
Zadziwiające, jak łatwo przychodzi niektórym ludziom wybaczanie sobie samym, bagatelizowanie własnych problemów, wypieranie tego, co niewygodne.
Wybór
Każdy z nas ma jakiś wybór. Czy on jest dobry czy zły to możemy przekonać się za jakiś czas. Jednak to my sami musimy podjąć decyzję i ponieść jej konsekwencje.
Pewnego dnia Renata stwierdziła, że jej najlepsze lata ma za sobą. Zbliżające się 50te urodziny i zasłyszane komentarze na jej temat, bardzo mocno podcięły jej pewność siebie. Kobieta zaczęła robić rachunek zysków i strat ze swojego życia. A do tego zaczęła drobiazgowo analizować nie tylko swoje życie, ale zachowania otaczających ją ludzi. Działając pod wpływem emocji podjęła kilka decyzji. Czy to był trafny wybór? To już kwestia dyskusyjna.
„Wybór Renaty” to wielowymiarowa powieść, która zabiera czytelnika w podróż w głąb siebie. Bo chociaż czytałam o Renacie, to często łapałam się na myśli „jak ja postąpiłabym na jej miejscu”. W końcu Renata to moja rówieśniczka, a jej niektóre problemy są mi bliskie. Akceptacja upływającego czasu jest niezwykle trudna, bo chociaż czujemy się młodo, to metryka ma swoje prawa. Zmian w organizmie nie można cofnąć. No dobra, są operacje plastyczne i cudowne zabiegi kosmetyczne, ale one tylko maskują starzenie się ciała. Pewnych rzeczy nie można cofnąć. Chociaż niektórzy próbują oszukać los i udają młodzieniaszków. Angażują się w nowe związki, często z dużo młodszymi partnerami czy zaczynają prowadzić rozrywkowe życie. Stan ten nazywają kryzysem wieku średniego i wbrew pozorom nie dotyczy to tylko mężczyzn. Renata dała się złapać kultowi młodości i zapłaciła za to wysoką cenę.
Marzena Orczyk – Wiczkowska na przykładzie Renaty pokazuje czytelnikowi jak duży wpływ na dorosłe życie ma dzieciństwo i relacje z rodzicami. Jak nieświadomie przejmujemy nieprawidłowe wzorce od rodziców i powielamy ich błędy. Duże znaczenie ma też czy byliśmy kochani i wspierani. A może otrzymywaliśmy tylko krytykę i ciągłe pretensje, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, by mama z tatą byli z nas dumni?
Renata jest samotną, dojrzałą kobietą, która mimo upływu lat nie potrafi nawiązać relacji z mężczyznami. Jej znajomości są przelotne i bardzo intensywne, które nie mają szans przekształcić się w coś trwałego. Również jej relacja z matką jest bardzo trudna, momentami toksyczna. Kobiety wzajemnie ranią się przy każdym spotkaniu i za wszelką cenę starają się udowodnić swoje racje. I mimo, że każde spotkanie kończy się karczemną awanturą, to nie potrafią bez siebie żyć. W dodatku Renata wpada w uzależnienie, które ma jej pomóc zapomnieć o problemach. Nie dostrzega, że przekroczyła cienką granicę między relaksem i miłym spędzeniem czasu a stało się nałogiem.
Książkę należy czytać w dużym skupieniu z uwagi na sposób opisania historii Renaty. Autorka serwuje czytelnikowi wiele rad natury psychologicznych. Pokazuje mechanizmy i manipulacje psychologiczne, których często doświadczamy w życiu codziennym. Uwrażliwia nas na dostrzeganie własnych potrzeb, ale też wskazuje, że warto być asertywnym. Pokazuje że warto celebrować dobre chwile i nie martwić się na zapas. Niekiedy warto przewartościować swoje priorytety by nie być biernym uczestnikiem własnego życia. Tak jak to zrobiła Ewa, która zachorowała na raka i odkryła, że on też jest ważna, a nie tylko rodzina, praca i wszystko w koło.
Renata popełniła wiele błędów, przelała wiele łez, ale dzięki temu odebrała lekcje życia z których zaczęła wyciągać wnioski. Niektóre z tych lekcji były dla niej bardzo bolesne i zmusiły ją do analizy swoich wyborów.
W historii Renaty możemy przejrzeć się jak w lustrze i zastanowić się czy nie popełniamy jej błędów, które mogą prowadzić do nikąd. Czasu ani metryki nie oszukamy, możemy tylko się łudzić, że jesteśmy sprytniejsi.
Ciekawa jest narracja z poziomu „ktosia” w portfelu, który jest uważnym obserwatorem ludzkich zachowań.
Na uwagę zasługuje duża czcionka w książce, która ułatwia czytanie.
Nie możemy czuć się dobrze wśród innych, jeśli nie czujemy się dobrze z samym sobą.

Wielkie litery
Czytam dla przyjemności objęło patronatem książkę „Wybór Renaty”.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Wybór Renaty
autor: Marzena Orczyk – Wiczkowska
wydawnictwo: Szara Godzina
data wydania: 12.07.2024
ilość stron: 360
ocena: 7/10





