106/21 Krok do miłości Sylwia Kubik

Człowiek żyje z myślą, że ma dużo czasu przed sobą. Pracuje, cieszy się drobnostkami, smuci, śmieje i płacze. Zostają po nim tylko przedmioty, które w krótce pokrywa kurz.

Kilka słów o książce

Dzisiaj wybierzemy się w podróż na Żuławy do małej wioski, w której rozgrywa się akcja powieści “Krok do miłości” Sylwii Kubik. Jest to moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Wcześniej miałam możliwość przeczytać “Pod naszym niebem” oraz “Miłość pod naszym niebem”.

Tym razem dałam się oczarować “Krokowi do miłości”. Na kartach powieści łączą się losy Ewy, Kamila, Bronka i Matyldy. Z początku może się wydawać, że będą to odrębne historie. Ale już po kilku rozdziałach możemy przekonać się, że przewrotny los doprowadzi do spotkania bohaterów. Każde z nich z innego powodu mieszka w Krasnymstawie. Bronek jest starym mieszkańcem wsi. Matylda powraca do miejsca, w którym spędziła dzieciństwo. Kamil zakochał się w przepięknych krajobrazach Żuław i postanowił tam osiedlić się, prowadząc gospodę z regionalnym jedzeniem. Jest jeszcze Ewa, młoda dziewczyna, z którą życie obeszło się bardzo brutalnie. Postanawia ona zamieszkać w domu odziedziczonym po babci. Czy chęć zamknięcia przeszłości i próba dokonania zmian w swoim życiu powiedzie się? Odpowiedź znajdziecie w książce 😉

Trudne decyzje

Wiele osób godzi się na życie jakie prowadzą z wygodnictwa lub nie widzą szansy na zmianę swojego położenia. Kamil wychował się w rodzinie dobrze sytuowanej, w której matka “twardą ręką” wyznaczała kolejne kroki w rozwoju dzieci. Nie pozwalała im na realizację własnych marzeń. Przez długi czas Kamil godził się na to, by mieć święty spokój. Nawet bez zmrużenia oka przyjął ofertę pracy w firmie ojca. Pewnego dnia stwierdził, że już ma dosyć życia pod kloszem opiekuńczej a zarazem despotycznej matki. Postanowił spróbować swoich sił w prowadzeniu gospody. Na wsi odzyskał spokój, a przy okazji poznał smaki regionalnej kuchni.

Była to trudna dla niego decyzja, a zrazem bardzo odważna. Matka nie chciała pogodzić się z wyborem syna. Nieustannie prawiąc mu kazania jak wielki błąd popełnia i zaprzepaszcza swoje szanse na lepsze życie. Zapomniała o jednym, to co jest dobre dla niej. nie musi być dobre dla jej dzieci. Niestety wielu rodziców o tym zapomina, że ich dzieci dawno stały się dorosłe i muszą nauczyć się żyć na własny rachunek, pozwalając im popełniać błędy i poszukiwać własnego miejsca w życiu.

Jest taki rodzaj spraw, które człowiek musi przetrawić, żeby je zrozumieć lub zaakceptować. Ingerencja z zewnątrz mogłaby tylko zafałszować obraz albo wymusić pozorowanie, że wszystko jest już dobrze. Takie zakłamywanie rzeczywistości przynosi więcej szkody niż pożytku. Lepiej niekiedy dać spokój i pozwolić człowiekowi, żeby zrozumiał samego siebie

Szanuj siebie, bo nikt nie zrobi tego za ciebie

Wiele jest prawdy w powyższym stwierdzeniu. Każdy zasługuje na szacunek, ale to on sam musi wyznaczać granice, których nie wolno nikomu przekraczać. Niestety Ewa zapomniała o tym. Pragnąc wyrwać się z domu, w którym nie zaznała miłości, a tylko szykany i poniżenie, bez wahania zaangażowała się w związek ze starszym mężczyzną. Nie myślcie sobie, że to był emeryt. Oj nie. Michał był zadbanym, eleganckim mężczyzną ok. trzydziestki, który zawrócił w głowie już nie jednej młodej dziewczynie. Ewa skusiła się na piękne słowa i marzenia o szczęśliwym domu. Prawda o jej związku okazała się brutalna, ponieważ jak to mówią wpadała z deszczu pod rynnę. Jej wybranek okazał się tyranem i damskim bokserem. Posunął się też do przemocy seksualnej. A mimo to dziewczyna nadal starała się wierzyć, że on ją kocha tylko miał gorszy dzień, dlatego wyładował swoją złość na niej.

Teraz możecie sobie wyobrazić w jakim stanie psychicznym znajdowała się Ewa. Dziewczyna tak bardzo chciała być kochana, że zapomniała być czujna, gdy ktoś chce zrobić jej krzywdę. Musiała przebyć daleką drogę, przemyśleć wiele spraw i przewartościować swoje życie. A teraz pomyślcie czy w waszym otoczeniu nie ma takiej kobiety, która tkwi w toksycznym związku i nie ma odwagi by się z niego wyrwać. Może potrzebuje przyjacielskiej rozmowy, by mogła uświadomić sobie, że są osoby, którym zależy by była szczęśliwa?

W życiu trzeba walczyć. I o swoje racje, i ze słabościami i ze strachem. Mądre to powiedzenie, tylko cholernie trudne do zrealizowania w praktyce.

Tajemnice

Bohaterowie mają to do siebie, że lubią skrywać tajemnice. Matylda, babcia Kamila, dopiero przyjeżdżając do wnuka opowiedziała mu swoją historię. Odkryła przed nim wiele bolesnych wspomnień z dzieciństwa. Tajemnicę skrywa też dom, który po okazyjnej cenie nabył Kamil. W owym domu dzieją się dziwne rzeczy, a okoliczni mieszkańcy nazywają go nawiedzonym domem.

Emocje

“Krok do miłości” jest historią przepełnioną całą paletą emocji, od negatywnych do pozytywnych. W niektórych momentach miałam ochotę potrząsnąć Ewą i krzyknąć jej “dziewczyno ratuj się, nie daj się poniżać”, “uwierz w siebie, a poradzisz sobie z każdą przeciwnością losu”! Ale dobrze tak mówić, gdy jest się postronnym obserwatorem. Jeżeli samemu jest się zaangażowanym w daną sytuację, to nic nie jest proste. Często własne emocje i chęć przekonania siebie, że wcale nie jest tak źle, można wytłumaczyć tylko tak, że działa jakiś mechanizm. Mechanizm, który ma sprawić, że ofiara żyje w iluzji i nie dopuszcza do siebie prawdy.

Podsumowanie

Autorka podarowała nam historię, w której dobro przeplata się ze złem. Pokazuje jak wiele czasami trzeba włożyć pracy, by odmienić swój los. I nie chodzi tu o pracę fizyczną, ale sposób myślenia o sobie. Dać sobie szansę by uwierzyć, że jesteśmy w stanie drobnymi krokami wprowadzać zmiany w postrzeganiu nas przez inne osoby. Bardzo ważna jest tu asertywność i empatia. Jest to historia o przebaczaniu, miłości, przyjaźni, ale też toksycznych związkach, wykorzystywaniu ludzi.

W książce znajdziecie opisy poszczególnych regionalnych potraw. Ja czytając o nich, miałam ochotę sprawdzić przepis i zrobić takie danie. Nie zabraknie kilku ciekawostek o historii Żuław, w tym architekturze.

Żałuję tylko jednego, że powieść skończyła się w takim momencie, że byłam zła za tak nagłe zakończenie. Czułam się, jakby ktoś przerwał mi czytanie. A ja chciałam dowiedzieć się tylu rzeczy. Wiele pytań pozostało bez odpowiedzi. Na szczęście 1 września ma ukazać się drugi tom “Tajemnica z przeszłości”, który chętnie przeczytam.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Otwarte,

“Krok do miłości” możecie kupić w taniaksiazka.pl oraz booktime.pl.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami. Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Krok do miłości t.1
  • autor: Sylwia Kubik
  • data wydania: 14 lipca 2021
  • wydawnictwo: Otwarte
  • ilość stron: 412
  • ocena: 8/10

Tagi , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „106/21 Krok do miłości Sylwia Kubik

  1. Grazyna st. mówi:

    Na pewno kiedyś dotrę do tej nowej serii. A może poczekam na całość i wtedy dopiero kupię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *