#62 Szarość miejskich mgieł

  Dobrze byłoby, gdyby człowiek mógł  żyć w 

spokoju, bez oglądania się na boki, bez strachu o dzieci i ciebie oraz o to, co przyniesie kolejny dzień.

Historia rodziny Szymczaków urzekła mnie do tego stopnia, że z każdym przeczytanym tomem sagi Spacer Aleją Róż Edyty Świętek, chciałam jak najszybciej dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy bohaterów. “Szarość miejskich mgieł”  zapowiada się równie ciekawie  o czym napisano w krótkiej notatce z okładki książki:
Czwarty tom sagi Spacer Aleją Róż przenosi czytelników do przełomu lat 60. i 70. Tym razem do głosu dochodzi młode pokolenie, które urodziło się i wzrastało w socjalistycznych realiach. Zbuntowana młodzież kontynuuje walkę rozpoczętą przez rodziców. Studenci żądający zwiększenia swobód obywatelskich ścierają się z oddziałami ZOMO oraz jednostkami Milicji Obywatelskiej. Powietrze znowu szczypie w oczy od gazu łzawiącego, który spowija miasto.
W atmosferze ciągłych niepokojów wychodzą na jaw niektóre z mrocznych sekretów rodzinnych. Kłamstwa z przeszłości pociągają za sobą lawinę niespodziewanych zdarzeń. Mimo to Szymczakowie oraz Pawłowscy z uporem podążają naprzód, nie poddając się przeciwnościom losu.

Bo nie można dać komuś częściowej wolności. Potrzebujemy pełnej swobody. Bez lęku o to, czy za głośne wyrażanie poglądów nie trafimy za kraty. Bez tłumienia przedsiębiorczości, która tak naprawdę napędza gospodarkę.

Mój Spacer Aleją Róż zwolnił tempo, o ile w poprzednich częściach tempo akcji miało zmienny rytm, co wywoływało wiele emocji, to w “Szarości miejskich mgieł” oddałam się w sentymentalną i spokojną podróż do Nowej Huty, aby obserwować wydarzenia z przełomu lat 60. i 70. XX w. Pani Edyta zaserwowała na łamach książki historię Nowej Huty w pigułce. Nawet jeżeli w szkole nie byliśmy miłośnikami historii, to podczas czytania “Szarości miejskich mgieł” chłoniemy wydarzenia z tamtego okresu niczym gąbka. Brutalna rzeczywistość, w której przyszło żyć bohaterom, pokazuje z jakimi trudnościami borykali się przeciętni Polacy, gdyż nie byli pewni jutra.  Notoryczne podsłuchiwanie i zastraszanie rodaków przez SB było na porządku dziennym. 
Z przerażeniem czytałam, jak byli wykorzystywani hutnicy do tłumienia zamieszek studenckich, ślepo wykonujący polecenia ZOMO. Bez cienia wątpliwości w słuszność wydanych decyzji bili młodzież, traktując ich protesty jak wybryki chuligańskie. 
W 4 tomie sagi mamy nagromadzenie się wydarzeń politycznych, których uczestnikami jest młode pokolenie Szymczaków i ich koledzy, wychowane w kulcie socjalizmu próbuje wyrazić swój sprzeciw przeciwko prowadzonej polityce przez rządzących.
Autorka wprowadziła też nowych bohaterów, są to znajomi Karola Szymczaka. Opisując ich życie chciała pokazać jaki wpływ na ich życiowe wybory miały wydarzenia, w których przyszło im dorastać. Duże znaczenie miało tu pochodzenie społeczne i kulturowe. 
Książkę czyta się bardzo dobrze, dzięki gawędziarskiemu stylowi mamy wrażenie, że słuchamy opowieści o historii naszych najbliższych. Atutem jest, że pani Edyta zamieściła drzewo genealogiczne oraz krótkie streszczenie poprzednich tomów dla osób, które nie miały możliwości przeczytać wcześniejszych tomów.
Fikcja literacka splata się z wydarzeniami historycznymi, dzięki temu nie nużą nas suche fakty historyczne. Znakomicie jest opisane życie przeciętnego Polaka na tle dramatycznych wydarzeń tj. strajk studentów w 1968 r., zamieszki na Wybrzeżu czy też represyjny charakter działania służb bezpieczeństwa. Dodajmy do tego braki w dostawach do sklepów i drożyznę niczym nie usprawiedliwioną. Był to trudny czas, gdy Polak występował przeciw Polakowi.
Nie brakuje oczywiście szczypty humoru, żarty polityczne w wykonaniu Janka Kulki tylko ubarwiły szarość dnia codziennego.
Oczywiście głęboko skrywane tajemnice ujrzą światło dzienne, rujnując wyidealizowany obraz rodziny. Wywoła to spore zamieszanie wśród członków rodziny, ale jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i nasi bohaterowie postawią na szczerość, aby żadne mroczne wydarzenia od tej pory nie kładły się cieniem na życiu najbliższych.

Los często gra z nami w pokera. I zapewniam, że najlepsze karty zawsze chowa w swoim rękawie.

Polecam książkę z historią w tle, gdyż nie zabraknie Wam w niej emocji i niejednokrotnie odkryjecie fakty z wydarzeń w Nowej Hucie, o których nie wiedzieliście. Pani Edyta posiłkując się bogatą literaturą dotyczącą tej młodej dzielnicy Krakowa, znalazła kilka perełek historycznych, które z przyjemnością się czyta. Niestety zakończenie książki zostało otwarte, pytanie tylko co tym razem wydarzyło się w rodzinie Szymczaków. Czyżby jeszcze nie wyczerpali limitu nieszczęść, jakie spadają na ich rodzinę? No cóż, aby się tego dowiedzieć muszę przeczytać “Powiew ciepłego wiatru”, jest to 5 tom sagi.
Jeżeli czytałyście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was 
moja opinia do tego skłoni. 
Czekam na Wasze komentarze.

  Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych

 
 

tytuł: Szarość miejskich mgieł t.4
cykl: Spacer Aleją Róż
autor: Edyta Świętek
wydawnictwo: Replika
data wydania: 14 lutego 2018
ilość stron: 480
ocena: 8/10

Linki do poprzednich tomów:

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *