101/25 Uroczysko Anna Olszewska

Kiedy pytasz o kogoś, kto ma władzę, pieniądze i pozornie nieposzlakowaną opinię, ludziom rozwiązują się języki.

Uroczysko

Uroczysko wzbudza w ludziach strach i fascynację. Ukryte w leśnych ostępach pobudza wyobraźnię, a ludzie przypisują temu miejscu wyjątkowe właściwości. Dlatego od samego początku zastanawiał mię tytuł książki „Uroczysko” Anny Olszewskiej. Co ma wspólnego uroczysko nad jeziorem Czorsztyńskim z zaginięciem solistki baletu z Krakowa?

Sprawa wydaje się zagmatwana i brakuje dowodów, które pozwoliłyby je powiązać. I tak rozpoczyna się śledztwo dziennikarskie prowadzone przez Igora Schutta oraz przez policję. Każde z nich stara się zebrać dowody, ale szybko okazuje się, że bez współpracy między nimi nie obejdzie się. Dużą rolę odegra tu emerytowany komisarz, który przyjaźni się z Anną Zdrojewską, policjantką prowadzącą to śledztwo.

Anna Olszewska w powieści „Uroczysko” zaprasza czytelnika za kulisy sceny baletowej. Pozwala przyjrzeć się nie tylko tytanicznej pracy tancerzy, często okupionej bólem. Dopracowanie każdego ruchu to godziny ćwiczeń, które my widzowie bierzemy za coś naturalnego. Nie dostrzegamy rywalizacji między tancerzami, bo widzimy tylko taniec, który zachwyca nas swą lekkością i gracją. A za kulisami rozgrywają się liczne intrygi, gdzie trwa wyścig o tytuł pierwszej solistki czy solisty. Dlatego nie można się dziwić, że nie wszyscy pałają do siebie sympatią. I w trakcie trwania spektaklu dochodzi do zniknięcia Nadii Volkovej, dziewczyny, która szturmem zdobyła pierwszoplanową rolę. Policja stara się ustalić czy to było porwanie, czy kobieta postanowiła zniknąć.

Dodatkowego smaczku tej historii dodaje przygotowywana przez muzeum krakowskie wystawa obrazów Edgara Degasa, który malował baletnice oraz prowadzona fabuła na dwóch przestrzeniach czasowych. W każdym z tych wątków główną rolę grają baletnice.

Autorka żongluje miejscami akcji i przenosi czytelnika raz do teraźniejszych wydarzeń, a raz do minionych. Każda ze scen jest przedstawiona z różnych punktów widzenia. Mozolne zbieranie tropów może sprawić wrażenie, że akcja powieści jest statyczna, ale to tylko złudzenie. Nagromadzenie emocji powoduje, że z dużym zaangażowaniem czyta się każdą stronę. Czytelnik wczuwa się w przeżycia bohaterów i i nie raz ma ochotę niektórymi potrząsnąć.

Wątek z mafią rosyjską trochę tu namieszał i wprowadził element grozy. Tylko czy jest on istotny dla fabuły? Z pewnością rozwiązanie zagadki zniknięcia Volkovej tkwi w przeszłości, a uroczysko ma tu ogromne znaczenie.

Samo zakończenie zaskakuje i pokazuje jak pozory mogą zmylić naszą czujność, ponieważ człowiek jest mistrzem w udawaniu kogoś innego. Książkę można czytać jako oddzielną część, ale jeżeli jest ktoś ciekawy relacji między Igorem Schuttem a Anną Zdrojewską, to koniecznie musi zacząć czytać od pierwszej części.

Współpraca z Wydawnictwem Zwierciadło.

Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

Jeżeli jednak czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

tytuł: Uroczysko
cykl: Zbrodnie czorsztyńskie tom3
autor: Anna Olszewska
wydawnictwo: Zwierciadło
data wydania: 23.04.2025
ilość stron: 300
ocena: 7/10

Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *