
-Bez paniki, po prostu idź i zrób zakupy. Z pewnością coś dostaniesz, kupuj to, co ma długi termin ważności. Najlepiej wydaj wszystkie oszczędności, nie trzymaj gotówki. Zazwyczaj kiedy dzieją się takie rzeczy, to pieniądz traci na wartości albo w ogóle zmienia się waluta, a wtedy zostaniesz z niczym. Warto trzymać złoto albo dolary, tylko to ma wartość.
Gorzki smak rosolisu
Wojna ma smak strachu o siebie i najbliższe osoby. Chęć przeżycia potrafi w człowieka wydobyć najlepsze cechy, ale też i te najgorsze. Ludzie w obliczu zagrożenia zachowują się różnie. Często zaskakują nie tylko siebie, ale też swoich bliskich czy znajomych.
Gdy żegnałam się z Rebeką i Danusią, bohaterkami z powieści „Gorzki smak rosolisu” Katarzyny Majewskiej -Ziemby byłam w ogromnej rozterce. Jak potoczą się dalsze losy dziewcząt, gdy wokół zaczyna szaleć wojna. Ich spokojne, chociaż niełatwe życie, zostało zmienione. I chociaż z początku nic nie zapowiadało tragedii, to rządy okupanta szybko odczuli mieszkańcy Nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Terror strachu zaczął się panoszyć. Najpierw Sowieci zgotowali piekło lwowiakom i gdy wydawało się, że gorzej być nie może, to następni miasto zdobyli naziści, przepędzając tym samym swoich poprzedników. Śmierć zajrzała do oczu wielu ludziom. Bezpieczni byli kolaboranci, którzy wyrzekali się swego pochodzenia i przechodzili na stronę wroga. Brat zwracał się przeciwko bratu, a zaufanie stało się towarem deficytowym.
Na szczęście przyjaźń Rebeki i Danusi trwała, a kobiety wzajemnie się wpierały w tych trudnych czasach. Często ryzykowały życiem, by zdobyć jedzenie. Z pomocą przychodziły osoby, które nie podejrzewałam, że zdobędą się na taki akt odwagi. Przeszły ogromną przemianę, ponieważ w pierwszym tomie nie wykazywały empatii wobec innych.
Gehenna, którą przeżyła Rebeka i jej rodzina, przytłacza ogromem krzywdy. Pokazuje też jak wielkiej odwagi wymagało pomaganie żydom czy żołnierzom AK.
Autorka znakomicie oddała koszmar wojenny. Podczas czytania nie mogłam pozostać obojętna wobec losu bohaterów powieści. Są oni reprezentantami osób, które żyły w czasie II wojny światowej i doświadczały jej okrucieństwa. Sugestywne opisy wydarzeń, zastosowanie gwary lwowskiej i dynamicznych dialogów sprawiło, że książkę z żalem odkładałam. Starałam się jak najszybciej dowiedzieć się jak zakończy się ta historia. Jednak autorka postanowiła zakończyć ją w taki sposób, że nie pozostaje mi nic innego, tylko czekać na kolejny tom. Buzujące emocje, liczne pytania pozostaną ze mną na długo.
Jedno co mogę wam powiedzieć, to to, że w życiu bohaterów bardzo dużo się dzieje. I chociaż wojna się kończy, to smak wolności jest bardzo gorzki. Nie o taką Polskę walczyli, a to dopiero początek, który nie zapowiada się różowo. Ale do póki walka trwa, to nie należy tracić nadziei.
Koniecznie zacznijcie czytanie od pierwszego tomu „Dotyk marcepanowych marzeń”, by zrozumieć postępowanie bohaterów. Przeszłość i więzy rodzinne mają tu ogromne znaczenie.
Współpraca z wydawnictwem Replika.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Gorzki smak rosolisu
- seria: Lwowska opowieść (tom 2)
- autor: Katarzyna Majewska-Ziemba
- ilość stron:
- wydawnictwo: Replika
- data wydania: 6.05.2025
- ocena: 10/10






