26/24 Sztauwajery Paulina Świst

Każde jezioro ma znaczenie

Kolejna seria zakończona i przeczytana. Dochodzę do wniosku, że najlepiej czytać te kawałki jeden po drugim. Wtedy cała akcja lepiej nam się łączy przy finale. A finał to był niewątpliwie godny oklasków. Tytułowe jezioro to kolejne miejsce akcji. Każde z nich ma znaczenie w finale.

Fenomenem autorki jest to, że albo jej książki się lubi i pożera, albo się jej nie czyta. Książki głównie skupiają się na parze bohaterów, przerzucając akcję, myśli i słowa między nich i ich punkty widzenia. Tak było i ty razem, a bohaterowie będący obok tylko oglądali show. Tym razem głównym bohaterem jest zniesławiony przez poprzednie tomy Luca. Jednak mimo to bardzo mi przyjemnie, że poznałam jego całą historię, którą zaplanował i wdrożył w życie. Do jego pary, niejako znów przez los została dołączona jego miłość z przed lat, którą niewątpliwie, kiedyś potraktował najgorzej jak mógł.

Cykl

I tak patrząc na inne historie autorki, oprócz okładkowych przestróg jakimi są wulgaryzmy i seks, znajdziemy również miłość. Miłość do jakiej każdy tęskni, do osoby do której chce się wracać i która rozumie nas jak nikt inny. Wręcz na poziomie porozumienia dusz, co też łączy się z porozumieniem w łóżku.
Ta seria podobała mi się ze względu na jasne wyjaśnienia torów akcji i wspaniale wytłumaczone wszystkie zabiegi w finale. Jednocześnie mamy tutaj bohaterów, których przyjaźń przetrwała próbę czasu, mimo wielu niesprzyjających okoliczności. Jak zwykle niezrównane teksty i niewyparzony język oraz docinki, głównej bohaterki robiły robotę. Co prowadziło nas do wspaniałych dialogów, wrednych i błyskotliwych, a także takich zmiatających z podłogi. Piosenki są towarzyszami doli i niedoli bohaterów. Rzucają cytatami i podśpiewują zależnie od okazji. To też daje ciekawy motyw dla tych historii, bo od razu albo czytamy tekst albo włączamy utwór.

Cykl z jeziorami w tle składa się:

Pierwszy tom PAPROCANY znajdujące się w Tychach.

Drugi tom CHECHŁO a trzeci to jeziora przy Trzech Stawach.

Autorka nie boi się też poruszania trudnych tematów, właściwie między gangsterką, seksem i interesami nie jest to dziwne. Wojna i jej konsekwencje oraz zmiany, które za sobą niesie. Nie boi się również ująć dosadnie myśli w usta bohaterów.

…. czy chcesz, czy nie, 24 lutego skończył się taki świat jaki znamy, i w jakim wyrosłaś. Dla mnie to nie jest żadna rewolucja, po nap*erdalam się od 15 roku życia, właśnie na takich plemiennych zasadach. Możemy wszyscy udawać, że to, co się dzieje na świecie, nas nie dotyczy i nic nie zmienia. Ale zmienia. Za chwilę możemy mieć wojnę, a wtedy każda normalna kobieta chce mieć przy sobie kogoś, kto ją sprytnie wywiezie za granicę albo obroni. A każdy facet chce mieć mądrą kobietę, która go wesprze i pomoże,a nie będzie mu pie*olić nad uchem. Wszytko jest inaczej.

Książkę dopisujemy do listy przeczytanych. Przeczytana ze zbiorów biblioteki.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami. Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

  • Tytuł: Sztauwajery
  • autor: Paulina Świst
  • data wydania: 29 czerwca 2022
  • wydawnictwo: Akurat
  • ilość stron: 320
  • ocena: 7/10
Otagowano , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *