104/22 Puder i stal Elżbieta Ceglarek

Czas… czas… czas… ten cholernie galopujący czas! To on był wszystkiemu winien. Ta odmierzalna materia, od której zależała ludzkość, była często kością ich nieporozumień małżeńskich, a cenne chwile, które powinni pielęgnować kochankowie, gubiły się gdzieś w otchłani obowiązków. Zawsze było coś dużo ważniejsze od… Puder i stal Każdy z nas składa się z przeciwieństw. Przywdziewamy różne maski i… Czytaj dalej