
Tu celem było miejsce na mapie, jednak atmosfera szaleństwa też zaczęła się powoli rozprzestrzeniać.
Koniec mapy
A miało być tak pięknie! Rejs po Arktyce, piękno surowej przyrody i mnóstwo czasu na własne przemyślenia. Jednak coś poszło nie tak. Już od samego początku zaczęły piętrzyć się problemy. Jednym zaginął bagaż i zostali tak jak przylecieli. I jeszcze zanim wszyscy zaokrętowali się, to już zaczęło dochodzi do spięć między uczestnikami rejsu. A miała to być kameralna wyprawa w ekstremalnych warunkach przyrodniczych. Czas na podziwianie piękna surowego krajobrazu, ale też czas na własne przemyślenia i refleksje. Głównym punktem programu miała być wizyta w legendarnym miasteczku Pyramiden. Przypadkowi ludzie tworzący załogę, stanowią mieszankę wybuchową, która musi ze sobą współpracować, na co nikt z nich nie ma ochoty. W trakcie rejsu ginie kapitan jednostki, ale to jest dopiero początek dramatu.
„Koniec mapy” S. J. Lorenc to historia, która wstrząsa i pokazuje jak kruche jest nasze życie. Rejs, który miał być przygodą zamienił się w koszmar i walkę o przetrwanie. Relacja z rejsu prowadzona jest z punktu widzenia każdego uczestnika. Każdy z nich zwraca uwagę na coś innego. W dodatku mamy do dyspozycji dziennik Jeskova, radzieckiego uczonego, który prowadził badania w stacji badawczej w Pyramiden.
Najgroźniejszy wróg to ten, którego nie widać, ponieważ orientujesz się, że zostałeś zaatakowany, gdy jest już za późno. Próby ożywienia organizmów sprzed tysięcy lat mogą doprowadzić do globalnej katastrofy. Pod przykrywką badań lodowca i zmarzliny naukowcy ze stacji badawczej w Pyramiden badali jak zachowują się wirusy i bakterie. W pewnym momencie te badania zaczęły wymykać się spod ich kontroli. Był to koniec, a zarazem początek. Rozpoczął się wyścig z czasem i tylko nieliczni to przetrwają.
Początek książki może wydawać się nużący, ponieważ autor zawarł wiele szczegółowych opisów. Też sposób zbudowania napięcia odbiega od powszechnie stosowanych szablonów. Ale w tej metodzie jest sens, bo dzięki temu czytelnik ma możliwość dogłębnego poznania bohaterów, ale też i miejsca akcji, które z czasem będzie się zmieniać. Natraficie na wiele scen mrożących krew w żyłach, ale też i pięknych opisów przyrody. Czy polubicie bohaterów? Może. Każdy z nich jest indywidualistą, który ze znanych tylko sobie pobudek wybrał się w tak ekstremalną podróż. Zderzenie się z trudami żeglowania, ale też i z własnymi problemami i tajemnicami pokazało, że nie każdy nadaje się do żeglowania w trudnych warunkach.
Sam wątek z bronią biologiczną i zmianą klimatu pobudza wyobraźnię i jest wysoce prawdopodobny. Natomiast zakończenie wbija w fotel i na długo pozostawia czytelnika w osłupieniu.
Współpraca z Wydawnictwem Mięta.
Książka zostaje dopisana do naszej listy przeczytanych książek.
Jeżeli jednak czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią,
może moja opinia Was do tego skłoni.
tytuł: Koniec mapy
autor: S. J. Lorenc
wydawnictwo: Mięta
data wydania: 26.02.2025
ilość stron: 336
ocena: 7/10





