#54 Łódź Charona
Trudno żyć bez nadziei. Gdy umiera, nie pozostaje już nic. Tym razem sięgnęlam po coś mocniejszego, aby nie było za słodko i miło. Jak wiecie lubię książki obyczajowe, ale warto od czasu do czasu przeczytać książkę z innego gatunku literackiego dla równowagi czytelniczej. Mój wybór padł na „Łódź Charona” Vladimira Wolffa. Oczywiście zanim zaczęłam czytać, musiałam zerknąć na krótki opis z okładki, aby przekonać się… Czytaj dalej





