155/25 Miasto wojny Marlena Wittstock

Wojna miała taką moc, że zmieniała nie tylko świat wokół nas, ale także nas same. To co do tej pory wydawało się stałe – nasze domy, życie, plany – teraz drżało jak liście na wietrze.

Miasto wojny

Największy koszmar ludzkości ziścił się. Wybuchła wojna, która zmieniła życie wszystkich ludzi, bez względu na narodowość. I trudno tu się licytować kto miał trudniej w nowej rzeczywistości. Jednak rodziny mieszane znalazły się w wyjątkowej sytuacji. O ile w czasie pokoju małżeństwa polsko – niemieckie nikomu nie przeszkadzały, to w czasie wojny nie były one dobrze postrzegane.

W takiej sytuacji znalazła się Aniela i Rita. Kuzynki, które łączyły więzy krwi, ale nieprzychylnie patrzyła na nie niemiecka rodzina ze strony męża Rity. Na domiar tego mąż Rity, który był Niemcem, został zmobilizowany do wermachtu. Natomiast Janek, który był mężem Anieli i Polakiem, pomagał Ricie przy opiece nad jej synem. Relacje w takich rodzinach były bardzo skomplikowane i tak członkowie rodziny stanęli po przeciwnych stronach barykady wojennej. Niektórzy świadomie, a inni zostali przymuszeni.

„Miasto wojny” Marleny Wittstock to historia, która mogła wydarzyć się w wielu rodzinach, które mieszkały w Wolnym Mieście Gdańsk i na przyległych terenach. Wiele osób poddało się indoktrynacji nazistowskiej i uwierzyło w nią, dlatego zaczęli źle traktować Polaków. Szykany, poniżanie, aresztowania były nagminne i nikt nie mógł się czuć bezpiecznie. W dodatku brak żywności i strach o rodzinę był codziennością.

I tak na tle działań wojennych śledziłam losy zwykłych ludzi, którzy każdego dnia musieli mierzyć się nie tylko z problemami egzystencjonalnymi, ale też starali się przeżyć kolejny dzień. Sprawy nie ułatwiły problemy Aliny, która co jakiś czas mierzyła się z kolejnymi poronieniami. Marzenie o posiadaniu dzieci spędzało jej sen z powiek. Każde poronienie sprawiało, że kobieta coraz bardziej zapadała się w sobie, co odbiło się na jej psychice. Opieka nad nią była trudna i wymagała wiele cierpliwości i wyrozumiałości.

„Miasto wojny” to historia napisana z perspektywy Rity i Janka. Dzięki temu mamy pełniejszy obraz sytuacji i problemów z jakimi mierzą się bohaterowie. Jest to opowieść o niespełnionej miłości, przyjaźni silniejszej mimo przeciwności losu. O trudnych relacjach rodzinnych, strachu o życie najbliższych i koszmarze wojny, który nikogo nie oszczędza. Dużo emocji, zawirowań w życiu bohaterów powieści, sprawia że książkę czytałam z dużym zainteresowaniem. A zakończenie… pozostawia czytelnika w zawieszeniu i skłania by sięgnąć po kolejny tom „Miasto popiołów”.

Co wydarzyło się w „Mieście miłości„?

Współpraca z wydawnictwem Szara godzina.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

Otagowano , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *