131/25 Zapach bajgli z makiem Katarzyna Majewska – Ziemba

Zapach bajgli z makiem

Wojna zakończyła się, ale ludzie nadal żyją w strachu. Co prawda bomby już nie spadają, ale aresztowania są codziennością. Wystarczy cień podejrzenia o bycie przeciwnikiem nowej władzy, by trafić do aresztu. A jeżeli w czasie wojny ktoś był żołnierzem AK czy partyzantem to już kwalifikuje go na wroga narodu. I nie można mówić o Katyniu, bo za to trafia się do więzienia.

Dlatego Rebeka i jej przyjaciele nie mogą czuć się bezpiecznie. Ich ukochany Lwów już nie jest Polski, a nowe porządki władz są dla nich nie do przyjęcia. Dlatego decydują się na wyjazd do Krakowa, gdzie ma na nich czekać Michał Kawka, ukochany Rebeki. Jednak na miejscu okazuje się, że realia życia krakowian nie odbiegają od tych, które znali z Lwowa. Komuniści szarogęszą się i trzeba bardzo na siebie uważać. Rebeka z Danusią postanawiają zarobić na utrzymanie sprzedając swoje wypieki, ale to nie wszystkim się podoba. W dodatku Michał wrócił, ale musi ukrywać się ze względu na swoją przeszłość wojenną i powojenną. Zapada decyzja o znalezieniu nowego miejsca do życia i rozpoczyna się tułaczka do lepszego świata.

„Zapach bajgli z makiem” Katarzyny Majewskiej – Zięby zamyka sagę „Lwowska opowieść”. Z jednej strony cieszę się, że poznałam historię Rebeki i jej przyjaciół, a z drugiej strony rozstanie z nimi pozostawia smutek, że to już koniec. Ostatni tom dostarczył mi wielu emocji. Zawirowania w życiu bohaterów nie dają odłożyć książki na później. Strona po stronie śledziłam ich poczynania i walkę o przetrwanie. Koszmar wojny nadal tkwi w ich pamięci, a nowa rzeczywistość też nie należy do łatwych. Wzajemne wsparcie przyjaciół sprawia, że mimo gorszych dni u każdego z nich, nadal mają motywację by się nie poddawać. W dodatku Rebeka musi zadbać o córkę, co na początku sprawia jej ogromną trudność.

W powieści pojawili się nowi bohaterowie, którzy odegrali dużą rolę w życiu Rebeki i Danusi. Kobiety przekonały się na kogo mogą liczyć, a kto tylko udaje przyjaciela. Zmierzyły się z głodem, strachem i niepewnością, ludzką zawiścią i fałszem. Doświadczyły też miłości, przyjaźni i wsparcia. Bohaterowie przeszli długą drogę, nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim emocjonalną. Obserwowałam jak zmienili się na przestrzeni lat i jak dojrzewali. Rebeka nauczyła się walczyć o swoje i poznała swoją wartość.

A wszystko to zostało okraszone zapachem bajgli i jedzenia. Kolorytu tej powieści dodaje realizm fabuły, w którym tło historyczne gra ważną rolę, a czytelnik mimochodem przyswaja sobie historię naszego kraju. Przekonuje się, że nie ma sytuacji czarno – białych, a nie o wszystkim można dowiedzieć się na lekcjach historii. Autorka w powieści zawarła wiele smaczków, w tym gwarę lwowską czy góralską. I musicie koniecznie sprawdzić jak dogadywała się Danusia z Bronką, każda w swojej gwarze.

„Zapach bajgli z makiem” to historia o ludziach, którzy zostali poddani próbie człowieczeństwa. I mimo strachu i poczucia bezsilności starali się być dobrymi ludźmi. Cenili przyjaźń i szczerość. I chociaż doświadczyli wielu tragicznych zdarzeń, to wierzyli, że w końcu będą szczęśliwi. Książka, tak jak i poprzednie tomy, wypełniona jest emocjami, które nie raz wycisną wam łzy.

Koniecznie przeczytajcie całą sagę. Ja jestem nią zachwycona.

Na blogu znajdziecie opinie o poprzednich tomach „Lwowskiej opowieści”.

Współpraca z Wydawnictwem Replika.

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

Otagowano , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *