124/25 Muszę cię odnaleźć Anna Sólyom

Nie ma lepszego lekarstwa od dobroci. Aby uleczyć zbolałą duszę , bądź blisko z tymi, którzy mają czyste serce (nieważne, czy chodzą na dwóch, czy na czterech nogach). Oni pomogą ci pokonać ból, jeśli pozwolisz by ci towarzyszyli.

Pies, który pragnął wrócić do domu

Muszę cię odnaleźć! Jak często wypowiadaliście lub słyszeliście te słowa?

Ingrid dopiero co otrząsnęła się po śmierci męża i zaczynała uczyć się żyć w pojedynkę. Do towarzystwa miała psa, którego wzięła ze schroniska. Kobieta i pies stanowili nierozerwalny duet, który znakomicie się rozumiał. Dlatego nie spodziewała się, że wyjazd do brata zmieni jej życie. Radosne spotkanie z rodziną i huczne świętowanie dnia niepodległości zakończyło się katastrofą. Pies zostawiony sam sobie w domu, którego nie znał, wystraszył się, że jego opiekunka porzuciła go i postanowił ją odnaleźć. Uwolnił się z zamknięcia i wyruszył na poszukiwanie Ingrid, lecz huk petard wystraszył go. A on spanikowany zaczął biec przed siebie i tak zgubił się. Jednak chęć odnalezienia Ingrid była silniejsza i pies postanowił odnaleźć ukochaną panią. I tak rozpoczął się jego wielomiesięczny marsz do domu…

Słuchaj tych, którzy cię kochają. To, co ci powiedzą, nie zawsze ci się spodoba, ale to twoi najlepsi sojusznicy. Schowaj dumę do kieszeni i nadstaw ucha, bo oni widzą rzeczy, których ty nie dostrzegasz.

„Muszę cię odnaleźć” Anny Sólyom to historia o wierności, bezgranicznej miłości i przyjaźni, ale też o samotności, popełnianych błędach i niesieniu bezinteresownej pomocy. Jest to też powieść drogi, nie tylko poszukiwania swego miejsca na ziemi, który rozumiemy dosłownie jako podróż. Ale też o rozliczaniu się z własnymi problemami. Roshi to wyjątkowy pies, który potrafił pomóc osobom, które i jemu pomagali. I chociaż nie potrafi mówić, to swoim zachowaniem i psimi gestami bez problemu porozumiewał się z ludźmi. Wędrówka Roshiego odcisnęła piętno na życiu wielu ludzi, u których się on zatrzymał. W każdym z tych miejsc zostawił wiele pozytywnych emocji i odchodził dopiero wtedy, gdy widział, że życie jego nowych znajomych jest na dobrej drodze.

Historia została opowiedziana z perspektywy Roshiego i Ingrid, dzięki temu czytelnik może lepiej wczuć się w emocje głównych bohaterów. I chociaż początek książki jest mocno specyficzny i trudno wgryźć się w tą historię, to z czasem to się zmienia. A może przyzwyczajenie do tego stylu sprawiło, że przygody Roshiego zaczęłam śledzić z dużym zainteresowaniem. Jest to opowieść wypełniona emocjami i wieloma przejmującymi historiami ludzi. A w tym wszystkim czuje się ogromną więź między Ingrid a jej psem Roshim i pragnienie odnalezienia się.

Ten kto ma zwierzęcego przyjaciela, to wie o czym mówię. Zwierzęta obdarzają bezgraniczną miłością swych opiekunów i zawsze cieszą się na ich widok. Potrafią wyczuć nasze nastroje i dopasować się do nich. Podczas lektury „Muszę cię odnaleźć” ciągle w głowie miałam książkę „Lassie, wróć” Erica Knight. Tam także użyto motywu przyjaźni psa i człowieka, i szukania drogi do domu.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni. 

Książka jest wpisana na naszą listę przeczytanych książek.

Za książkę dziękujemy wydawnictwu MANDO.

  • tytuł: Muszę cię odnaleźć
  • autor: Anna Sólyom
  • wydawnictwo: Mando
  • data wydania: 18.06.2025
  • ilość stron: 304
  • ocena: 7/10

Otagowano , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *