66/26 Ja, potępiona Katarzyna Miszczuk

– Coś za spo­koj­ny je­steś. – Sza­ta­no­wi nie było to w smak. – Ja wrzo­dów od tego wszyst­kie­go do­sta­nę.
– Mu­si­my być do­brej myśli – po­cie­szył go, wsta­jąc, Ga­briel. – On da nam znak, gdy uczy­ni­my błąd. Mogę ci to za­rę­czyć. – Z nie­chę­cią wci­snął guzik windy. Drzwi otwo­rzy­ły się z me­ta­licz­nym zgrzy­tem. – Pil­nuj do­brze mojej au­re­oli. Za­mie­rzam ją nie­ba­wem od­zy­skać – ostrzegł Lu­cy­fe­ra.
– Spo­koj­nie, za­pi­szę ci ją w te­sta­men­cie.
– Ale ty je­steś nie­śmier­tel­ny. – Ga­briel zmarsz­czył brwi.
– I o to cho­dzi, bra­cie.

(za)Światy

Było już piekło, moce piekielne, luksusowe i ze smakiem urządzone mieszkania. Szatan i jego drzewko, którego strzeże pilnie w gabinecie. Poznaliśmy już słabości Lucka do czekolady, eklerków i wiemy nawet co ma na tapecie w komputerze. Później niebiańskie przestworza, iskra Boża, odwiedziny u zmarłych rodziców Wiktorii w niebie. Wiemy kto pilnuje wejścia do niebios, jak mieszka Gabriel i jakie ma układy z Szatanem. Jednak gdzie Wiktoria by się nie pojawiła, oczywiście w asyście swoich przystojnych diabłów tam wprowadza zamęt. Dlatego w trzeciej części trafiamy do Tartaru i tu już przestaje być wesoło. Tutaj mieszkają złoczyńcy i to najgorsi z najgorszych, a wszystko straci kolory. Jak Wiktoria spróbuje stąd wybrnąć i czy w ogóle jest to możliwe?

Sza­tan opadł na fotel. Be­leth po­czuł się nie­swo­jo pod cię­ża­rem jego spoj­rze­nia.

– Czemu znowu wzy­wa­my Ga­brie­la? – za­py­tał za­sko­czo­ny.

– Bo się za nim stę­sk­ni­łem – wark­nął wład­ca Pie­kieł.

Dia­beł nie po­dej­rze­wał, że do zre­zy­gno­wa­nia ze sta­no­wi­ska w Pie­kle po­trzeb­ny był pod­pis urzęd­ni­ka aniel­skie­go. Plot­ki o tym, że Niebo ma wszyst­kich w gar­ści, oka­za­ły się praw­dzi­we!

Lu­cy­fer stra­cił w jego oczach.

Jak zburzyć porządek świata?

Dlaczego ta seria jest nietypowa? Bo burzy porządek w zaświatach.

Po pierwsze pomieszanie światów, mitologii i religii z naszymi wyobrażeniami. Do tego stała grupa bohaterów, którzy ciągle zaskakują. Dialogi i komentarze w zabawnym stylu, z ironią lub typowo kobiecymi rozmyślaniami a czasem z użyciem słów daleko odbiegającymi oddanej arkadii. Trzeba przyznać, że diabły powstrzymują się z przeklinaniem a jak już trzeba użyć jakiegoś dosadnego słowa to są różnorakie. Podoba mi się miks wszystkiego co znamy z religii czy mitologii połączony w światy, które moglibyśmy sobie wyobrazić. Przecież niebo i piekło muszą mieć jakieś zasady, muszą istnieć jakieś dokumenty a czy łatwo je sfałszować? I tu właściwie od razu diabły przychodzą mi na myśl. Wszelkie moce pomagają bohaterom ale jednocześnie mogą być dużym obciążeniem i ograniczeniem. Brzmi zagadkowo? Ale tak właśnie jest.

Zaskakując czytelnika…

Wspaniale wymyślone światy, ewolucja głównej bohaterki od diablicy, przez anielicę do potępionej. Zwiedzamy różne światy, paczka bohaterów robi nie małe zamieszanie w każdym z zaświatów. Wspaniały dobór słów i przemieszanie wiedzy z historii, religii, mitologii z wyobrażeniami o zaświatach. Magiczne przedmioty i moce (nie zawsze dobre). Każde wcielenie ma swoje prawa, a co jeśli jest się poza tymi światami ale posiada się moce? Oj dzieje się, walka o władzę, o święty spokój, miłość. Do tego ma się jeszcze sumienie i mimo walących się w gruzy światów i niebezpieczeństw to wszystko z uśmiechem na ustach. Wszystko tam ma znaczenie i reguły, ale cała zabawa w tym by je łamać, oczywiście przypadkowo. I przyprawić o ból głowy rządzących tymi przybytkami.

– Zna­łeś za­sa­dy i zła­ma­łeś je.
– Wiem.
– Przy­naj­mniej w tym się zga­dza­my.
Ar­cha­nioł nie był w naj­lep­szym hu­mo­rze. Całe miłosierdzie i dobre serce gdzieś z niego wy­pa­ro­wa­ły.
– Teraz mu­si­my zde­cy­do­wać, co z wami zro­bi­my.
– Nie je­ste­śmy wa­szy­mi pod­da­ny­mi – za­pro­te­sto­wał Be­leth. – Nie macie prawa o nas de­cy­do­wać. Przy­szli­śmy tu z wła­snej woli, by prze­ka­zać wam in­for­ma­cje o Tar­ta­rze.
– Ach, dzię­ku­ję – za­kpił Sza­tan. – Jesz­cze chwi­la i po­my­ślę, że z wiel­kiej mi­ło­ści do wład­cy zro­bi­łeś to spe­cjal­nie dla mnie.


Współpraca z Wydawnictwem Mięta.


Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • tytuł: Ja, Potępiona
  • cykl: Cykl diabelsko – anielski t.3
  • autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
  • ilość stron: 480
  • wydawnictwo: Mięta
  • data wydania: 2012-10-01
  • data wydania wznowienia: 2026-02-11
  • ocena: 8/10

Otagowano , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *