127 Sen Switlana Orlowska

Założony z góry szacunek do drugiej osoby to potęga
i jeden z niewielu bezcennych skarbów, na które może pozwolić sobie człowiek.
– Ale jeśli nie znam tego człowieka, to za co mam go szanować? – dziwię się.
– A za co miałabyś go nie szanować, skoro go nie znasz? Każdy człowiek jest godny szacunku.


Witam was serdecznie!
W natłoku informacji, które docierają do nas ze wszystkich stron. W pogoni za lepszym jutrem, zaangażowani w pracę zawodową i troskę o swoją rodzinę często zapominamy o sobie. Warto od czasu do czasu zatrzymać się. Spojrzeć wstecz, dostrzec co już osiągnęliśmy i zastanowić się co jeszcze jest potrzebne nam do szczęścia, 
Czas wolny od obowiązków zawodowych jest idealnym momentem, który możemy przeznaczyć dla siebie. Na chwilę wyłączyć się z życia rodzinnego i oddać się lekturze, która skłoni do refleksji nad tym co w życiu jest tak naprawdę ważne. 
Niedawno w moje ręce trafiła książka “Sen” Switlany Orlowskiej. Powieść premierę miała 5 grudnia 2019 r., ale nie było o niej głośno w mediach. Przypadek sprawił, że ją otrzymałam. A może nie był to przypadek, tylko ten czas, w którym ja również powinnam zatrzymać się i odpowiedzieć sobie na pytania zawarte w książce?

Opis ze strony wydawcy:
“Fabuła i wydarzenia opisane w książce każą bohaterom przekraczać niewidzialną granicę. Nieustannie przechodzą oni z rzeczywistości do świata, w którym nie ma znanych nam współrzędnych. Świat powieści powstaje na naszych oczach dzięki igraszkom świadomości, ale również rodzi się nagle i spontanicznie, nikomu się nie podporządkowując. Świat ten w magiczny sposób jest podświetlony od wewnątrz. Postrzegamy go tak, jakbyśmy oglądali w starym zakurzonym lustrze sylwetki dawno niewidzianych osób. Odnosimy wrażenie, że przeszliśmy terapię pięknem literatury. Wszystko się rozjaśnia, czujemy się rześko i jesteśmy niezmiernie wdzięczni. Z każdą następną stroną Czytelnik czuje, jak wyrastają mu skrzydła prawdziwej Wolności. Jest restart! Każdy z nas ujrzy w książce samego siebie – jest to najlepsza metoda na uzyskanie wiedzy o własnym wnętrzu. Tekst został napisany dla Czytelnika, który jest mądry i dostrzega głębię. Słyszy szept docierający z otchłani dziejów.”

“Sen” jest powieścią wielowymiarową, niejednoznaczną, zmuszającą do refleksji. Czytelnik zagłębiając się w historię Anny, tak naprawdę zaczyna dostrzegać historię własnego życia. Zadawnione lęki, poczucie niesprawiedliwości, którego doświadczył w dzieciństwie i w życiu dorosłym, ale też bezradność, potrzeba miłości, tęsknota za ukochaną osobą, przeżywanie żałoby, poszukiwanie własnego miejsca w życiu. – wszystkie te sytuacje mają ogromny wpływ na naszą psychikę. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile takich obrazów tkwi w naszej podświadomości, która czasami daje o sobie znać. Czasami dręczą nas koszmary i na nowo przeżywamy wszystko. Czujemy się rozdrażnieni. Szukamy pomocy.

 Pani Switlana prowadzi nas przez meandry naszych lęków, doznanych krzywd, pokazując że przebaczenie ma moc uleczenia naszej duszy, a akceptacja samego siebie pozwala na osiągnięcie wewnętrznego spokoju. W książce znajduje się wiele metafor i odwołań do zasad, którymi powinniśmy się kierować w życiu. Ślepe podążanie za  tłumem, brak własnego zdania powoduje, że łatwo jest manipulować nami. Strach przed wykluczeniem z danego środowiska jest obezwładniający, paraliżuje i nie pozwala podążać własną drogą. 
Warto zwrócić uwagę na symbolikę, która została zastosowana w książce. Najczęściej pojawiają się lustra, które  od wieków uważane były za przedmioty magiczne, dzięki którym można było nawiązać kontakt z innym wymiarem czy krainą śmierci. Od najdawniejszych czasów stanowiły symbol prawdy, jasności i czystego serca ludzkiego. Uważano, że mają silny związek z magią Słońca i Księżyca. Były atrybutem Afrodyty – bogini piękna i miłości.” (www.profesor.pl). Nie brakuje również zwierząt, które mają swoje znaczenie, np. sroki, które przedstawiane są jako ptaki łączące dwa światy – rzeczywisty oraz duchowy. Wskazują nam, że powinniśmy doceniać to co posiadamy. Cieszyć się z małych i dużych cudów, których doświadczamy, tylko musimy je dostrzec. Otworzyć się na otaczający nas świat i przestać narzekać, jak jest nam źle. 

Czytając “Sen” co rusz natrafiałam na fragment, który mógł być mottem życiowym. Jestem przekonana, że i wy znajdziecie swoje ulubione fragmenty, które będą dla was wskazówką, jak postępować w życiu. Jako najlepszą rekomendację tej książki są następujące słowa, które kończą powieść:
“Jesteśmy między jawą i snem, bez końca trwa lot w dwu światach – od świadomości do podświadomości. Jest to lustrzane odbicie naszych lęków, wątpliwości, nadziei, szczęścia i miłości. W oddali błyszczy niewidzialne światło o ogromnej mocy – jest to wiara w nasze prawdziwe “ja” . Nieprzebaczone krzywdy, zadawnione urazy, klęski i lęki, o których sami sobie zabroniliśmy myśleć, przypominają ropień, który z czasem staje się coraz większy. Zranienia chowają się coraz głębiej i głębiej, osiągając monstrualne rozmiary, pozbawiając nas możliwości bycia sobą. Przy okazji nie ma szans spełnić marzenie, ciągle odkładane przez nas na “potem”, wciąż powtarzamy “zdążę”.

Polecam wam “Sen”, ponieważ w czytanej powieści przejrzycie się jak w lustrze i odnajdziecie własną drogę do swojego szczęścia. Miłość, szacunek, życie w zgodzie z samym sobą pozwoli wam osiągnąć spokój.

Dziękuję Pani Switlanie Orlowskiej za możliwość przeczytania “Snu”. 
Książka przeznaczona jest na book tour.

Nic nie zachowuje się tak mocno i nie konserwuje w pamięci
jak nie wyjaśniony koszmar z dzieciństwa.

Jeżeli czytałyście/czytaliście  już tą książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście  okazji zapoznać się z jej treścią, 
może moja opinia Was  do tego skłoni. 


Czekam na Wasze komentarze. 



tytuł: Sen
autor: Switlana Orlowski

wydawnictwo: Happy End
data wydania: 5 grudnia 2019
ilość stron: 148
ocena: 7/10

Dodaj do zakładek Link.

3 odpowiedzi na „127 Sen Switlana Orlowska

  1. Unknown mówi:

    Ta ksiazka cudownym obrazem zamieszkala w mojej duszy. Czytalam ja i lzy poplynely jak cichy jesienny deszcz. Jasna i piekna…. Nasycona zmyslami, prowadzacymi do uzdrowienia…. Te krople deszczu zmywaja bol i zwracaja pozadana energie zycia.

  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a szkoda. Zapisuję sobie tytuł.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

  3. grazyna mówi:

    Jest w planach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *