165/25 Wyższe sfery Mariusz Staniszewski

Mnożące się plotki powodują chaos, ludzie działają impulsywnie, podejmują działania irracjonalne, których skutki mogą być trudne do przewidzenia…

Wyższe sfery

To miał być intratny interes. Zaopatrywać ludzi z wyższych sfer w luksusowe jedzenie i alkohole. Dla Katarzyny i jej męża nie było towaru, który nie byli w stanie dostarczyć do wymagających klientów. Wszystko było kwestią ceny i czasu. A wymagająca klientela chciała nie tylko dobrze zjeść, ale przede wszystkim pragnęła coraz wymyślniejszych produktów, by zaskoczyć swoich znajomych.

I wszystko toczyło się utartym rytmem, a każdy był zadowolony, ale do czasu. Pewnego dnia mąż Katarzyny zniknął wraz z dziećmi. Zrozpaczona kobieta zaczęła ich szukać, ale bezskutecznie. Policja umorzyła sprawę, a wynajęci detektywi porzucali poszukiwania zaginionych. W dodatku ktoś zaczął ich eliminować spośród żywych. Niepewność, bezradność, strach i przemożna chęć odnalezienia męża i dzieci towarzyszyła Katarzynie. Ostatnią deską ratunku dla niej był Krzysztof Fronisz – dziennikarz śledczy.

Każdy zresztą ma za sobą jakoś przeszłość, nie zawsze świetlaną.

Zlecona sprawa wydawała się prosta. Przynajmniej na początku, lecz w miarę upływu czasu okazało się, że pytań jest więcej niż odpowiedzi. I w dodatku ktoś nieustannie czyha na życie dziennikarza. Wokół niego zaczęły dziać się dziwne rzeczy. A odwiedziny przeróżnych podejrzanych typów nie ułatwiały mu zadania. Wśród nich niektórzy określali się przyjaciółmi, lecz nikt do końca nie był z nim szczery.

I tym sposobem śledzimy poczynania Fronisza i Katarzyny. On działa po omacku, a ona nie chce powiedzieć mu prawdy, chociaż zależy jej na odnalezieniu męża i dzieci. Dziwny to układ. Pełno niedomówień, tajemnic i podejrzanych znajomości. Fronisz wziął sobie za punkt honoru rozwiązać tę zagadkę.

Nie zrezygnował ze zlecenia nawet, gdy zaczęto grozić mu śmiercią. Poczucie sprawiedliwości i prawdy było dla niego ważniejsze niż własne życie. No może nie do końca, ale to już musicie sprawdzić sami.

„Wyższe sfery” Mariusza Staniszewskiego to dynamiczny kryminał, w którym nic nie jest takie jak z początku się wydaje. Gra pozorów, liczne tajemnice i intrygi wiodą prym w tej historii. Tempo akcji nie zwalnia ani na moment, a bardzo duża ilość bohaterów wymaga bardzo dużego skupienia podczas czytania, by nie pogubić się kto jest kim. A może inaczej, z kim warto trzymać, a kogo należy za wszelką cenę unikać. I najważniejsze co ukrywają klienci firmy Katarzyny, a o czym dowiedział się jej mąż.

Im bardziej zagłębimy się w tę historię, tym bardziej będzie widoczna sieć powiązań nie tylko między elitami miasta, ale też między nimi a osobami na wysokich stanowiskach urzędniczych i mafią.

Jeżeli lubicie wielowątkowe historie, w których do ostatniego momentu nie wiadomo o co chodzi, a zakończenie jest pokazem nieoczywistych rozwiązań, to „Wyższe sfery” są dla was. Dynamika akcji, pościgi, tajemnice, byli żołnierze elitarnych jednostek i on, dziennikarz śledczy, który nie odpuści tropu dopóki nie pozna prawdy. Na pewno nie będziecie się nudzić podczas czytania, a niektórzy bohaterowie będą was irytować. Mnie bardzo denerwowała Katarzyna. Starałam się ją zrozumieć, ale nie potrafiłam. I chociaż w końcu znalazłam wyjaśnienie dlaczego zachowywała się tak, a nie inaczej, to i tak nie polubiłam.

Koniecznie sprawdźcie, jak bawią się wyższe sfery we Wrocławiu.

Współpraca z Wydawnictwem Zysk i s-ka.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • tytuł: Wyższe sfery
  • autor: Mariusz Staniszewski
  • ilość stron: 432
  • wydawnictwo: Zysk i s-ka
  • data wydania: 19.08.2025
  • ocena: 7/10
Otagowano , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *