
Dążenie do spełnienia marzenia, nawet z pozoru nierealnego, daje człowiekowi siłę, by wstawać każdego dnia i mierzyć się z przeciwnościami z podniesioną głową.
Powrót do siebie
Czasami impuls sprawia, że postanawiamy zmienić dotychczasowe życie. Dochodzimy do wniosku, że potrzebujemy zmienić pracę czy adres zamieszkania, a czasami to i to.
Tak było w przypadku Karoliny i jej męża, którzy zapragnęli więcej przestrzeni dla swojej rodziny. Mieli już dosyć mieszkania w bloku, dlatego postanowili kupić dom na wsi. Długo szukali odpowiedniej nieruchomości, ponieważ ciągle coś im nie pasowało. Aż pewnego dnia zobaczyli dom na skraju wsi Niezgubki. Zachwyciła ich lokalizacja i dom, chociaż wymagał on remontu. Nie zrażeni wyzwaniem jakie niesie remont starego domu, kupili go. I od tego dnia nic nie było takie samo, ponieważ zaczęli doświadczać nie tylko trudów związanych z remontem, ale przede wszystkim zdarzeń, które czasami miały wymiar metafizyczny. Na swojej drodze spotkali ludzi, którzy odmienili ich postrzeganie życia i wskazali jak ważna jest empatia i wzajemne wspieranie się.
… od bałaganu w domu nikt jeszcze nie umarł, ale obojętność rozwaliła już niejedno małżeństwo.
Są historie, które potrafią roztoczyć aurę spokoju i tajemniczości od pierwszych stron powieści. Mimo spokojnej akcji czytelnik przepada w opowiedzianej historii i całym sobą angażuje się w przeżywanie losów bohaterów. I chociaż z pozoru wydaje się, że jest to sielskie życie, to szybko okazuje się, że za uśmiechem często kryje się dramat.
I tak jest w powieści „Powrót do siebie” Agnieszki Matuszewskiej. Autorka z wyczuciem wykreowała bohaterów, którzy doświadczają dobrych i złych chwil w swoim życiu. Wielu z nich wyciąga wnioski i stara się nie popełniać ponownie tych samych błędów. Na szczególną uwagę zasługuje staruszka, babcia Zosia, która zajmuje się ziołolecznictwem i pomaganiem ludziom. Jej mądrość życiowa jest wręcz namacalna, a starsza pani chętnie doradza innym. Jednak nie daje gotowej odpowiedzi jak należy postępować, ale umiejętnie dawkuje wskazówki, by sam zainteresowany/a odkrył jaką drogą powinien podążyć.
W jednym spojrzeniu czy geście można przekazać to, czego nawet najpiękniej ubrane w słowa zdanie nigdy nie odda. To czyny pokazują , co tak naprawdę kryje się w naszym sercu i jakie są rzeczywiście nasze uczucia.
Dlatego jeżeli szukasz historii, która pokaże ci jak ważne jest pielęgnowanie relacji w małżeństwie i otwarcie się na potrzeby innych, to „Powrót do siebie” jest dla ciebie. Poznasz historie życia bohaterów, które wywołują wzruszenie lub gniew na niesprawiedliwość losu. Poznasz dramat rodzin zamieszkujących Niezgubki, ale też system pomocy sąsiedzkiej. Przekonasz się, że wścibstwo sąsiadów tak naprawdę potrafiło uratować nie jedną rodzinę. A brak zainteresowania sąsiadami i uwierzenie w wypracowany idealny obraz rodziny było milczącą zgodą na przemoc w rodzinie.
Odnajdziesz tu wiele cytatów, które świetnie puentują życie. Ja wynotowałam tu tylko kilka, ale każdy znajdzie coś dla siebie.
To, kim jesteśmy i kim się staniemy, kształtowane jest każdego dnia przez przeróżne emocje. Nie tylko te pozytywne.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
Książka jest wpisana na naszą listę przeczytanych książek.
Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Replika.
- tytuł: Powrót do siebie
Cykl: Pod lipowym wzgórzem (tom 1) - autor: Agnieszka Matuszewska
- wydawnictwo: Replika
- data wydania: 31.03.2026
- ilość stron: 350
- ocena: 8/10


