
Schronisko w Podgórowie
Schronisko kojarzy się z wypoczynkiem lub miejscem, w którym przebywają bezdomne zwierzęta. I oba te miejsca spotkacie w powieści „Schronisko w Podgórowie” Joanny Tekieli. A wszystko zaczęło się niewinnie…
Ewa i Mariusz przytłoczeni codziennymi obowiązkami i rutyną, zaczęli oddalać się od siebie. Praca, dzieci i brak perspektyw na lepszą pracę doprowadzają mężczyznę do desperackiego kroku. Postanawia wyprowadzić się na wieś, bo uważa że tylko tam odzyska spokój i dojdzie do porządku z własnymi emocjami. Ale do tego pomysłu musi przekonać żonę i dzieci. Porzucenie dotychczasowego życia i zaczęcie wszystkiego od nowa nie jest łatwe dla rodziny. Dom, który kupili, okazał się budynkiem wymagającym generalnego remontu. I mimo problemów z remontem domu, rodzina zaczyna na nowo cieszyć się swoim towarzystwem.
Małżonkowie czują się jakby przeżywali na nowo swoją młodość i odkrywają się na nowo. Jednak przedłużający się remont i początek problemów finansowych zaczęły przytłaczać Ewę i Mariusza. On lekceważy problemy i udaje, że nad wszystkim panuje, ale Ewa odkrywa ponurą prawdę. Nie mając wyboru kobieta stara się godzić pracę zawodową z remontem domu. Bardzo pomaga jej rodzina. Jednak niespodzianka jaką zrobił jej mąż zszokowała wszystkich. Nikt nie rozumie dlaczego tak postąpił, bo nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw.
„Schronisko w Podgórowie” to historia, która pokazuje z jednej strony jak łatwo można zniszczyć marzenia i bezpieczeństwo rodziny, a z drugiej strony determinację, która daje siłę by podnieść się z kryzysu. Ewa mimo przeciwności losu nie poddaje się i każdego dnia walczy o siebie i lepsze życie dla dzieci. Przeciwności losu hartują ją, a dzięki pomocy teściowej, rodziców, siostry, szwagra oraz dzieci osiąga to, o czym marzył mąż. Tylko że on poddał się i uciekł od obowiązków. Zachował się jak nastolatek, który znudził się i poszedł szukać nowych doznań.
Zaimponowała mi Ewa, która mimo licznych trudności nie poddała się. I chociaż nie raz miała wszystkiego dosyć, to dzień po dniu doprowadzała dom do stanu użytkowego. Efekt jej pracy był niesamowity. Przekonała się na kogo może liczyć i odkryła, że jest silną kobietą. Polubiła życie na wsi i nauczyła się żyć w wolniejszym tempie życia.
Ważnym wątkiem w tej powieści jest adopcja zwierząt. Pies i kot stały się dla rodziny terapeutami, zwłaszcza dla małego Adasia. Chłopiec ma dar zjednywania sobie nie tylko zwierząt, ale i ludzi. A jego celne, a zarazem zabawne wypowiedzi wywołają uśmiech na waszej twarzy.


Książka bierze w wyzwaniu #czytamcałyrok #czytamjoannętekieli .
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
- Tytuł: Schronisko w Podgórowie
- autor: Joanna Tekieli
- data wydania: 29.09.2021
- wydawnictwo: Filia
- ilość stron: 408
- ocena: 7/10
- audiobook: 8 godz. 30 min.
- czyta: Joanna Domańska





