42/22 Tomasz Niefart. Gacie na łopacie Kasia Keller, book tour

Tomasz Niefart, czyli pech dopada każdego, a zwłaszcza właściciela nazwiska!

Powiem wam, że rywalizacja jest strasznie podstępna. Podpowiada człowiekowi najgorsze pomysły.

Coś na poprawę humoru

Od czasu do czasu sięgam po literaturę, która wyrywa mnie ze strefy komfortu czytelniczego. Wtedy staję przed wyzwaniem czytelniczym i zastanawiam się czy będzie mi po drodze z taką lekturą.

Gdy zobaczyłam, że @my_ja_i_ty ogłosiła zapisy do book tour z książką o przewrotnym tytule “Tomasz Niefart. Gacie na łopacie” Kasi Keller, czym prędzej zapisałam się, by nie przegapić takiej okazji. I co z tego, że mam już dorosłe dzieci?! Sama też mogę poczytać i trochę się pośmiać. A uwierzcie, że okazji do śmiechu podczas czytania nie brakuje. I bardzo się cieszę, że mogłam poznać Tomasza, który z wielkim uporem wierzył, że jest skazany na porażkę i pecha przez swoje nazwisko, o czym wielokrotnie się przekonał.

Gdy czarnowidztwo się spełnia

Czy mieliście tak, że wyobrażaliście sobie daną sytuację, która ma dopiero nadejść, ale w wariantach pesymistycznych? Już na samym początku nastawialiście się tak bardzo negatywnie, że bardziej się nie dało i podświadomie robiliście wszystko, by wasze działanie doprowadziło do katastrofy? Z pewnością wielu z was podniesie rękę i powie, tak to ja. Niestety wśród nas jest wiele osób, które tak postępują. Ich przeświadczenie o swoim pechu jest tak wielkie, że następuje samospełnienie i jest katastrofa.

Gdy nazwisko zobowiązuje

I tak było w przypadku Tomasza Niefarta. Chłopak tak bardzo wierzył w swojego pecha, że każde jego działanie powodowało, że pech go dopadał. Oczywiście za swój los winił rodziców, którzy niefortunnie nadali mu imię Tomasz, które w połączeniu z nazwiskiem wywoływało powszechne niedowierzanie. Tak było w przypadku nowego nauczyciela plastyki, który uznał, że uczeń pozwala sobie na żarty z pedagoga. Sytuacja komiczna, ale nieodosobniona.

– No to masz niefart! – Plastyk bardziej wysyczał niż wymówił.
Tomasz Niefart – przytaknąłem, sądząc, że chodzi mu o moje nazwisko.
– Słucham? – Tempera podniósł brwi na środek czoła.
I wtedy dopiero się zaczęło…
– Tomasz Niefart – powtórzyłem.
– Taki z ciebie żartowniś?! – Tempera zrobił się czerwony jak zamczysko Janka, co trochę zbiło mnie z tropu (…)
– Spytam po raz ostatni. – Tempera z impetem odłożył mojego picassa na ławkę, robiąc przy tym taki przeciąg, że aż mi grzywka podskoczyła. – Jak się nazywasz?
Wybałuszyłem gały, nic nie rozumiejąc.
– Tomasz Niefart – bąknąłem.
– Tego już za wiele. Po pierwsze chłopcze, taka zabawa w papugę, to dobre dla przedszkolaka, a po drugie…
Nie dokończył, bo w klasie zerwał się szum.
– Proszę pana! Proszę pana! On naprawdę tak się nazywa! – krzyczeli koledzy, jeden przez drugiego. – Niefart!

To teraz rozumiecie jak bohater książki miał ciężkie życie?! No takie połączenie imienia i nazwiska musi powodować dla obserwatorów śmieszne sceny, ale dla samego zainteresowanego jest to pasmo ciągłych kłopotów i upokorzeń.

Dlatego cieszmy się, że nas rodzice nazwali taki a nie inaczej, bo niektóre połączenia imion z nazwiskami spędzają sen z oczu ich właścicielom i narażają na niepotrzebne kpiny i żarty.

Podsumowanie

Polecam wam książkę “Tomasz Niefart. Gacie na łopacie” jako świetną alternatywę na poprawę humoru. I chociaż jest to lektura dedykowana dzieciom z podstawówki, to sądzę, że dorośli też znajdą w niej coś dla siebie. Oprócz licznych scen wywołujących salwy śmiechu, przypomnicie sobie jak to było w czasach szkolnych. Z jakimi problemami mierzą się dzieci i jak często jest to przyczyną ich gorszego samopoczucia. A przecież każdy z nas wie jak jest to niekomfortowa sytuacja, gdy zostajemy ośmieszeni przed innymi osobami. Nikt tego nie lubi, bez względu na ilość lat, które posiada.

I jeszcze jedno, gdy czytałam o przygodach Tomasza Niefarta, to przypomniałam sobie, że kilka lat temu razem z dziećmi słuchałam audiobook “Dziennik Cwaniaczka. Ubaw po pachy” Jeffa Kinney. Wtedy całą rodziną mieliśmy dobrą zabawę, dlatego mam nadzieję, że pewnego dnia ukaże się audiobook z Tomaszem Niefartem. Czego życzę autorce Kasi Keller.

Dziękuję @my_ja_i_ty oraz Kasi Keller za możliwość wzięcia udziału w book tour. Książka ląduje w Kąciku Krzysia- książki dla dzieci.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Tomasz Niefart. Gacie na łopacie
  • autor: Kasia Keller
  • data wydania: 27 października 2021
  • wydawnictwo: Zielona sowa
  • ilość stron: 192
  • ocena: 8/10
Otagowano , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.