28/26 Polowanie na Babiej Górze Irena Małysa

Wojna się kończyła, ale strach pozostał – w ludziach, w domach, w lesie, zwłaszcza w nim. Front przeszedł, Niemców już nie było, a mimo to nikt nie czuł ulgi. Z daleka słychać było odgłosy ciężarówek Armii Czerwonej dudniące po wyboistych drogach. Ich obecność nie niosła ulgi, bo nikt nie wiedział, czego się po nich spodziewać. Mieli wyzwolić, a przyszli jak nowi panowie, z językiem, którego nikt tu nie rozumiał, i oczami chłodnymi jak stal.

Polowanie na Babiej Górze

Babia Góra, inaczej Diablak, wiele widziała dobrych i złych rzeczy. Była świadkiem wielu wydarzeń historycznych i dramatów ludzkich. Góra, która jest nieprzewidywalna ze względu na pogodę i różne anomalia. Przyciąga miłośników górskich wędrówek, ale też osoby, które lubią sprawdzać się w ekstremalnych warunkach. Dlatego organizatorów biegu nie zdziwiła duża ilość zgłoszeń. Jednak mimo starannego przygotowania przez organizatorów biegu, ktoś postanowił wprowadzić dreszczyk emocji wysyłając anonim „Na Babiej Górze poleje się krew”.  Wygląda to jak głupi żart, jednak podczas biegu zaczynają znikać kolejni biegacze. W sprawę zostaje zaangażowana nie tylko policja, ale też Baśka Zajda, która jest prywatnym detektywem.

I w tym momencie akcja zaczyna przyspieszać. Trwa wyścig z czasem. Polowanie rozpoczęło się na informacje, na mordercę, na prawdę.

…nie ma na świecie straszniejszej siły niż wściekła kobieta.

I tym sposobem znajdujemy się w centrum wydarzeń. Z początku czujemy się zagubieni, ponieważ co rusz przeskakujemy z teraźniejszości do przeszłości. Ale gdy mnie pierwotny szok informacyjny, to zaczynamy łączyć fakty. Jednak rozwiązanie zagadki jest dalekie, bo autorka zadbała o wielość wątków i bohaterów.

Warto zwrócić uwagę na Baśkę Zajdę, twardą babkę, która nie lęka się i wytrwale dąży do celu. Zadaje pytania, często są one niewygodne. W dodatku zyskała ona wiernego współpracownika – sukę Chytrą, która wiele złego zaznała od poprzedniego właściciela. Na szczęście Baśce udało się ją obłaskawić i ułożyć.

Nie mniej ciekawą postacią jest dziadek Uciecha, który przeżył wojnę jako dziecko i był świadkiem dramatycznych wydarzeń.

I tak prawda historyczna splata się z fikcją literacką w książce „Polowanie na Babiej Górze”. Przywołane zostały wydarzenia z pogromu żydów w Makowie Podhalańskim i okolicznych miejscowościach z czasów II wojny światowej. Kolejny raz okazało się, że tajemnice z przeszłości muszą ujrzeć światło dzienne, a sprawiedliwość musi zwyciężyć.

Babia Góra kusi swym pięknem i licznymi historiami, których była świadkiem.

Dlatego jeżeli macie ochotę na historię pełną tajemnic, szybkiego tempa akcji i lubicie przeskoki między teraźniejszością a przeszłością, to przeczytajcie „Polowanie na Babiej Górze”.

A jak wam jest mało tej góry, to zachęcam was do lektury „Diablak” Grzegorza Mirosława.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

  • Tytuł: Polowanie na Babiej Górze
  • cykl: Baśka Zajda t.5
  • autor: Irena Małysa
  • data wydania: 24.09.2025
  • wydawnictwo: Mova
  • ilość stron: 328
  • ocena: 7/10
  • audiobook: Legimi
  • lektor: Marcin Popczyński
  • czas: 7 godz. 53 min.
Otagowano , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *