
W akcji zimowa pora a u nas jesień.
Dziennikarz w środku zdarzeń.
Marek Bener dziennikarz, który zajmuje się również zaginięciami. Wszystko by zagłuszyć sprawę, która nie daje mu spać. Która jest koszmarem, przez który nie zaznaje spokoju. Zaginięcie jego żony. Co się z nią stało? To pytanie nie opuszcza go mimo kilku lat, które upłynęły od tego felernego dnia. I nagle napływają nowe ślady, a sprawy, którymi zajmuje się główny bohater dziwnie komplikują wszystko jeszcze bardziej.
Zaginieni.
Z racji tego, że główny bohater pracuje w redakcji, a do tego poszukuje zaginionych, ma kontakt z rodzinami i policją, to mamy sporo bohaterów. Jednak jak dla mnie powiązania są dobrze opisane i jasne. I nawet gdy historie zaczynają się mieszać, to można bez przeszkód brnąć w historię. Trzyma w napiciu. Urywa się w niepokojących momentach. Zwiastuje coś niedobrego. Wracanie do faktów, próby łączenia niekompletnych puzzli. Dobrze, że główny bohater ma na kogo liczyć. Dziwne zdarzenia jednak go nie opuszczają. Tak jakby sam fakt rozpaczy i tęsknota za żoną nie wystarczała. Dochodzą wyrzuty sumienia nierozwiązanej sprawy oraz powracające obrazy. Ciągnące się koszmary, makabryczne odkrycia i ślady prowadzące donikąd.
To ostatni tom serii o dziennikarzu. Wypożyczyłam książkę z biblioteki i jakoś mi umknęło, że to już finał. Może dlatego jest taki pełen napięcia, bohater jest na granicy wytrzymałości. Tyle lat w niewiedzy i nadziei. Niszcząca siła bezradności dla człowieka poszukującego prawdy. Targająca uczuciami i niepewnością historia, która trzyma w napięciu. To nie tylko dobry kryminał, ale i powieść psychologiczna pokazująca uwikłania bohaterów i koszmar powiązań, które uderzają w nich. Jednak sieć powiązań i zależności jest tak utkana, że odkrywanie tego kawałek po kawałku nie pozwala odłożyć książki na długo.
Coś podobnego:

Dziennikarz, który podąża tropem mordercy.

Ginie młoda kobieta w górach

Zbiór opowiadań autorów kryminałów.
Nadzieja.
Trzymamy się jeszcze nadziei, tak samo jak bohaterowie składając kawałki informacji i budując z nich przebieg zdarzeń. Odczuwalne jest już też zmęczenie i strach, że prawda w końcu nadejdzie. Jednak końcówka zmiata z planszy i całe to oczekiwanie wyrzuca adrenalinę na maksa, by w końcu wszystko stało się jasne.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
Książka jest wpisana na naszą listę przeczytanych książek. Wypożyczona z biblioteki.
- tytuł: Koszmary zasną ostatnie
- Seria: Seria z Markiem Benerem
- Tom 3
- autor: Robert Małecki
- wydawnictwo: Czwarta Strona
- data wydania: 18 kwietnia 2018
- ilość stron: 424
- ocena: 9/10





