
Są sprawy w naszym życiu, na które nie mamy wpływu. I dlatego trzeba się z tym pogodzić, a nie walczyć z wiatrakami. Zresztą powtórzę to jeszcze raz: każdy wiek jest piękny.
Apetyt na miłość
Każdy z nas ma ogromny apetyt na miłość, taką prawdziwą. Miłość, która nas akceptuje i daje poczucie bezpieczeństwa, a zaufanie i szczerość to podstawa związku. Tak też uważała Magda, która od kilku lat była w związku z Robertem. Już widziała się w białej sukni i planowała wspólną przyszłość, ale jeden telefon od ukochanego zburzył jej plany i marzenia. Robert w lakoniczny sposób poinformował ją, że z nią zrywa i ma nie kontaktować się z nim. Czy wyobrażacie sobie coś takiego?
Dojrzały mężczyzna zachował się jak przysłowiowy gówniarz, ponieważ nie miał na tyle odwagi, by rozmówić się z Magdą w cztery oczy. Ale jak to mówią, tego kwiatu pół światu, nie należy za długo płakać za kimś takim. I chociaż na początku Magdzie było trudno pogodzić się z odrzuceniem przez jej ukochanego, to z czasem przekonała się, że trzeba żyć dalej i być otwartym na nowe znajomości. Dużą pomoc otrzymała od swojej przyjaciółki.
W życiu zdarzają się sytuacje, kiedy nasze człowieczeństwo bywa wystawiane na próbę.
Już dawno się tak nie uśmiałam podczas czytania. Marta Nowik w „Apetycie na miłość” problemy bohaterów zrównoważyła dużą dawką humoru. I chociaż momentami wydawało się, że gorzej być nie może, to w niedługim czasie wszystko odwracało się ku lepszemu.
Jedno co mnie drażniło przez całą książkę, to postawa matki Magdy. Kobieta tak negatywnie nastawiona do córki, że bardziej chyba nie można. Nic jej się nie podobało w postępowaniu córki, wszystko krytykowała i nieustannie porównywała ją do młodszego syna. Taka relacja między matką a córką, to koszmar z najgorszego snu.
(…) na tyle jesteśmy silni, na ile nas sprawdzono. Życie doskonale weryfikuje nas i nasze czyny.
I chociaż wydarzyło się wiele złego w życiu Magdy, to kobieta nie załamała się dzięki przyjaźni z Kaśką. Przyjaciółka pokazała jej, że każda sytuacja jest dla nas cenną lekcją życia i tylko od nas zależy co wybierzemy. Czy rozpamiętywanie przeszłości i samobiczowanie się, a może po chwilowym załamaniu otrzepiemy się i będziemy dalej żyć dla siebie i innych.
Czasami warto odpuścić. Nie jesteśmy w stanie zadowolić każdego. To niemożliwe. Lepiej się zatrzymać
w tym szalonym pędzie i zatroszczyć się o siebie, nim będzie za późno.
Bardzo ważnymi wątkami jest odpowiedzialność za czworonożnego przyjaciela, ponieważ dla psa jesteśmy całym światem i darzy on nas bezwarunkową „miłością”. Autorka wspomniała też jak ważna jest adopcja zwierząt, także tych niepełnosprawnych.
„Apetyt na miłość” Marty Nowik to taki mały przewodnik po ciekawych miejscach wokół Białegostoku. Jest to też opowieść o sile przyjaźni, o nierozliczeniu się z przeszłością czy walce o własne poczucie wartości, która została wypełniona całym wachlarzem emocji.
Autorka przypomniała jak destrukcyjne działanie może mieć toksyczna relacja z matką czy partnerem. Wspomina ile trzeba mieć siły, by podnieść się po śmierci bliskiej nam osoby. A w tym wszystkim bardzo duże znaczenie ma przyjaźń, która potrafi nam pokazać, że mamy wsparcie i chęć niesienia pomocy przez przyjaciół.
Zapewniam was, że podczas czytania „Apetytu na miłość” będziecie ocierać łzy, by za chwilę śmiać się do rozpuku. Zabawne sytuacje będą przeplatały się z trudnymi, a czasami i dramatycznymi.
Dziękujemy autorce i wydawnictwu za okazane zaufanie. Czytam dla przyjemności patronuje tej książce.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Apetyt na miłość
autor: Marta Nowik
wydawnictwo: Szara Godzina
data wydania: 17.06.2025
ilość stron: 312
ocena: 9/10








