
Historię swojego życia roztacza przed nami sama główna bohaterka Astrid. Snuje opowieść o swoich przeżyciach, uczuciach i kolejach losu. Początkowo naszywane żółte łaty na ubrania nie zwiastowały takich kolei losu. Getto, ciężka praca i wieści co chwilę o kolejnych wywozach zniknięciach. To rodzicielska miłość uwolniła z tego miejsca Astrid. Według planu uciekła z przemytnikiem, od tego momentu już nie mogła się spieszyć, ani smucić. Musiała grać, żyć w cieniu własnej siebie i udawać, że nie jest Żydówką. Po ucieczce, gdy Astrid stawia pierwsze kroki w Warszawie od razu wpadamy na oficera SS. Z kolei Astrid wpada mu w oko. Jednak by żyć, to musi zacząć grać od razu, bez przygotowania. Gdzie stawką jest jej życie. Tylko musi być bardzo przekonująca, tak by niczego nie zauważył ten czarujący Niemiec w mundurze.
Astrid
Słuchamy opowieści Astrid, która tylko dzięki temu, że na swojej drodze spotkała dobrych ludzi. Albo chociaż do pewnego momentu tacy byli. Udawało jej się unikać śmierci. Tylko jak długo? Jest narratorką opowieści. Ukrywamy się z główną bohaterką, próbujemy żyć, udajemy że wcale nie jesteśmy tym za kogo się podajemy. Udajemy, że to wszystko jest prawdziwe, te dokumenty, to uczucie.
To historia w której nic nie jest takie jakie się wydaje, w której nie wiadomo, kto jest przyjacielem a kto wrogiem. Tutaj listy grają główną rolę, przeplatają się tutaj pośród scen pełnych tęsknoty i wspomnień. Za zwykłym życiem, za miłością i spokojem. Jednak ta miłość nie jest dozwolona. Nie jest właściwa, a może wcale nie istnieje? Istnieje tylko wojna i strach o własne życie. Ale po za tym wstaje nowy dzień, każdy kolejny oddech, życie, ucieczki, ukrywanie się, teatr, śpiew, miłość i w końcu Powstanie.
Ważne by przeżyć…
To niesamowite jak układała się ta historia Żydówki, która chciała po prostu kochać i żyć, a było to w czasach burzliwych. Jednak dopiero, gdy poznamy całość historii, to wszystko staje się jasne.
Jednak równolegle przeskakujemy do opowieści w latach teraźniejszych. Tutaj znów listy grają swoją rolę, i rysują historię Astrid i Waltera. Teraz dopiero poznajemy całość historii, tutaj też zostajemy zaskoczeni wydarzeniami.
Książkę wysłuchałam w Legimi.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
- tytuł: Złodziejka listów
- autor: Anna Rybakiewicz
- ilość stron: 363
- wydawnictwo: Filia
- data wydania: 12.04.2023
- ocena: 9/10
- audiobook: Legimi
- Długość: 7 godzin 25 minut
- Lektor: Agnieszka Postrzygacz





