
„Mam przeczucie, że osiągniesz coś w życiu i świat jeszcze o tobie usłyszy. Pozbierasz się po tym co przeżyłaś, bo jesteś silniejsza, niż ci się wydaje. Staniesz na nogi i jeszcze pokażesz, na co cię stać.”
Nowe życie Kariny rozpoczyna się tak na prawdę po pobycie w domu dziecka, gdy historia przeskakuje w czasie, w którym staje się dorosła. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Przygotujcie się na wiele emocji i trudnych chwil, połączonych jednak z domieszką nadziei i pomocnych aniołów. Oraz tym jak ważne są słowa i to w co wierzymy.
Każdy ma jakąś historię
Trudne uczucia i emocje dla osoby, która od świata nie dostała zbyt wiele. Oczekuje tylko, że będzie gorzej, a kolejne niespodzianki od losu temu dowodzą. Poznajemy losy Kariny, gdy jest w bidulu. Za jakiś czas osiągnie pełnoletność i wtedy poukłada sobie życie. Przyjaciółki widza w niej potencjał i budują jej poczucie własnej wartości uzmysławiając jej, że może dokonać wielkich rzeczy.
Tymczasem los kładzie jej kolejne kłody w postaci rozczarowań i niesprawiedliwości. Poznajemy uczucia dziewczyny i porządki jakie panują w ośrodku. Czas świąt wydaje się najgorszy. Właśnie grudniowa pora dominuje w początkach tej historii. Czy magia zadziała jeśli w nią się nie wierzy? Z jednej strony to książka o naznaczonej ciężkim losem bohaterce, z drugiej nastolatce, która gdy dostaje odrobinę miłości rozkwita. Jest też w tej historii dużo nadziei i ciężkiej pracy, którą każdy z nas wykonuje na co dzień, walcząc z codziennością.
Trwanie w czymś co nie daje szczęścia i spełnienia, tłumaczyłam sobie przekonaniem, że na nic lepszego nie zasługuje. Od zawsze, odkąd tylko sięgam pamięcią, tak o sobie myślałam.
W cuda przestałam wierzyć odkąd trafiłam do domu dziecka. Potem w ośrodku wychowawczym nie wierzyłam już w zupełnie nic ani nikogo. Teraz powoli uczyłam się innego życia które zostało mi dane.
Moc słów
Główna bohaterka nie wierzy w siebie i nie oczekuje niczego dobrego. Czy jesteśmy tylko pionkami w grze? Jak potoczą się losy jej przyjaciół i czy kiedyś jeszcze będzie dane im się spotkać?
To historia o tym jak los plącze ścieżki. O sile jaką dają dobre słowa i wiara, która buduje drugiego człowieka. Wystarczy wierzyć i wspierać oraz być. To wspaniałe mieć wokół siebie bratnie dusze, chociaż świat nie jest tylko dobry. Zło i dobro w tej historii mieszają w losach głównej bohaterki. Spotykamy się tam w przytulnej księgarence, dumie Kariny. To piękne miejsce udało jej się stworzyć z przyjaciółką. Ale niestety ludzie, którzy są podli i wykorzystują słabszych, burzą ten ledwo poukładany świat. Zbiegi okoliczności, poplątany los i małe iskierki nadziei. A może jednak moc słów i pozytywne nastawienia do życia działa cuda? A jak to jest u Ciebie?
Księgarenka stanowiła spełnienie moich marzeń. Odkąd pamiętam lubiłam książki i wszystko co się z nimi wiązało.
Dziękujemy autorce za podarowanie nam tej historii.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Kiedy czasu dla nas nie będzie
seria: czułe słowa
autor: Marta Nowik
wydawnictwo: EMOCJE
data wydania: 2024
ilość stron: 288
ocena: 8/10








