
Małżeństwo
Ta historia jest jak płatek śniegu, delikatnie utkana ze wspomnień i wspaniałych momentów z życia dwóch małżeństw. Z drugiej strony jest jak mocna kawa, która daje kopa, bez niej nie damy rady tego udźwignąć. I ciągle ją musimy pić, bo los doświadcza bohaterów ciężką próbą. Ale jest też element zaskoczenia, choroba jak wyrok dla tych par. Walczą, opiekują się swoimi małżonkami, dają z siebie wszystko, ale są w tym osamotnieni. Niosą ten ciężar sami, dlatego spotykając się w zakładzie opiekuńczo-leczniczym Małgorzata i Adam dzielą się swoją codziennością dzieloną na samotną codzienność i opiekę przy chorym współmałżonku.
Wspomnienia
Najpiękniejsze wspomnienia ze wspólnego życia pisze życie. Przy chorobie małżonka właśnie te wspomnienia, powtarzalne rytuały, zabawne sytuacje, ale i błędy wkradają się w myśli bohaterów.
Życie składa się z utkanych momentów i wspomnień. Bohaterowie robią rzeczy, o których nawet nie myśleli. Starają się spokojnie i cierpliwie wypełniać swoje obowiązki i trwać, jednak przychodzi trudny moment, w którym sami nie dają już rady. Chwytają się resztek nadziei.
Cudze cierpienie jest niewygodne. Łamie rutynę, burzy pewność, że wszystko będzie dobrze. Kiedy ludzie widzą czyjąś tragedię, odruchowo wyciągają parasole jak przed deszczem, ale nie po to, by ochronić tego, kto zmoknął. Chronią w ten sposób siebie.
Byli jak ludzie stojący na brzegu rzeki, której nigdy nie odważą się przejść. Ale może, jeśli wrzucą do niej coś cennego, jeśli poświęcą coś, z czym rozstanie boli, jakimś cudem uda się
Przystąpili do tego już następnego dnia, bo przecież nie mieli zbyt dużo czasu. A raczej mieli go zbyt mało. Choroby charakteryzowały się tym, że przyspieszały w najmniej oczekiwanych momentach, nic sobie nie robiąc z nadziei ludzi.
Ta historia to takie ukłucie gdzieś w środku, kiedy sobie pomyślimy, co by było gdyby. Gdyby czarny scenariusz się zdarzył. Czy dałabym radę? Czy to spotyka nas za karę czy zaklinanie rzeczywistości działa? Jak żyć kiedy to jakaś wegetacja i rozdarcie? Jak powinno się żyć, co można?
Ta historia to chwila zatrzymania, spojrzenia na siebie i swoje relacje. Na to że codzienność buduje nasze więzi i wspomnienia. Przypomina również o tym by nie odkładać niczego na później, bo nigdy nie wiadomo jak to później będzie wyglądać. I tak pomiędzy szpitalnym łóżkiem a pustą lodówką, mamy wachlarz emocji i rozważań życiowych. Dlatego z kubkiem kawy i paczką chusteczek warto porozmyślać przy tej życiowo trudnej i wzruszającej lekturze, by popatrzeć na swojego współmałżonka jakoś inaczej.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Obiecaj, że będziesz pić kawę o poranku
- autor: Natasza Socha
- ilość stron: 304
- wydawnictwo: Zwierciadło
- data wydania: 23.04.2025
- ocena: 8/10


