72/21 Frank Carnegie R-26 Sylwester Kowalski

Liczył się wynik. Odkąd sięgała pamięcią, efekty pracy policji zawsze mierzone były cyferkami; nie poczuciem cholernego bezpieczeństwa, tylko wynikiem statystycznym, podawanym przełożonym i mediom na koniec miesiąca. Ilość zabójstw w tym miesiącu wzrosła o … albo w tym tygodniu było aż o trzydzieści dwa procent wypadków samochodowych więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego…

Kilka słów o książce

Dzisiaj opowiem wam o książce “Frank Carnegie R-26” Sylwestra Kowalskiego. Jest to powieść sensacyjna, która spodoba się nie tylko mężczyznom. Okładka przyciąga wzrok i sugeruje niebezpieczne zdarzenia. Właśnie ta okładka i opis mnie zaintrygowały. Byłam bardzo ciekawa czy odnajdę się w historii o dziennikarzu śledczym Franku Carnegie. W końcu miała być tajemnicza śmierć jego koleżanki dziennikarki, intrygi, szaleńcze pościgi i afery. Mocna, dynamiczna akcja i wyścig z czasem. A więc wszystkie elementy dobrej książki.

Czy warto walczyć o prawdę?

Niektórzy ludzie – podobni do ciebie – gdy wierzą w słuszną sprawę są bardzo irytujący i niebezpieczni. Ich upór i dociekliwość zdemaskują wszystko.

Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie Audrey, koleżanka Franka, wokół niego zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Z każdą upływającą godziną czuje się on osaczony, a dziwne zbiegi okoliczności wskazują, że właśnie on jest odpowiedzialny za śmierć kobiety. Mimo narastającego strachu dziennikarz nie poddaje się i zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę. Wraz ze zdobywaniem kolejnych informacji o Audrey poznaje najbardziej niewygodne fakty z życia wielu ludzi. Im bardziej drąży temat, tym bardziej naraża się ludziom wysoko postawionym. Zaczyna się wyścig z czasem by poznać prawdę i przy okazji nie stracić życia.

Historia Franka wciągnęła mnie od pierwszych stron powieści. Liczne zwroty akcji, zbieranie dowodów w sprawie powodowało, że nie mogłam przestać czytać. Autor świetnie wykreował bohaterów. Żaden z nich nie jest ani dobry, ani zły. Każdy posiada wady i zalety. Postać Franka została tak dokładnie opisana, że łatwo go sobie wyobrazić. W pewnym momencie miałam skojarzenie jego postaci z Jamsem Bondem. Frank również brał udział w brawurowych akcjach i pościgach za typami spod ciemnej gwiazdy. Często był ranny a mimo to potrafił z każdej opresji wyjść. W dodatku koncertowo wodził za nos policję i cały świat dziennikarski. Za wszelką cenę chciał poznać prawdę o śmierci Audrey i przy okazji oczyścić się z zarzutów, które mu przedstawiano.

Podsumowanie

Z całego serca polecam wam książkę. Jest to historia, która wciągnie was w wir wydarzeń. Będziecie razem z głównym bohaterem rozwiązywać zagadki i ze szczątkowych informacji układać wszystko w całość. Emocje towarzyszące wam podczas czytania sprawią, że będziecie chcieli jak najszybciej poznać zakończenie, które zaskoczy was maksymalnie. Ja z pewnością sięgnę po kolejny tom o przygodach Franka, bo jeszcze nie zostało powiedziane ostatnie słowo. Jeszcze kilka spraw wymaga wyjaśnienia.
Tak sobie myślę, że ta książka mogłaby zostać zekranizowana. Mielibyśmy własnego Jamesa Bonda, który w niczym nie ustępuje pierwowzorowi.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Media Group Consulting.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

tytuł: Frank Carnegie R-26
autor: Sylwester Kowalski
wydawnictwo: Media Group Consulting
data I wydania: 15 lutego 2021
ilość stron: 421
ocena: 9/10

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *