28/26 Polowanie na Babiej Górze Irena Małysa

Wojna się kończyła, ale strach pozostał – w ludziach, w domach, w lesie, zwłaszcza w nim. Front przeszedł, Niemców już nie było, a mimo to nikt nie czuł ulgi. Z daleka słychać było odgłosy ciężarówek Armii Czerwonej dudniące po wyboistych drogach. Ich obecność nie niosła ulgi, bo nikt nie wiedział, czego się po nich spodziewać. Mieli wyzwolić, a przyszli jak nowi panowie, z językiem, którego nikt tu nie rozumiał, i oczami… Czytaj dalej