79/26 Błękitne koperty Marta Jednachowska

Żeby pani pomóc, muszę panią trochę lepiej poznać. Nasze problemy nigdy nie są wyodrębnione, zawsze są częścią nas samych. One nie pojawiają się znikąd, z czegoś wynikają. Musimy lepiej poznać siebie, żeby mieć szansę w walce z naszymi lękami. Zaczniemy od
początku i powoli, krok po kroku, odnajdziemy źródło
pani problemu.

Po ostatniej książce autorki zaczęłam czytać tę powieść z dużą nieufnością co do bohaterów. Od samego początku wietrzyłam, że coś się szykuje. A zaczęło się od problemów, rozmowy z psychoterapeutką o omamach i atakach paniki. Przecież to wszystko brzmi niepokojąco, a to dopiero wstęp do całej historii. Właściwie początek historii zaczyna się od wspomnień, gdy nasza bohaterka Łucja świętuje swoje 12ste urodziny. Od tamtej pory zaczyna się cała nieprawdopodobna historia.

W co wierzysz?

Czy wierzysz w przepowiadanie przyszłości, a może ufasz potędze umysłu i jeżeli wierzysz w coś wystarczająco mocno to się spełni? A gdyby ktoś Ci powiedział co zdarzy się w nadchodzącym roku, uwierzyłabyś? Ta historia budzi we mnie lęk, otwieram oczy ze zdumienia i zastanawiam się jak to możliwe? Kto za tym wszystkim stoi, czy to zręcznie uwita intryga przez autorkę czy prawdziwa pułapka umysłu. Ta historia, gdy tylko złapie was w swoje sidła tajemnicy nie da się z nich wyrwać. Pokazuje, że czasem zło jest bliżej niż się wydaje. A nam ciężko go zauważyć, gdy otacza nas dookoła.

Co napawa Cię lękiem, komu ufasz i kto zna Cię najlepiej? Takie refleksje przychodzą mi przy czytaniu tej powieści. Czy każdemu można powierzyć swoje tajemnice? Czy bardziej ufasz swoim odczuciom czy jednak opinii innych?

Często ktoś gra naszymi emocjami, manipuluje, a my cierpimy i nie potrafimy tego dostrzec.

Manipulacja

To historia o tym, że dobrze jest czasem opowiedzieć komuś spoza kręgu swoja historię. To pełna napięcia powieść, w której jak przy oglądaniu horroru chcesz krzyknąć: Uważaj za tobą! Tutaj jest tak samo. To wszystko pokazuje jak przez nieuwagę, możemy dać się zamknąć i odciąć od całego świata. Jak bardzo niebezpieczne jest, gdy zostajemy sami. Dlatego wątek psychoterapeutki, tutaj odgrywa ważna rolę. Jest to głos „spoza” związku Łucji, to obce spojrzenie często lepiej ocenia sytuację. Każdemu z nas życzę, by znalazł kogoś komu może opowiedzieć o swoim świecie. Bo takie rozmowy często mogą nam wiele uświadomić.

Dziękujemy za zaufanie Marty Jednachowskiej by po raz kolejny móc patronować jej powieści.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • tytuł: Błękitne koperty
  • autor: Marta Jednachowska
  • ilość stron: 282
  • wydawnictwo: Novae Res
  • data wydania: 22.04.2026
  • ocena: 8/10
Otagowano , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *