
Perły nie można mieć na własność. Można ją jedynie przechować dla kolejnego pokolenia. Ty jesteś następna.
Córki, matki, żony – kobiety
Opowieść o kobietach na przestrzeni lat. Kobiety od wieków czuwają przy chorych, dbają o najmłodszych, opatrują rany i koją ból. Nauczyły się tego przez wieki, przez pokolenia, od swoich przodkiń. Nauczyły się obserwować objawy, mieszać zioła i łagodzić choroby. Jednak ta wiedza przerażała mężczyzn. I tak w świecie gdzie oni rządzą, nie pojęte było by ziołami pomagać. A kobiety znały się na czymś lepiej niż mężczyźni i działały zgodnie z intuicją i doświadczeniem. Mężczyźni nie widzieli w tym nic dobrego, upatrywali w tym działań sił nieczystych, paktowań z diabłem. I tak od pierwszych oskarżeń po sąd, od podejrzeń, po kilka przypadków w których nie udało się pomóc, lub zbiegiem okoliczności działy się w bliskim czasie i miejscu tej kobiety. To wszystko wystarczyło by skazać na śmierć. Ale również jednak rzucić cień na najbliższych.
– Matka, babka i prababka. Ludzie przychodzili do nich ze wszystkim, po pomoc. One zawsze powtarzały, że nie wystarczy znać zioła. Trzeba jeszcze słuchać ciała i duszy chorego. Ty też się na tym znasz.
Jeden pałac, wiele historii.
Jedno miejsce w którym historia zataczała koło, mowa o pałacu w Sławie.
W XVIIIw mieszkamy w pałacu, gdzie arystokracja otoczona jest służbą jednak są to Państwo oświeceni i pełni dobroci. Ale w latach II wojny światowej ten pałac staje się miejscem gdzie naziści przewieźli akta z procesów czarownic oznaczanych. Oznaczali je literą H, od słowa Hexe, czyli wiedźma. Akta interesowały samego Heinricha Himmlera.
Jednak nie mężczyźni, mimo że pełniący władzę są w tej historii najważniejsi. Są nimi kobiety i perła, która przekazywana z rąk do rąk krążyła przez wieki. Jak talizman, jak ukryta siła. Historia kobiet ukazana jest na płaszczyźnie czasów w latach po 1717 oraz czasów II wojny światowej. Historia przenosi nas pomiędzy dawnymi czasami, gdzie kobiety leczące ziołami, zostawały skazywane za obcowanie z diabłem oraz czasy wojenne kiedy interesowano się tymi procesami skazującymi kobiety.
Poznajemy losy tytułowej „córki czarownicy” Margaretę oraz rodzinę Marii Antoniny, gdzie znalazła schronienie w tym czasie. Z kolei w czasach wojennych, prowadzą nas dwie kobiety szukające akt dotyczące procesów czarownic Ewa i Greta, które jak się później okaże mogą ufać tylko sobie w świecie niebezpiecznych mężczyzn. To historia o sile kobiet i ich jedności, która jest ich siłą. Napisana jest w taki sposób, że czujemy ciągły niepokój i niepewność o losy bohaterek. To kobiety przez lata zmieniały ten obraz, łącząc się zjednoczeniem i siłą. Ponieważ każdy mężczyzna czy był sędzią, kowalem czy gospodarzem karczmy miał w swoim kręgu kobiety. Które z biegiem lat dzięki swojej odwadze zaczęto dostrzegać i szanować. To wciągająca historia kilku kobiet, która na przestrzeni lat staje się obrazem sytuacji wszystkich niewiast. Zatacza krąg ale i łączy nitki opowieści na przestrzeni lat i losów bohaterek.
Nie były już tylko wspomnieniem, ale odpowiedzią. Obecną wokół, tuż obok, na wyciągnięcie ręki. W kobietach, które przetrwały. I wtedy zrozumiała. To nie była opowieść o perle. To była opowieść o kobietach. Perła – margarita, margareta – to kobieta. Nie musiała jej szukać. Nosiła ją w sercu cały czas. Była nią.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książkę dopisujemy do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Córka czarownicy
autor: Ewelina Klimko
wydawnictwo: Skarpa Warszawska
data wydania: 08.04.2026
ilość stron: 304
ocena: 7/10





