50/20 Dziewczyna od trawnika Dorota Pasek book tour

Jest różnica między współczuciem z powodu śmierci męża a litością z powodu, że mąż traktuje cię jak worek treningowy. Każda kobieta to wie. Ta oczywiście, która jest źle traktowana. Zna wstyd i upokorzenie. Widzi je w ludzkich spojrzeniach, w tym nagłym milczeniu, kiedy wchodzi do pokoju z siniakiem,  nie całkiem zatuszowanym podkładem i pudrem …   Witam was serdecznie! Dzisiaj przychodzę do was z książką „Dziewczyna od trawnika”… Czytaj dalej

111 Świetnie się bawię w twoich snach Izabela Skrzypiec – Dagnan book tour

Podobno ciężkie chwile wzmacniają – mówi. – Ale chyba to nieprawda. One tylko męczą, sprawiają ból, a potem zatruwają do końca. Witam was serdecznie! Czy lubicie czytać debiuty? Są to pozycje literackie, które stanowią dużą zagadkę dla czytelnika. W tym przypadku trzeba zdać się na opis z okładki, który przybliży fabułę. Ale co ze stylem pisarskim? Czy przypadnie do gustu? Na te pytania łatwo znaleźć odpowiedź czytając debiutancką powieść…. Czytaj dalej

89 Pościg Elle Kennedy book tour

Żyjemy w społeczeństwie,  w którym zbyt wiele kobiet ściąga inne w dół,  zamiast pomagać im piąć się do góry. Witam was serdecznie! Dzisiaj przychodzę do was z książką „Pościg” Elle Kennedy, która przywędrowała do mnie w ramach book tour, który zorganizował Książkowy świat.  Opis z okładki:  Pełna namiętności opowieść o dwojgu młodych ludzi, którzy odkrywają, że choć wzajemnie doprowadzają się do szału, nie mogą bez siebie żyć… Summer to dziewczyna… Czytaj dalej

34 Gwiazdy nadziei I. M. Darkss book tour

Granice są dla słabych ludzi, którzy boją się odkryć, co ich czeka. Witam was serdecznie! W kwietniu jest u mnie kumulacja book tourów. Jeden book tour się kończy, a już listonosz dostarcza mi kolejną wędrującą książkę. Niezmiernie się cieszę, że ta inicjatywa zyskuje coraz większe grono czytelników. Można przeczytać ciekawe książki, które nie dawno miały swoje premiery. Tym razem skusiłam… Czytaj dalej

#46 Piołun na zapomnienie

Szczęście jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy po nie siegnąć. trzeba tylko wspiąć się nieco na palce, ale jest tuż-tuż. Jak to zwykle u mnie bywa, większość książek, które czytam trafiają do mnie przez przypadek. I tak było tym razem. Będąc w bibliotece moją uwagę przykuła okładka „Piołunu na zapomnienie” Anny Trojanowskiej. Streszczenie na okładce wydało mi się ciekawe, a mianowicie: Rok 1895. Lea, młoda kobieta z prowincji, poślubia… Czytaj dalej