29/22 Mimozowe pole Zuzanna Arczyńska, book tour

Myślę, że ludzie często rozwodzą się bez powodu. Przyzwyczajają się do swoich zalet i taktują ja jak coś oczywistego, za to wyolbrzymiają wady i doszukują się zdrad tam, gdzie ich nie ma.

Jak zbrodnia, to w wielkim stylu!

Kilka dni temu w moje ręce trafiła powieść “Mimozowe pole” Zuzanny Arczyńskiej. Jest to książka, która uczestniczy w book tour, którego organizatorką jest Zagubieni wśród książek.

Do sięgnięcia po książkę skłonił mnie opis wydawcy, który zapowiadał, że o to czytelnik będzie miał do rozwikłania zagadkę kryminalną, która doprowadzi go do zmierzenia się z wieloma tajemnicami, które skrywają mieszkańcy Sulęcina.

Początek powieści rozpoczyna się z przytupem. Jest trup, a nawet dwa. Stan ciał nie pozwala na identyfikację. Osoby, które oglądały serial “Kości” będą wiedziały o czym mowa. Robactwo rozłażące się po szkielecie. Brak możliwości identyfikacji sprawia, że policja ma twardy orzech do zgryzienia. W dodatku brak świadków. Nikt nic nie widział i nie słyszał, oprócz jednego amatora trunków wyskokowych, który jest mało wiarygodnym świadkiem. Popłoch zapanował wśród mieszkańców miasteczka. I gdy już miałam nadzieję, że dowiem się kto i dlaczego zamordował te osoby, to wątek urwał się. Zostałam z niczym. A raczej z mnóstwem pytań. Za to teraz na plan pierwszy wysunął się wątek Roksany, młodej kobiety, która w dzieciństwie padła ofiarą pedofilii. I w ten sposób zmieniła się perspektywa wydarzeń.

Z jednej strony Marek Piątek starał się prowadzić śledztwo o nadużyciach w komendzie, a z drugiej strony musiał mierzyć się z dramatyczną przeszłością swojej wybranki. Sam też miał nie jedno za uszami, ponieważ i jego życie nie rozpieszczało. I czytając każdą kolejną stronę stwierdzałam, że ten facet to jednak anioł. Kierujący się ściśle wyznaczonymi sobie zasadami, starający się być w porządku wobec współpracowników oraz swojej dziewczyny. Miał swoje małe grzeszki, ale któż ich nie ma.

Walka ze złem

W “Mimozowym polu” na pierwszy plan wysuwa się wątek związany z pedofilią oraz nielegalnym handlem lekami. Oba tematy szokują, ale autorka nie daje wytchnienia czytelnikowi, ponieważ dorzuca kolejne tematy z którymi muszą rozprawić się bohaterowie, a przede wszystkim Marek Piątek. Będzie on zmuszony podjąć kroki w sprawie sekty religijnej, pod wpływem której jest jego siostra z rodziną. Wspomni on też o depresji, której doświadczyła siostra i jaki miała ona wpływ na jej rodzinę.

Muszę stwierdzić, że wiele nieszczęść i problemów spadło się na policjanta. Momentami miałam wrażenie, że jest on testowany – ile może jeszcze znieść nieszczęść. Ale jego niezłomny charakter i smykałka do rozwiązywania trudnych spraw, sprawiły że wychodził z opresji obronną ręką. Nie małą zasługę miała też tu Beata, która pomagała mu w pracy.

Bieda może i powinna być motywacją, ale nie usprawiedliwieniem. Trzeba brać dupę w troki i robić co się da, by poprawić swój byt. Nie ma manny z nieba. Matka nauczyła mnie ciężko pracować. To cenne. A was? Czego nauczyli rodzice?

Miłość zaślepia

Marek Piątek i Czarek Zegar mieli jedną wadę. Bezwarunkowo kochali swe kobiety. Byli tak spragnieni miłości i posiadania rodziny, że nie dostrzegli, że wpadli w pułapkę. Zaślepieni miłości nie dostrzegali co tak naprawdę działo się wokół nich. Stali się głusi na wszelkie znaki o zbliżającym się zagrożeniu.

Podsumowanie

“Mimozowe pole” nie jest książką dla każdego. Na pewno zawiodą się osoby, które nastawiają się na kryminał w czystej postaci. Jednak jeżeli ktoś lubi miks gatunkowy z przewagą wątku obyczajowego, to będzie zadowolony. Czasami nagromadzenie się wydarzeń może przytłoczyć i wprowadzić chaos. Mnie zabrakło domknięcia kilku wątków, w tym sprawa śmierci dwóch nastolatków. Samo zakończenie okazało się bardzo dramatyczne. Jednak autorka nie powiedziała ostatniego słowa, ponieważ szykuje już drugi tom “Wroni szept” i mam nadzieję, że tam wszystko wyjaśni się.

Człowiek jest swoim największym wrogiem. Bezmyślnie niszczy, to co go otacza.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Mimozowe pole
  • autor: Zuzanna Arczyńska
  • data wydania: 26 listopada 2021
  • wydawnictwo: dlaczemu
  • ilość stron: 272
  • ocena: 7/10

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.