
– Papiery – kobieta prychnęła niecierpliwie – pamiętaj, córeńko, że papier wszystko przyjmie. I nigdy nie można wierzyć temu, co ktoś tam zapisał.
Córka księdza
Każde dziecko ma swoich rodziców, ale nie każde ich zna. Brzmi to bardzo przewrotnie. Jednak osoby, które wychowały się w domu dziecka, a trafiły tam jako niemowlęta czy kilkuletnie dzieci, często nie znając swoich rodziców. Powody umieszczenia dziecka w domu dziecka są różne i nie nam oceniać. Jednak to co przeżywa dziecko pozbawione rodziny, jest trudne do wyobrażenia dla osób, które nie doświadczyły tego. Jest też druga strona medalu, co czuje matka zmuszona do oddania dziecka do instytucji opiekuńczej.
W takiej sytuacji znalazła się Zofia i jej córka Agnieszka. Młoda kobieta uległa chwili, bo zaufała mężczyźnie, który potrafił pięknie mówić o wszystkim, ale nie o sobie. Kilka spotkań, kilka rozmów o lepszym życiu i chwila zapomnienia, która okazała się brzemienna w skutkach dla kobiety. Pod naciskiem matki zgodziła się poślubić mężczyznę. Andrzej miał zapewnić jej lepszą przyszłość i przejąć odpowiedzialność za dziecko, którego nie był ojcem. Biologiczny ojciec dziecka nie odważył się stworzyć rodzinę z Zofią, ponieważ nie chciał zrezygnować z własnych planów i kariery zawodowej.
Nic, co przychodzi łatwo, nie cieszy tak, jak to, w co człowiek musi wysiłku włożyć.
Często zastanawiamy się skąd autor czerpie pomysły na kolejne książki. Odpowiedź okazuje się bardzo prosta, autor uważnie słucha ludzi, z którymi spotyka się. A historie, które ma możliwość wysłuchać stanowią bogate źródło wiedzy o ludzkich losach, które z czasem okazują się dotyczyć wielu osób z podobnymi doświadczeniami.
Sylwia Kubik po raz kolejny podarowała czytelnikowi powieść, która porusza najczulsze emocje w czytelniku. Ten kto zaczął czytać „Córkę księdza” wiedział, że nie przestanie czytać dopóki nie pozna zakończenia tej historii. Przynajmniej ja tak miałam. Emocje, które wylewały się z każdej przeczytanej strony nie pozwalały być mi obojętną na los Zofii i Matyldy. Kobiet, które skrzywdzono z pobudek egoistycznych. Matka Zofii, która pragnęła lepszego losu dla córki, ale była ślepa na poczynania zięcia. Andrzej, który nie szanował swoją żonę i wyładowywał się na niej z byle powodu. Sprawił, że przemoc domowa była na porządku dziennym w ich domu. Krzysztof, który myślał tylko o sobie i przedkładał pozory nad dobro innych. I w końcu zakonnice, które prowadziły sierociniec, a do którego trafiła Matylda. Dziewczynka zamiast opieki i czułości, otrzymała brutalną szkołę życia.
Autorka pokazała realia życia w latach 60tych XX w. i z jakimi problemami borykały się wtedy kobiety. Często musiały zmagać się nie tylko z trudami codziennego życia, ale też nie mogły liczyć na pomoc ze strony mężów. Zmęczone pracą i licznymi obowiązkami domowymi pragnęły lepszego życia dla swoich dzieci. Ważne też było dla nich, by sąsiedzi nie wzięli ich na języki. Dlatego Leokadia tak nalegała na ślub córki z Andrzejem, bo panna z dzieckiem to wstyd dla rodziny. Jednak konsekwencje presji wywieranej przez matkę na młodej kobiecie były tragiczne.
„Córka księdza” to historia, która ukazuje hipokryzję, egoizm ludzi, którzy myślą tylko o tym, co inni powiedzą. Strach przed negatywną opinią jest silniejszy niż poczucie obowiązku i dobro drugiej osoby. To także ukazanie trudnych relacji rodzinnych i rozliczenie się z przeszłością, próba wybaczenia sobie i osobom, które krzywdziły. W końcu to też historia o pojednaniu i odnalezieniu tożsamości oraz odkrycie tajemnic i kłamstw.
Dziękujemy wydawnictwu Filia za otrzymaną książkę.
Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
tytuł: Córka księdza
autor: Sylwia Kubik
wydawnictwo: Filia
data wydania: 18.06.2025
ilość stron: 320
ocena: 9/10











