72/20 Kaprys milionera Izabella Frączyk, Jagna Rolska

W życiu czasem musi być gorzej,
żeby człowiek docenił, kiedy mu lepiej.
Nie może cały czas być tylko dobrze.
 
Dzień dobry ☺!
Dzisiaj przychodzę do was z książką “Kaprys milionera” Izabelli Frączyk i Jagny Rolskiej. Jest to powieść obyczajowa ze sporą dawką erotyki. Lektura w sam raz na wakacje, gdy chcemy przenieść się do świata pięknych, bogatych i możnych tego świata. Jest to sen o Kopciuszku lub jak to woli nawiązanie do “Pretty women”, ale tylko w niewielkim fragmencie.

Ale wrócę do początku i pokrótce przybliżę wam fabułę.

Otóż wszystko zaczęło się od pewnej mocno zakrapianej imprezy, którą zorganizowali trzej przyjaciele Emil, Marek i Robert. Cóż ciekawego może być w spotkaniu przy kieliszku zapytacie? Pewnie w większości znanych przypadków takich imprez nie ma nic. Strumienie alkoholu, rozmowy o wszystkim i o niczym, a na drugi dzień kac gigant. Ale tutaj w pewnym apartamencie przy ul. Złotej w Warszawie doszło do niecodziennego zakładu. Emil i Robert wymyślili szatański plan by przeprowadzić metamorfozę w ciągu pół roku niezbyt ładnej dziewczyny. Wykonawcą zakładu miał być Emil, a stawką apartament Emila oraz dom w Kalifornii Roberta, a do tego spisali umowę! W końcu kto bogatemu zabroni szastać pieniędzmi na prawo i lewo. Tylko skąd wziąć kandydatkę do metamorfozy? O tym przekonacie się czytając “Kaprys milionera”.

“Kaprys milionera” to powieść, która stanowi miks powieści obyczajowej z wątkiem erotycznym oraz kryminalnym. Mnie najbardziej zainteresował wątek obyczajowy. 
Od samego początku moją sympatię wzbudziła Danusia Popiołek, która jest dziewczyną z mnóstwem kompleksów. Pracuje jako kasjerka w jednym ze sklepów. Smutki zajada byle jakim jedzeniem, co w efekcie sprawia, że jest kobietą słusznych rozmiarów. Jest to zwykła dziewczyna, która nie ma łatwego życia, a mimo to potrafi być miłą i uczynną osobą. Ma swoje wzloty i upadki. Radzi sobie w miarę możliwości, które oferuje jej życie. Marzy o miłości i stabilizacji finansowej, by nie martwić się o stan swoich finansów. Przez nieoczekiwany splot wydarzeń poznaje Emila. Owo spotkanie zmieni całe jej dotychczasowe życie.  Gdy Danuta dostaje propozycję od Emila by poddać się metamorfozie, kobieta postanawia skorzystać z oferty. Tym bardziej, że akceptując umowę rozwiąże swoje problemy finansowe.  Kibicowałam jej w zmaganiach w pozbyciu się zbędnych kilogramów. Z każdym dniem w jej ciele i psychice następowały zmiany. Z zahukanej osóbki zaczynała wyłaniać się kobieta, która wie czego chce i konsekwentnie realizuje swoje marzenia. Jak słusznie zauważono, nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane. Odpowiednia dieta, ćwiczenia, trochę pomocy lekarzy i dobrze dobrany ubiór potrafią zdziałać cuda. Ale wszystko musi zacząć się w psychice, nasze kompleksy tam się mieszczą. Wiara we własne siły, przy wsparciu życzliwych osób,  pewien zastrzyk gotówki to klucz do sukcesu.

Bardzo pozytywną męską postacią jest Marek. Mężczyzna pracuje jako nauczyciel, wiedzie przeciętne życie. Bardzo kocha swoje dzieci i żonę. Potrafi żyć tak by nie ranić innych. Jest szczery i nie manipuluje uczuciami innych. Idealny kandydat na przyjaciela i partnera.

Emil jest mężczyzną, który ceni piękno i nie żałuje pieniędzy na kobiety, jak on to określa na poziome i luksusowe. Niestety panie te mają dostarczać mu jedynie doznań cielesnych. Jest też on mocno oderwany od życia przeciętnego człowieka. Często zapomina, że nie każdy może pozwolić sobie na zaspokojenie nawet podstawowych potrzeb, o czym mu skutecznie przypominają Danusia i Marek. Udowadniają mu, że nie wszystko można kupić za pieniądze. Godność i miłość nie jest na sprzedaż. Pod wpływem wydarzeń, w których uczestniczy Emil i on zaczyna się zmieniać i przewartościowywać swoje priorytety w życiu. 

Na deser zostawiłam wątek kryminalny, który pokazuje, że nie wszystko złoto co się świeci. Ludzie z wyżyn społecznych są zamieszani w prostytucję i pedofilię. Jest scena w lokalu Czarnej Ewy, która pokazuje do czego są zdolni ludzie by spełnić swoje najbardziej chore fantazje. Czytając tę scenę nie dowierzałam, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. W ogólnym zarysie przeczytacie również o procederze handlu ludźmi do domów publicznych, co prawda. W dodatku przez całą powieść przewija się motyw czerwonego pendrive’y z powodu, którego zginęły dwie osoby. 

Samo zakończenie pozostaje otwarte. Kilka ostatnich wydarzeń w życiu bohaterów zmieniło ich perspektywę postrzegania co tak naprawdę chcą od życia. Jestem bardzo ciekawa co tym razem Autorki przygotowały dla Danki, Marka, Emila i Roberta.

Jeżeli macie ochotę na lekką lekturę, która dostarczy wam rozrywki, to śmiało przeczytajcie “Kaprys milionera”. Jest to współczesna bajka o Kopciuszku dla dorosłych. Duża ilość dialogów, cięte riposty i problemy, z którymi przychodzi zmierzyć  się bohaterom takie jak brak akceptacji, walka o zmianę swoich przyzwyczajeń sprawią. że powieść przeczytacie bardzo szybko. Podejrzycie jak żyją bogaci ludzie, którym od nadmiaru pieniędzy przewraca się w głowie i ciągle szukają nowych doznań, które często ranią innych. Odnajdziecie też wiarę w możliwość realizację własnych marzeń. A wszystko to dzięki własnej pracy i uporowi, które pozwalają osiągnąć to nie tracąc przy tym swojej godności.

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński s-ka za możliwość przeczytania książki.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, 
może Was moja opinia do tego skłoni. 
Czekam na Wasze komentarze. 


tytuł: Kaprys milionera
autor: Izabella Frączyk, Jagna Rolska
wydawnictwo: Prószyński s-ka
data wydania: 23 czerwca 2020
ilość stron: 472

ocena: 7/10
Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „72/20 Kaprys milionera Izabella Frączyk, Jagna Rolska

  1. Romantyczny Akapit komentarz:

    Zaciekawiłaś mnie tym motywem kopciuszka, bo niedawno właśnie o tym motywie w książkach i filmach pisałam u siebie na blogu i szukałam takich tytułów. Warto dodać go do tamtego zestawienia, jak widzę, tylko najpierw muszę przeczytać książkę 🙂 Okładka za to ogromnie przypomina mi "Aleca" z serii "Bracia Slater". Pozdr 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *