88/24 Ostatnie dni beztroski Wiktoria Gische

Ostatnie dni beztroski

Estera Kaufmann jest młodą kobietą, która miała duże plany. Chciała zostać malarzem i wyjść za mąż za Svena. Niby nic takiego, ale w czasach, w których przyszło jej żyć nie było to takie proste. Kobiety nie mogły dowolnie decydować o swojej karierze zawodowej ani o przyszłym małżonku. Decydujący głos mieli rodzice, o to oni dyktowali warunki. I chociaż rodzice Estery byli bardzo postępowi i zapewnili wykształcenie córkom na poziomie szkoły średniej, to ze studiami to nie było takie oczywiste. Dali Esterze co prawda wybór, studia które zapewnią jej pracę, albo nie ma ich zgody na finansowanie studiów. A Estera marzyła o akademii sztuk pięknych, chciała rozwijać swój talent malarski.

Pragnęła także podróżować, by poznawać ciekawe miejsca. Zachwycił ją Wiedeń i jego niepowtarzalna atmosfera.

Jednak narastające niepokoje w Europie, prześladowania i rosnąca w siłę propaganda nazistowska zaczyna zbierać swoje żniwo. Strach przed wojną nabiera na realne kształty.

“Ostatnie beztroskie dni” Wiktorii Gische to opowieść o ludziach, którzy pragnęli żyć i kochać, bez względu jakiej są narodowości czy wyznania. Nie było nic dziwnego w przyjaźni Niemca z Żydem czy Polakiem. Jednak rodząca się nienawiść i chęć podporządkowania innych nacji sprawiła, że to co kiedyś było normą, teraz było zakazane.

Śledząc losy Svena i Manfreda możemy przekonać się jak bardzo mogą różnić się w swoich poglądach bracia, którzy tak samo zostali wychowani. Jeden jest zagorzałym zwolennikiem propagandy hitlerowskiej, a dla drugiego nie liczy się narodowość drugiego człowieka tylko jego charakter. Będziemy świadkami zmian jakie zachodzą w ludziach niezależnie w którym kraju mieszkają, czy to w Polsce, Austrii czy Niemczech. Przekonamy się jak niewiele niektórym trzeba by zmienili się w bestię i czuli chorą satysfakcję z poniżania innych ludzi. Będziemy podróżować między Krakowem, Wiedniem, Breslau, Berlinem, Monachium i Dachau.

Ale jest to też historia o sile przyjaźni bez względu na narodowość, o miłości wbrew wszystkiemu i walce o swoje marzenia. Poznacie życie ludzi, którym przyszło żyć w latach 1933-1939, i dostrzeżecie jak z każdym kolejnym rokiem ich życie ulegało zmianie przez panujące warunki społeczno-polityczne.

“Ostatnie beztroskie dni” to świetna lekcja historii podana w przystępny sposób. Zapisana w formie pamiętnika z retrospekcją. W trakcie lektury odkryjecie, że autorka nawiązuje do powieści “Rozdzieliło nas życie“. Ja jestem bardzo mile zaskoczona tym akcentem, bo wspomniana powieść bardzo mi się spodobała.

Losy Estery, Oli, Dawida, Svena i Manfreda bardzo mnie wciągnęły i żałuję tylko jednego, że teraz muszę czekać na kolejny tom by dowiedzieć się co było dalej.

Dziękuję wydawnictwu Mando za książkę do recenzji.

Książka zostaje dopisana do naszej listy  przeczytanych książek.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tę książkę, proszę podzielcie się z nami swoimi wrażeniami.
Jednak jeśli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. Ale pamiętajcie, że i tak czekamy na Wasze komentarze. 

  • tytuł: Ostatnie dni beztroski
  • autor: Wiktoria Gische
  • wydawnictwo: Mando
  • data wydania: 29.05.2024
  • ilość stron: 368
  • ocena: 8/10
Otagowano , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *