72/25 Zadzwoń, jak dojedziesz Jakub Bączykowski

Ile razy to słyszeliście? 

Zadzwoń, a nie pisz tylko zdawkowego SMS-a . Odbierz od rodziców, bo później może być za późno… 

Historia o relacjach. O rodzeństwie, dzieciach i opiece nad rodzicami. 

Relacje rodzinne po śmierci mamy.  Równocześnie każdy rozdział poprzeplatany jest wspomnieniami, listami właśnie ojca Ryszarda do zmarłej Wandzi, 

To historia o…

przemijaniu i relacjach rodzinnych. Pokazuje jak to jest z tą szklanką wody na starość, ale i w czasie żałoby po ukochanej. Przedstawia życie z punktu widzenia dziecka najstarszego, środkowego i najmłodszego oraz z punktu widzenia wdowca. Rozterki rodzinne, przemyślenia życiowe. Poprzeplatane zabawnymi dialogami dla równowagi poważnych tematów. Wkrada się tutaj nostalgia i tęsknota, a także gwar życia rodzinnego. Najbardziej uderza jednak nie to co mówimy, a to czego nie wyjawiamy. Stare sekrety, które gniotą i pytania, których nie zadajemy, a decydujemy za innych decydując o nich.

Historia kręci się wokół tematu opieki nad ojcem, który został sam po śmierci małżonki. Poznajemy punkt widzenia całego rodzeństwa i plejadę wspomnień. Renaty najstarszej, konkurującej o względy ze średnią Anną. Do tego najmłodszy Mateusz, spoza tej gry o względy, najspokojniejszy i przecież najmłodszy 🙂 .

Śmierć, żałoba i przysłowiowa „szklanka wody”

Losy rodziny pokazane oczami rodzeństwa. Przemyślenia na temat śmierci, rodzinnych relacji i życia na różnym etapie. Rodzeństwa przez pryzmat starszeństwa.

Ale jednak to najmłodsze dziecko jest najbardziej stroskane o losy ojca i obejmuje prowadzenie nad tą historią. Z całą jego opiekuńczością i strachem co będzie dalej. Może czasem było tu za dużo jego strachu i obaw, ale tak jest w życiu. 

Wi­docz­nie już tak jest, że cza­sa­mi trze­ba coś po­świę­cić.
– Ale dla­cze­go ja? Dla­cze­go my? – Ma­te­usz wy­pro­sto­wał się na fo­te­lu. – Bo je­stem naj­młod­szy? Bo nie mamy dzie­ci? Bo to za­wsze ide­al­nie pa­su­ją­cy do wszyst­kie­go i wszyst­kim ar­gu­ment?!
– Tego nie wiesz. Nie wiesz, czy Re­na­ta i Anka nie mu­sia­ły kie­dyś z cze­goś zre­zy­gno­wać. Ty jako naj­młod­szy pew­nie za­wsze byłeś pod ochro­ną – od­po­wie­dział

Siedzimy z tą rodziną przy stole, obserwujemy ich relacje, przeżycia i mamy również spojrzenie zupełnie z zewnątrz. Jak to pozory lubią mylić. A ten starszy Pan? Czego nie mówią nam rodzice i jakich pytań nie lubią, gdy dzieci wpadają z wizytą?. „Co u ciebie słychać”, kiedy zostałem sam i czekam na wasz przyjazd, albo mówicie „nie jesteś sam”, kiedy właśnie po śmierci Wandzi jestem sam.


  Przytłaczająco prawdziwa historia. Zadzwoń póki jeszcze ktoś odbierze. Zadzwoń, bo nie wiesz, kiedy ostatni raz usłyszysz ich głos.
Dzieci mają swoje życie, a nawet nie pytają ojca o zdanie, a przecież wciąż tu jest. Każdy kalkuluje według swoich planów i czasu. Nerwowo spoglądając na zegarek. 

Nie udało im się na­to­miast usta­lić, czego chciał­by ich oj­ciec. Nawet tego nie spró­bo­wa­li.
Byli więc do­bry­mi czy złymi dzieć­mi?

Jeżeli czytałyście/czytaliście już tę książkę, proszę podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.
Jeżeli jeszcze nie miałyście/mieliście okazji zapoznać się z jej treścią, może Was moja opinia do tego skłoni. Czekam na Wasze komentarze. 
Książkę dopisujemy dopisana do naszej listy przeczytanych książek.

Otagowano , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *