
Do sklepu wszedł Juliusz, niosąc ze sobą woń triumfu drzewo sandałowe. Wokół różu z kolei roztoczyła się mgiełka pudrowo- różanej ekscytacji. Wiedźma wiedziała że każda osoba wydziela inne aromaty w określonych stanach emocjonalnych i uwielbiała zauważać takie subtelne różnice.
Mroczny czar Lalkarki
W każdej książce autorki pobrzmiewa muzyka. Już na wstępie pierwszego rozdziału napotkałam fragment piosenki. Postanowiłam ją załączyć i zacząć czytać, by wiedzieć w jaki nastrój chce nas wprowadzić autorka. Utwór kończył się szumem fal, a ja w tekście napotkałam słowa o szumiącym morzu. Czy to wystarczający wstęp do książki ze szczyptą magii?
Sama okładka przyciąga wzrok, kierując uwagę na główną bohaterkę w otoczeniu natury. Jednak to co się kryje na kartach tej powieści jest o wiele bardziej złożone, niż pierwsze wrażenie magicznej okładki.
Z perspektywy bohaterów
Dom Lalkarki jest to historia opowiedziana z perspektywy czarownika Juliusza i wiedźmy zielnej Miki. Ta dwójka jak się okazuje miła ze sobą styczność już wcześnie i niechętnie przyszło im zmierzyć się wspólnie z nowym zadaniem. Zadanie te z pozoru jest proste, chodzi o pomoc w odprowadzeniu duszy w zaświaty. Jednak wszystko się zmienia, gdy wchodzimy do miasteczka, opustoszałego, mimo że otoczonego piękną przyrodą, to również przejmującą ciszą. Bohaterowie próbują rozeznać co się tu dzieje.
Wyczuwają strużki magii wyciekające gdzieniegdzie, w końcu okazuje się co tak na prawdę stało się w miasteczku. Jest to dość przerażająca scena. Bohaterowie muszą ustalić plan działania, by ocalić tych, którzy zostali, ale i samych siebie. A przeszkadzają im w tym kotłujące się między nimi uczucia!
Autorka wspaniale rysuje przed nami świat obleczony w magię. Widzimy aurę magii i uczuć, dodaje powiew grozy, ciemną mgłę nakłada na niebezpieczeństwa, różową aurę przypisuje ekscytacji. Nie tylko zmysł wzroku jest tu ważny, ale i węchu. Tu z kolei zapachy mieszają się tworząc emocje. To wszystko możemy poczuć, a dynamika akcji i zmienność bohaterów, ich temperament burzy jakąkolwiek przewidywalność czytelnika. Autorka zostawia miejsce na niedomówienia, przez co historia jest ciekawa i niejednoznaczna. Jednocześnie wiele tłumaczy o magii, mieszankach ziołowych czy działaniach czarownika i wiedźmy. Dzięki temu jesteśmy w stanie wyobrazić sobie co się dzieje i do czego dane działania mogą zmierzać. Ale tego co się wydarzy w finale nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Duża dynamika akcji, bohaterowie rozdarci między uczuciami, słabnąca magia i ostateczne starcie z tym po co tu przyjechali, daje czytelnikowi dużą huśtawkę emocjonalną. Podczas czytania jesteśmy zaskakiwani i wybijani z rytmu czytelniczego, ponieważ zlecenie, które jest do wykonania staje się mroczne. Zła magia oplata akcję i rośnie w siłę, a emocje między bohaterami tworzą mieszankę wybuchową z resztą elementów akcji. Napięcie trzyma do ostatniej strony, a nieoczekiwany finał wszystko wieńczy.
Do mojego tegorocznego wyzwania w tej książce odnalazłam bohaterkę Różę.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Lalkarka
- autor: Paula Uzarek
- Wydawnictwo: Wydawnictwo HM
- data wydania: 29.05.2025
- ilość stron: 304
- ocena: 8/10




