#36 Awaria małżeńska

Życie to nie wyścig, w którym gonimy  idealną wizję samych siebie. To również wpadki, błędy i drobne pomyłki. Warto pamiętać o jednym: nadmiar słodyczy potrafi w końcu zemdlić. Nadmiar doskonałości również. Tym razem chcę Wam zaproponować „Awarię małżeńską” N. Sochy, M. Witkiewicz. A z racji tego, iż dzisiaj jest Dzień Matki uważam, że ta pozycja świetnie nadaje się, aby z boku spojrzeć na swoją rodzinę oraz rolę… Czytaj dalej →

#21 Kobiety ciężkich obyczajów

Romans z żonatym facetem to nie tabletka przeciwbólowa  dla kogoś,  kto nie jest pewien swojej atrakcyjności,  tylko niszczenie życia sobie i innym. Ostatnio natrafiam na książki pisane przez Nataszę Sochę. Jedne pozycje bardziej mi się podobają, inne mniej. Niemniej jednak w każdej z książek Nataszy Sochy poruszane są tematy trudne, które często zamiatane są pod dywan jako niewygodne. Jestem pełna uznania dla autorki, że ma odwagę… Czytaj dalej →

#19 Rosół z kury domowej

Ustawianie sobie poprzeczki coraz wyżej i wyżej  staje się tak naprawdę zasadzką, w którą sami wpadamy. Chcemy być niezastąpione  i dlatego najchętniej wszystko robiłybyśmy same.  Tymczasem człowiek nie jest robotem.  Ma swoje granice wytrzymałości, odporność psychiczną,  wreszcie próg zwyczajnego zmęczenia. Hm, czy nie patrzymy z podziwem na inne kobiety, które potrafią perfekcyjnie prowadzić dom, są doskonałymi matkami i żonami. Po ludzku im zazdrościmy tych… Czytaj dalej →