z dziadkami niż z rodzicami. I to właśnie dziadkowie pokazują nam co jest ważne w życiu i dają nam poczucie bezpieczeństwa. Taka właśnie była babcia Magdy. Bez zbędnych pytań przyjęła do siebie wnuczkę. Dała jej czas na uporanie się z własnymi problemami, ale też poświęciła swój czas by z nią rozmawiać. Właśnie, rozmawiać. A nie uprawiać monologów moralizatroskich i krytykować postępowanie dorosłej wnuczki. Jakże często zapominamy, że to druga osoba sama musi podjąć decyzję i na siłę staramy się uszczęśliwić ją własną wizją jej szczęścia. Niestety tak to nie działa. Babcia Ludmiła posiadła mądrość życiową, która sprawiała, że każdy czuł się dobrze w jej towarzystwie. Potrafiła słuchać i nie oceniać, dając tym samym słuchaczowi możliwość podjęcia własnej decyzji. Takiej babci życzę każdemu z was.

A pomyślałaś o tym, że uciekając tracisz coś wyjątkowego? Coś, czego możesz już więcej nie doświadczyć?

Podsumowanie

Polecam wam książkę “Nasze wspólne niebo”, gdy zapragniecie przeczytać historię dającą nadzieję na lepsze jutro. Jest to powieść o dawaniu sobie szansy, poszukiwaniu szczęścia i własnego miejsca na ziemi. I może wydawać się, że jest to bajka o współczesnym kopciuszku – on jest bogaty, ona jest stażystką, to kto powiedział, że uczucie nie może ich połączyć.
Książkę czyta się szybko dzięki lekkiemu stylowi pisarskiemu autorki. W dodatku na uwagę zasługuje czcionka przyjazna dla oka. Co w przypadku wielu osób mających kłopot ze wzrokiem czy czytających dużo, ma ogromne znaczenie.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Marianny Góralskiej.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Nasze własne niebo
  • autor: Marianna Góralska
  • data wydania: 16 sierpnia 2021
  • wydawnictwo: Ridero
  • ilość stron: 253
  • ocena: 7/10
Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

3 odpowiedzi na „132/21 Nasze własne niebo Marianna Góralska

  1. Ewcia komentarz:

    Skończyłam.Powiem Ci ze ta książka jest Genialna :-)w tej książce nie brakuje emocji(popłakałam się).to Świetna Ksiązka o Milosci i drugiej Szansie,o wspomnieniach Z dzieciństwa.Dużo w niej wzruszeń,tęsknoty oraz dobrych i zlych emocji .Jest To Magiczna Książka.Niewiem co jeszcze napisac 🤗😮bo jestem w Szoku

  2. Grazyna st. komentarz:

    Zapisuję tytuł. Jestem bardzo zachęcona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *