
Pokazujemy ludziom taki obraz siebie, jaki chcemy wykreować w oczach innych. Tworzymy go zupełnie jak artyści na płótnie, rzeczywistość pozostawiając dla
siebie, czyż nie?
Zapach lasu
Ewa Zalewska musiała na nowo poukładać swoje życie. Dużo czasu zajęło jej pogodzenie się ze śmiercią męża i wizja życia bez niego wydawała się jej nie do przyjęcia. Jednak mimo odczuwanego bólu po stracie ukochanego musiała zająć się ukochaną córką, która była jeszcze mała. Aby nabrać dystansu do ostatnich wydarzeń w jej życiu postanowiła wyjechać do rodziców. Rozmowy z ukochanym ojcem i pomoc przy chorych dały jej nowe pokłady energii. Natomiast przebywanie z matką przyprawiało ją o stres i ból głowy, ponieważ rodzicielka robiła co w jej mocy, by córkę wydać za mąż. Matka nie rozumiała dlaczego córka nie chce ponownie wychodzić za mąż, za to woli pomagać chorym i żyć na wsi.
Ślepo żyjemy według zasad, jakie stworzył dla nas ktoś inny. Dostosowujemy się do tych reguł, czasem je naginając albo omijając, a wszystko po to, by wycisnąć z życia jak najwięcej, ale jednocześnie wciąż akceptujemy istnienie tych reguł… Bo tak jest wygodniej, bo nie umiemy inaczej, bo tak nas wychowano.
Bo wierzymy, że to zapewni nam bezpieczeństwo, szczęście… Bo boimy się odrzucenia…
Jak dobrze było wrócić do Zalesia i jego mieszkańców. W życiu Ewy zaszło wiele zmian, ale jedno zostało niezmienne, przywiązanie do dworku w Zalesiu i chęć pomocy potrzebującym. Wokół niej roztacza się zapach ziół i lasu. Kobieta doskonali się w ziołolecznictwie i jej wiedza jest bezcenna dla okolicznej ludności, którą leczy. Ewa marzyła by zostać lekarzem, lecz na początku XX wieku nie przyjmowano kobiet na studia. Dlatego uznała, że może być zielarką, a przez okolicznych mieszkańców zwana szeptuchą. Ojciec wspierał ją i dzielił się z nią swoją wiedzą medyczną.
Każdy z nas ma coś, co skrywa przed innymi. Jeżeli wiesz, co to takiego, jesteś w stanie
zmusić innych, by robili to, na czym ci zależy.
„Zapach lasu” jest kontynuacją „Zapachu ziół” Mai Drozd, dlatego ważne jest by czytać w odpowiedniej kolejności te książki. Jest to historia o silnych kobietach, które wbrew panującym regułom postanowiły żyć według własnych zasad. Ewie towarzyszą kobiety, które nie boją się wyrażać własne zdanie i nie ulegają presji otoczenia, co nie jest łatwe. W „Zapachu lasu” moją sympatię zdobyła Julia, seniorka rodu Zalewskich. Niesamowita osoba o silnym charakterze i ciętym języku, gdy wymagała tego sytuacja.
W tej historii nie zabraknie dramatycznych wydarzeń, ale też będzie sporo wzruszających momentów. Bohaterowie będą szukać swojego miejsca na ziemi. Wielu z nich znajdzie, ale niektórzy nadal będą na rozstaju życiowych dróg. W dworku w Zalesiu pojawią się kolejne kobiety, które odcisną swoje piętno na życiu mieszkańców. I jedno jest pewne, że dworek będzie pod rządami kobiet nie tylko o silnym charakterze, ale też bardzo empatycznych.
I jedno tylko mnie zmartwiło, że „Zapach lasu” zakończył się w takim momencie, że pozostałam z mnóstwem pytań. A postać guwernantki mocno mnie zaintrygowała.
Kiedy tylko znajdujemy czyjś słaby
punkt albo skrywaną przez niego tajemnicę, wykorzystujemy to,
żeby wywrzeć na tę osobę jakiś wpływ albo zmusić ją do określonego działania.
Czytam dla przyjemności objęło patronatem książkę “Zapach ziół”.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Zapach lasu
autor: Maja Drozd
wydawnictwo: KSD Małgorzata Drozdowska
data wydania: 5.11.2025
ilość stron: 364
ocena: 9/10






