123/21 Plan B Ania Malinowska

Ale warto rozumieć, że jeżeli ktoś cię krzywdzi, nie możesz mu dawać prezentów tylko dlatego, że jest twoim ojcem, bratem, mężem, bo jest nieadekwatne do tego co przeżywasz. Mamy tendencję do przedkładania funkcji nad stan faktyczny. Dlatego życie jest takie męczące.

Kilka słów o fabule

Dzisiaj chcę wam opowiedzieć o książce “Plan B” Ani Malinowskiej. Jest to powieść obyczajowa z mocno zarysowanym wątkiem psychologicznym, ale o tym przekonałam się dopiero, gdy zaczęłam czytać historię o szalonym urlopie trzech przyjaciółek i ich mężów. Ale nie myślcie sobie, że to był wspólny urlop. Oj, nie. To był wyjazd podzielony na damski – panie udały się na wypoczynek nad Bałtyk. Natomiast ich mężowie, w tym jeden były, wybrali się na męską wyprawę w góry. Każdy z tych wyjazdów miał dostarczyć im relaksu i spędzenia czasu, tak jak każde z nich lubi. Okazało się. że to był punktem zwrotnym w życiu każdego z bohaterów. Jeden telefon, jedna rozmowa czy sms wywołały taką lawinę zdarzeń, że po urlopie już nic nie było takie samo. Bohaterowie powieści znaleźli się na rozstaju dróg i zostali zmuszeni do zweryfikowania swoich postaw i oczekiwań co do własnych małżeństw, pragnień i realizacji planów życiowych.

Efekt domina

Magda, Karolina i Anna postanowiły spędzić urlop we własnym towarzystwie. Babski wypad nad morze, który ma za zadanie dać im beztroskę i chwilę oddechu od codziennych obowiązków. Sami przyznacie, że taki wyjazd potrafi zdziałać cuda. Jest idealny by zdystansować się do swoich problemów i spojrzeć na nie w miarę obiektywnie. Z tego samego założenia wyszli mężowie bohaterek powieści. Wszyscy chcieli dobrze bawić się i spędzać czas tak jak lubią, bez zbędnych utyskiwań współmałżonków. Jednak już od początku coś poszło nie tak. Idealny plan zaczął się walić, a wokół bohaterów zaczęły pojawiać się osoby, które miały wpłynąć na ich decyzje.

Gdy czytałam o perypetiach damsko – męskich uzmysłowiłam sobie jak nie wiele czasami trzeba, by zmienić postrzeganie rzeczywistości, w której żyjemy. Jedna decyzja potrafi wywołać efekt domina, który nie sposób zatrzymać. Do głosu dochodzi nasze pragnienie by być szczęśliwym. Zaczynamy dostrzegać, że w małżeństwie czy związku odgrywamy jakąś rolę, która nie do końca nam pasuje. Czujemy się z tym źle, ale nic z tym nie robimy do momentu, gdy czara goryczy przelewa się i mamy dość. Wtedy zaczynamy walczyć o siebie i własne poczucie wartości.

Na zmiany nigdy nie jest za późno

Powieść jest poświęcona przede wszystkim Magdzie, Karolinie i Annie oraz ich rodzinom. Ja natomiast skupiłam się na postaci drugoplanowej, na Wandzie. Kobieta będąc już osobą w wieku, gdy zaczyna rozmyślać o emeryturze i wnukach, postanowiła wywrócić swoje życie do góry nogami i odejść od męża. Miała dosyć jego nieustannych pretensji, pouczeń i wiecznego niezadowolenia. Dojrzała ona do decyzji by zakończyć swoje toksyczne małżeństwo i zacząć wszystko na nowo. I wbrew obawom jej, rodzina przyjęła jej decyzję z wielką radością. Wszyscy jej utwierdzali w przekonaniu, że podjęła właściwą decyzję odchodząc od męża tyrana, oprócz samego zainteresowanego. Bo jak to, ona odchodzi?! Kto nim będzie się zajmował i kogo będzie pouczał?

Jest to niezwykle przykre i przytłaczające, że wiele osób tkwi w związkach toksycznych i nie widzi dla siebie żadnego rozwiązania. Boją się zaryzykować i odejść od tyrana, który skutecznie niszczy ich poczucie wartości, wpędzając tym samym w poczucie winy. I nie ważne jak bardzo będą się starały ofiary tej tyrani, to i tak nie zadowolą swego tyrana. On napawa się władzą nad swoją ofiarą, dowartościowując się jej upokorzeniem.

A może tak jest łatwiej – oddać brawurę na rzecz zewnętrznie narzuconych wzorców, bo dzięki temu można sobie odpuścić nieustanną weryfikację tego, czego się chce, oraz branie odpowiedzialności za pragnienia, których realizacja, jakby nie było, wymaga wysiłku, dużej samoświadomości i jeszcze więcej samozaparcia.

Podsumowanie

“Plan B” z początku może sugerować, że będzie to opowieść o szalonym urlopie. Zabawne sytuacje, nieoczekiwane zbiegi okoliczności wprowadzą was w dobry humor. Jednak z każdą kolejną stroną przekonacie się, że jest to powieść przedstawiająca studium relacji małżeńskich. Nie zabraknie też romansów, które nie mają racji bytu. Decyzji podjętych pod wpływem chwili.

Jest to słodko – gorzka opowieść o zmaganiach wielu par z problemami małżeńskimi. Zetkniecie się z brakiem jasnych przekazów między małżonkami. Czasami jest to wycofanie się dla własnej wygody lub z braku siły przebicia. Strach przed jasnym wyznaczeniem granic i dopasowanie się do panujących stereotypów dotyczących podziału ról w małżeństwie. Warto chociaż na moment zatrzymać się i zastanowić się nad własnym małżeństwem, związkiem czy oczekiwaniami wobec drugiej osoby. Powieść skłania do refleksji nad własnymi wyborami i życiem.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dragon.

“Plan B” możecie kupić w taniaksiazka.pl .

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Plan B
  • autor: Ania Malinowska
  • data wydania: 14 lipca 2021
  • wydawnictwo: Dragon
  • ilość stron: 320
  • ocena:  7/10
Tagi , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *