#20 Cuda i cudeńka

Wstyd jest wtedy, kiedy odwracamy wzrok i udajemy, 
że nie dostrzegamy, jak bardzo ktoś tej pomocy potrzebuje.
W głowie kłębią się jeszcze ostatnie wydarzenia z książki “Cuda i cudeńka” Agnieszki Olejnik. Do książki zabierałam się długo, bo od zeszłorocznych świąt Bożego Narodzenia. Ciągle coś stawało na przeszkodzie  aby zabrać się za czytanie. Oczywiście jest to pozycja z serii “chcę przeczytać”. List napisałam z długą listą książek, które chętnie bym zobaczyła pod choinką, wśród nich były “Cuda i cudeńka”. I nie zawiodłam się, dzieci sprawiły mi piękny prezent, wśród stosu podarowanych książek była ona. Jak to mówią czas urzędowy minął, więc zabrałam się do czytania moich zaległości :). 
Jest to historia rodziny Botulów i mieszkańców przepięknej kamienicy, której strzegą herubini. Podobno mają cudowną moc spełniania marzeń.  Poznajemuy przesympatyczną Helenę Botulę, dla znajomych Lena, która na prośbę ojca podejmuje sie opieki nad chorą babcią Mieczysławą. Niby nic dziwnego. Rodzina jest od tego aby w sytuacjach kryzysowych sobie pomagać, tak została wychowana Lena. Dziwne a zarazem niezrozumiałe jest to, że babcia Miecia nigdy nie chciała utrzymywać kontaktu ze swoją synową i wnuczką. Syna ledwie toleruje. Ale jak to bywa w życiu, los jest przewrotny. Lena przyjeżdża do Lubska, aby zamieszkać z babcią i się nią opiekować, a że jest osobą bardzo pozytywnie nastawioną do ludzi i złakniona ich towarzystwa postanawia nawiązać relacje dobrosąsiedzkie. Poznaje małżeństwo, które przeżywa kryzys, Klarę oraz Franceskę – panie, które są samotne, ale pragnące towarzystwa oraz tajemniczego pisarza Borysa, który jest właścicielem mieszkania na poddaszu.
Jak potoczą się losy mieszkańców kamienicy i jakie skrywają oni tajemnice tego Wam nie zdradzę.
Bieda jest cicha, nieczęsto się skarży, rzadko ją widać.

Cieszę się, że mogłam poznać historię Leny i jej sąsiadów. Bardzo polubiłam Lenę, osobę która w każdej sytuacji widziała coś pozytywnego. Wyznawała zasadę, że jeżeli wierzy się, że na świecie są dobrzy ludzie to takich spotka się w życiu codziennym. Dziewczyna stała się taką dobrą wróżką, która potrafiła pomóc nowym znajomym i zarażała ich swoim optymizmem. Dawno nie czytałam tak pozytywnej powieści nasuwającej nam tak oczywistej prawdy, o której często w zabieganym naszym życiu zapominamy o prostej zasadzie, że czynione dobro zawsze do nas powraca. 
Jestem pełna uznania dla lekkości stylu pisania Agnieszki Olejnik. Historia została opowiedziana jak przysłowiowa rozmowa pomiędzy znajomymi przy filiżane kawy i pachnącym cieście. Dobro wypływa z każdej strony, jednak nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Nie rozwiązane tajemnice powracają, ale czy zostaną rozwiązane? Nie wiem, bo historia się urywa. Wiem, ma być kolejby tom tej historii. Dlatego z niecierpliwością czekam, aby sprawdzić jaką tajemnicę skrywa babcia Miecia i jak z całą sytuacją poradzi sobie jej rodzina.
Opis wydarzeń jest bardzo plastyczny, dialogi są naturalne, co sprawia że książkę czyta się bardzo szybko. Można by rzec, że za szybko. Za nim się spostrzegłam przeczytałam ostatnią stronę i pozostałam z niedostem czytelniczym. Ogarnęło mnie rozczarowanie, to już koniec … 
Ale autorka zapewnia, że będzie kontynuacja historii Heleny i jej rodziny.
Warto zwrócić uwagę na okładkę. Zaglądamy do czyjegoś domu przez okno, widzimy prezenty. Pierwsze skojarzenie święta, ale one będą tylko chwilowym dodatkiem. Prezenty to też skrywane tajemnice, każdy z nas ma takie prezenty w sobie, w zakamarkach swojej duszy.
Polecam “Cuda i cudeńka” do czytania o każdej porze roku, nie tylko na święta. Przesłanie jakie niesie ta książka skłoni nas niejednokrotnie do refleksji nad własnym życiem. Czy czas, który spędzam z rodziną to na pewno stanowi bliskość z nią, czy też jest to tylko przebywanie pod jednym dachem nie rozmawiając z najbliższymi, bo tyle ważniejszych spraw jest do załatwienia? Czy potrafimy dostrzec w sobie potrzebę niesienia pomocy drugiemu człowiekowi? Czasami zwykła rozmowa z samotnym sąsiadem potrafi odmienieć jego samotne życie. Sprawić, ze poczuje się potrzebny i zauważony. Mogłabym tak jeszcze długo pisać, ale nie o to w tym chodzi. Każdy z nas musi sam wyciągnąć wnioski po przeczytaniu książki.
Książka bierze udział w wyzwaniu czytelniczym 
 
czytam bo polskie
tytuł: Cuda i cudeńka
autor: Agnieszka Olejnik
wydawnictwo: Filia
data wydania: 11 października 2017
ilość stron: 360
ocena:10/10
Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *