Wywiad z Anną Głowacz

Witam was serdecznie!
Dzisiaj gościmy panią Annę Głowacz. Pani Anna odpowie na wasze pytania, które zostały zadane przez was w konkursie “Zadaj pytanie autorowi i wygraj”, który został zorganizowany na fanpage’u Czytam dla przyjemności. Zanim przejdziemy do rozmowy o twórczości naszego gościa, to chcę w tym miejscu złożyć serdeczne życzenia pani Annie. 
Droga nasza Autorko,  życzymy Ci mnóstwa radości z okazji  premiery książki “Druga szansa”! 


Czytam dla przyjemności: Dzień dobry. Pani Anno jest mi niezmiernie miło, że zgodziła się Pani udzielić wywiadu, aby przybliżyć czytelnikom swoją twórczość i siebie.
Anna Głowacz: Dzień dobryNa początku chciałam podziękować Czytam dla przyjemności za zorganizowanie tego wywiadu, a Wam wszystkim za pytania. 
Czytam dla przyjemnościWobec powyższego nie przedłużajmy tej chwili. Oddaję głos uczestnikom konkursu i naszemu gościowi.
Ewa Warcholińska Czy według Pani pisanie może być lekiem na nieśmiałość lub osamotnienie? Jak zachęciłaby Pani młodzież do czytania książek? 
Odp. Pisanie jest tak naprawdę lekiem na wszystko. Emocje tłumione w sobie odnajdują ujście, nie trzymamy ich już w swoim wnętrzu, nie przygniatają nas. Gdy wylejemy je na papier, on zabiera je od nas sprawiając, że czujemy się lżejsi. Czy na nieśmiałość? Niektórzy wolą napisać list niż powiedzieć coś w cztery oczy, może być to jednak dla nich szansa na rozpoczęcie znajomości, na którą by się nie odważyli. Czy na osamotnienie? Samotność nie jest zła, ludzie patrzą na nią ze złej perspektywy. Czasem bardziej samotny jest człowiek otoczony ludźmi niż ten, który faktycznie jest sam ze sobą. 
Czytanie to możliwość chwilowego przeniesienia się w inny świat. Przeżycie przygód, jakich nie byłoby nam dane doświadczyć w życiu codziennym. Każde takie przeżycie daje nam nową perspektywę i buduje podświadomie naszą tożsamość jako człowieka. To sztuka kolekcjonowania wrażeń, mądrości płynącej z książek. To jakby żyć wiele razy w jednym życiu. 

Tomasz Wasztyl … Czy nie pisząc i nie czytając można egzystować i być szczęśliwym? Pozdrawiam serdecznie… 
Odp. Z całą pewnością tak. Nikt nie powiedział, że szczęście definiowane jest książką. Szczęście to pojęcie dla każdego indywidualne. Ktoś może być szczęśliwy nie przeczytawszy ani jednej książki w swoim życiu. Ktoś inny zaś kocha czytać i pisać, i to jest wyznacznik pojmowanego przez niego szczęścia. Ile ludzi tyle schematów szczęścia określanych przez każdą pojedynczą osobę. Nie da się tego zatem uściślić i zaakceptować jako odgórnie przyjętą normę. 

Emilia Walczak Gdyby miał być nakręcony film na podstawie Pani książek to którą by Pani wybrała i z którym reżyserem by Pani chciała współpracować i dlaczego? 
Odp. Zdecydowanie byłaby to książka – Gwiezdne Dzieci. Myślę, że prawdziwa historia ziemi i Ludzkości pokazana na filmie zachwyciłaby nie jednego, dodatkowo przekazując tak długo ukrywaną przed ludźmi prawdę. Jako reżysera wybrałabym zapewne Georga Clooneya, jako osobę świadomą pewnych zagadnień, jakie umykają zdecydowanej większości ludzi. 

Emilia Wójcik Czy do pisania doprowadziła Panią miłość do czytania? Czy pisząc znajduje Pani chwilę, żeby usiąść i zrelaksować się przy książce? 
Odp. Od zawsze kochałam pisać. Już od najmłodszych lat prowadziłam pamiętniki. Czytałam także bardzo dużo. Myślę, że to po prostu od zawsze była moja pasja do słów przelewanych na papier. 
Rzadko kiedy teraz czytam. Gdy mam czas, zazwyczaj pochłania mnie pisanie kolejnych swoich powieści. To na tą chwilę sprawia mi największą przyjemność i kocham to robić. Ale zdarza się, że znajduje czas na to, aby czytać. Są to jednak w ostatnich latach raczej odosobnione pozycje książkowe. 

Bożena Grzegorczyk Czy Pani zdaniem warto dawać drugą szansę osobie która zniszczyła drugiej życie? 
Odp. Myślę, że wiele zależy od poziomu zniszczenia jakie zostało dokonane. Na pewno uważam, że należy wybaczyć, zaakceptować to co się wydarzyło, wyciągnąć z tego dla siebie lekcje i iść dalej. Ale czy wybaczenie równe jest wpuszczeniu tej osoby po raz kolejny do naszego życia, zależy już od nas samych. Czasem krzywdy są zbyt dotkliwe, aby narażać się na nie ponownie. Druga szansa tyczy się wielu zagadnień. Dla osoby pokrzywdzonej drugą szansą będzie zaczęcie od nowa, bez krzywdzącego u boku. Myślę więc, że w takich sytuacjach należy kierować się intuicją i sercem. One zawsze znają właściwą drogę. 

Dorota Falęcka Czy uważa Pani, że dawanie drugiej szansy wiąże się z dziecinną naiwnością czy bardziej z dojrzałością emocjonalną, kiedy to z pełną świadomością i zdroworozsądkowo pozwalamy komuś, mimo jego błędów i bolesnych zawodów, jeszcze raz pokazać się z tej lepszej strony, jeszcze raz wkroczyć do naszego serca? 
Odp. I tu wchodzimy na poziomy świadomości. To od nich zależy jak bardzo potrafimy zaakceptować drogę i wybory jakich dokonuje inny człowiek. Decyzja taka nie jest na pewno powodowana dziecinnością a pełnym zrozumieniem doświadczeń życiowych człowieka na planie ziemskim. Musimy pamiętać, że nic nie dzieje się bez przyczyny i każda sytuacja w jakiej się znajdujemy przyczynia się do naszego wzrostu jako człowieka. Jeśli nie upadniesz, nie będziesz wiedział jak się podnieść. To może zbyt daleko idąca analogia, ale bardzo prawdziwa. Pewni ludzie i zdarzenia są dla nas impulsem do zmiany siebie, swoich wartości i swojego życia. Jeśli zaakceptujemy zdarzenie, które nas zraniło jako doświadczenie mające na celu nasz własny wzrost i wyciągniemy z niego wnioski, przepracujemy swoje emocje i relacje z daną osobą, zawsze mamy pole i wolną wolę do tego, aby dać drugiemu człowiekowi drugą szansę. To w pełni i zawsze bez wyjątku zależy tylko od nas samych. 

Ewelina Kwiatkowska-Tabaczyńska Jestem na świeżo po przeczytania opowiadania “Kilka chwil miłości” opowiadanie pani autorstwa wywołało łzy wzruszenia, skąd pomysł na takie przedstawienie miłości? Urzekło mnie to opowiadanie. Mam trzy psy, najmłodszego uratowaliśmy, ponieważ został wyrzucony na mróz. Po przeczytaniu patrzyłam w jego oczy pełne miłości i tak zastanawiałam się co on czuje. Miłość zwierzaka jest przepiękna, głęboka, i jedyna w swoim rodzaju ♥️ 
odp: Miłość ma wiele kolorów i wiele perspektyw. Jest wielowymiarowa. Człowiek błędnie myśli iż jako naczelny ssak zdobył prawo do okazywania pełni miłości. To błąd. Wielokrotnie zwierzęta mają w sobie więcej empatii i miłości do drugiego istnienia niż człowiek. Chciałam aby każdy mógł doświadczyć perspektywy z jaką kocha pies. Jak bardzo miłość ta jest czysta i bezwarunkowa. Ludzie powinni uczyć się takiej właśnie miłości od zwierząt. By nie kochać za coś, a kochać tak po prostu, miłością wywodzącą się w pełni z przestrzeni serca i pomijającą ludzkie ego i narzucane ludziom od wieków normy jak wyglądać ma miłość. 

Katarzyna Makuła Jakie książki Pani czyta? Literaturę obyczajową, thrillery, fantasty, dramaty, romanse? Dlaczego tą a nie inną? 
Odp: Nie ma dla mnie gatunku, którego nie przeczytam z racji na gatunek powieści. Różnorodność daje nam większe pole do rozbudowy wyobraźni i przeżycia mnogości żyć w przeróżnych perspektywach. Nie mam zatem ulubionego gatunku jaki czytam lub w jakim pisze. Gdy mam pomysł na książkę po prostu siadam i moje palce tańczą po klawiaturze. Nie zastanawiam się nawet nigdy jaki gatunek tworzę. Nie lubię schematów. Po prostu piszę to co mi w sercu w danej chwili gra. 
Agnieszka Wojda Czy własne doświadczenia i sytuacje przelewa Pani na tekst w książkach ?? Jak bardzo osobiste są to wątki? 
Odp: Myślę, że są momenty, gdy mniej lub bardziej świadomie kieruję się swoimi wewnętrznymi odczuciami lub sytuacjami z własnego życia. Jako autor nie jestem w stanie całkowicie się od nich odciąć. Ale nie są to jakby pomysły na książkę wyciągnięte w pełni z mojego życia a bardziej bazowe odczucie w sobie, które kieruje mnie w stronę ubrania danego odczucia w określony wątek tematyczny. Zawsze staram się przekazać coś więcej swoimi książkami. Wartości jakich ludzie potrzebują w swoim życiu, a o jakich już dawno zapomnieli w szalonym pędzie tego jak wygląda dziś świat. 

Marzena Gackowska Ile w życiu takich drugich szans dała Pani Aniu i czy ktoś nie zniszczył Pani wiary w ludzi, że warto dawać szansę i czy pisze Pani by podnieść na duchu innych, czy wytłumaczyć sobie swoje postępowanie. Serdecznie pozdrawiam. 
odp: Myślę, że wiele. Wielokrotnie nie zdając sobie nawet sprawy z tego, że to robię. Ludzie niszczą naszą wiarę każdego dnia. Spotkamy na swojej drodze 10 takich, którzy ją zniszczą , ale jednego takiego, który ją dla nas odbuduje. Piszę by pokazać ludziom jak wielka jest wartość człowieka w człowieku i przypomnieć im, że nienawiść prowadzi jedynie w jedną stronę. Gdy czujemy nienawiść, złość w kierunku jakiejś osoby to odczucie jest nasze, należy do nas, wypełnia właśnie nas. Staje się ciężarem, który nieświadomie cały czas nosimy na swoich barkach. O ile lżejsi bylibyśmy i szczęśliwsi nie trzymając tych emocji w sobie… 
Dziękuję wszystkim! Napisaliście wiele ciekawych pytań. Trudno było mi z nich wybrać tylko dziesięć, a jeszcze trudniej to jedno, którego autor dostanie nagrodę. Nagrodę chcę przyznać pani Dorocie Falęckiej.
Dziękuję Czytam dla przyjemność za zorganizowanie tego wywiadu.


Czytam dla przyjemności
Dziękuję pani Aniu za rozmowę, wam Drodzy uczestnicy konkursu za udział w nim i zadanie wiele niezwykle ciekawych pytań. Zachęcam was do zaobserwowania strony Autorki oraz przeczytania książki “Druga szansa”. 

Panią Dorotę Falęcką proszę o kontakt na priv w celu przesłania nagrody.

Czytam dla przyjemności ma zaszczyt objęcia patronatem medialnym książki “Druga szansa”, której premiera była 22 lipca 2020 r. Link do opinii znajduje się tutaj
 

Dodaj do zakładek Link.

4 odpowiedzi na „Wywiad z Anną Głowacz

  1. Wywiad przeczytałam z ogromną przyjemnością, a po książkę planuję sięgnąć. 😊

  2. Cudowny wywiad 💚
    Powieść przeczytana jednym tchem 💚

  3. Dziękuję w imieniu Autorki oraz swoim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *