82/20 Miłość pod naszym niebem Sylwia Kubik

Przeszłości nie zmienimy,
ale póki żyjemy, to mamy wpływ na nasze wybory.
 
Dzień dobry!
I oto kolejna książka za mną, którą miałam przyjemność przeczytać podczas urlopu będąc w bardzo pięknym i klimatycznym miejscu w Martianach na Mazurach. W tym uroczym hotelu, który znajduje pośród pięknej przyrody oddałam się lekturze “Miłość pod naszym niebem” Sylwii Kubik.

Kolejny raz dałam się porwać cudownej powieści, której akcja toczy się własnym, wolnym rytmem, ale nie nudnym. Powróciłam z wizytą do Hani, Karoliny i ich najbliższych.  Oczywiście nie można zapomnieć o pani Helenie, dobrym duchu Brzozówki. Było to miłe spotkanie z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. 
Podglądając życie bohaterów każdy z nas może znaleźć postać, z którą będzie się identyfikował. Problemy mieszkańców Brzozówki mogą być naszymi problemami, ponieważ nie są one wydumane, ale z życia wzięte. Wiele osób zmaga się z troską o własne dzieci, by zapewnić im nie tylko poczucie bezpieczeństwa materialnego, ale też duchowego. Każdy chce przecież przekazać dzieciom wartości, którym warto być wiernym i z dumą patrzeć, że trud włożony w wychowanie nie poszedł na marne, a dzieci wyrastają na odpowiedzialnych młodych ludzi.
Wiele kobiet doświadcza późnego macierzyństwa. Jest to ogromna radość, ale też strach czy z ciąża przebiegnie bez problemów i dziecko będzie zdrowe. Ważne w takiej sytuacji jest, aby mieć wsparcie najbliższych nam osób, które dają ogromną dawkę pozytywnych uczuć. Gamę emocji, które towarzyszą kobiecie będziecie mogli poznać w trakcie lektury. 
W Brzozówce pojawi się dziewczyna, która wprowadzi trochę zamieszania w życiu mieszkańców. I nie będzie to jej celowe działanie. Jedni poczują się zagrożeni jej obecnością, a inni trochę zepchnięci na dalszy plan. Kto będzie nieufny wobec Margarethe? Nie powiem wam. Sprawdźcie sami.
Na pewno jesteście ciekawi co u Wiktorii. Jestem pod wrażeniem jak ta młoda dziewczyna walczy o siebie, by wyrwać się ze środowiska, w którym nie ma dla niej przyszłości. Chce uczuć się  i zdobyć pracę, by pomóc swojemu rodzeństwu. Niestety nie ma wsparcia ze strony matki, która uważa, że państwo da na życie i nie trzeba nic robić. Matka Wiktorii chętnie korzysta ze wsparcia z opieki społecznej. Wiktoria nie chce tak żyć, a raczej egzystować. Na szczęście wspiera ją Tomek i jego rodzina. 

“Miłość pod naszym niebem” jest powieścią o miłości, która ma wiele barw. Przypomnicie sobie pierwszą miłość z całą jej intensywnością i niewinnością. Posmakujecie miłości dojrzałej, takiej na dobre i złe, gdzie małżonkowie są dla siebie ogromnym wsparciem i często swoje uczucia wyrażają poprzez czyny. Będzie też o miłości trudnej, naznaczonej wieloma pretensjami i nieporozumieniami. Uwierającej jak kamień w bucie. Ale możliwe będzie odbudowanie wzajemnych relacji poprzez wybaczenie sobie wzajemnych krzywd. Najtrudniej przyznać się do własnej porażki i pomyłki, a następnie przeprosić za swoje zachowanie. Coś o tym wie Stefan. Z pozoru nie potrzebuje nikogo, ale coraz bardziej doskwiera mu tęsknota za synami, którzy zerwali z nim kontakt.
Będzie też o samotności, która dla nikogo nie jest dobra. Weronika poprzez swoje złośliwości ukrywa prawdziwą twarz. Zdaje sobie sprawę, że swoim postępowaniem zraża wszystkich wokół siebie. Ale to jest silniejsze od niej. Prawić przykre uwagi domownikom i dziwić się, że nikt nie docenia jej dobrych chęci. Według mnie, jest to jej maska, która ma chronić ją przed zranieniem jej uczuć. Kobieta panicznie boi się przyznać, że potrzebuje bliskości swojej rodziny.
Oprócz tego zobaczycie życie zwykłych ludzi, które jest wytyczane przez pory roku. Święta, które są celebrowane przez społeczność wsi. Przygotowania do świąt potrafią jednoczyć ludzi. Każdy z nich utożsamia się ze społecznością pośród, której mieszka.
Poznacie również smak walki o realizację własnych marzeń, która nie zawsze jest łatwa. Ale przy pomocy dobrych ludzi wszystko można osiągnąć.  
Oczywiście echa bolesnej przeszłości upomną się o swoje prawa. Po wielu latach ludzie zrozumieją, że należy pamiętać o swoich przodkach mimo że nie zawsze są to przyjemne wspomnienia.

Samo zakończenie wydawało się takie idylliczne. Bohaterowie doszli do porozumienia, wyjaśnili sobie wszystkie niedomówienia. Ale … pani Sylwia nie byłaby sobą, gdyby nie zostawiła kilka wątków niedokończonych.  Więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejny tom  o mieszkańcach Brzozówki.

A czy polecam wam “Miłość pod naszym niebem”? Oczywiście. Tylko najpierw przeczytajcie pierwszy tom “Pod naszym niebem”, aby być na bieżąco z wydarzeniami z życia bohaterów Brzozówki. Moja opinia o “Pod naszym niebem” znajduje się tutaj.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

Czekam na Wasze komentarze. 

tytuł: Miłość pod naszym niebem
autor: Sylwia Kubik
wydawnictwo: eSPe
data wydania: 26 czerwca 2020
ilość stron: 354
ocena: 8/10


Dodaj do zakładek Link.

7 odpowiedzi na „82/20 Miłość pod naszym niebem Sylwia Kubik

  1. Femina domi mówi:

    Nie przepadam za obyczajówkami. Rzadko po nie sięgam, choć jak już sięgam to rzadko się rozczarowuję 😉 Jednak mimo to na tę raczej się nie skuszę. Pozdrawiam 🙂

  2. grazyna mówi:

    Wspaniała recenzja. Lubię powieści wydawane w wydawnictwie eSPe.

  3. Dziękuję za miłe słowa.

  4. Szanuję twoją szczerą odpowiedź. Mam nadzieję, że znajdziesz u mnie inną książkę, która cię zainteresuje.

  5. Anonimowy mówi:

    Cudowna mega wciągajaca powieść. DZIĘKUJĘ

  6. Anonimowy mówi:

    Świetna recenzja. Cudowni bohaterowie wciągnęłam się na maksa:-) Wróciły piękne wspomnienia z wakacji na wsi. Dom pachniał piątkowymi plackami ziemnaczanymi

    Cudowna książka.

    Dziękuję Pani Sylwio. A tak myślałam, że zawarte są w ksiażce prawdziwe fragmenty:) Wszystkiego dobrego

  7. Anonimowy mówi:

    Świetna recenzja. Przyznam, że nie przepadadała za takimi ckliwymi ksiażkami, ale mimo to sięgnęlam po egzemplarz tej powieści i się wciągnęlam w życie Brzozówki i wróciły miłe wspomnienia z dzieciństwa z wakacji na wsi u kochanej babci gdzie dom wypelniony był zapachem placków ziemniaczanych i robionym chlebkiem i masełkiem i przepysznym ciastem drożdzowym��

    Dziękuję za piękną recenzje i Życzę miłego i słonecznego dnia☀️☀️☀️☀️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *