#60 Drzewa szumiące nadzieją

Na domiar złego władza jak tylko mogła  szczuła ludzi przeciwko sobie, bowiem skłóconym i nieufnym  motłochem łatwiej manipulować. Moja przygoda z sagą „Spacer Aleją Róż” Edyty Świętek trwa nadal. Porwana przez nurt dziejów opisanych w poprzednich tomach tej serii tj. Cień burzowych chmur oraz Łąki kwitnące purpurą czym prędzej wzięłam się do przeczytania „Drzewa szumiące nadzieją”, aby przekonać się jak potoczyły się… Czytaj dalej

#59 Łąki kwitnące purpurą

Jak mamy zginąć, to zginiemy (…) Lepsza szybka śmierć od bomby niż powolne umieranie  w poczuciu zagrożenia. Sagi mają to do siebie, że albo wciągają w historię danego rodu lub już po pierwszym tomie nie mamy ochoty czytać kolejnych tomów. W przypadku sagi Spacer Aleją Róż Edyty Świętek ja dołączyłam do szerokiego grona zwolenników rodu Szymczaków.  Po przeczytaniu Cień burzowych chmur czym prędzej zaczęłam czytać „Łąki… Czytaj dalej

#58 Cień burzowych chmur

Czego nie robi się dla propagandy,  aby pokazywać w świecie postępy,  których nie ma w rzeczywistości? Dzisiaj chcę Wam zaproponować „Cień burzowych chmur” Edyta Świętek. Jest to pierwsza część sagi Spacer Aleją Róż. Po przeczytaniu licznych opinii czytelników oraz opisu na okładce książki, doszłam do wniosku, że warto rozpocząć przygodę z rodziną Szymczaków. Na ową sagę dość długo czekałam, gdyż chciałam przeczytać całość, a z książkami w bibliotece… Czytaj dalej